Nasza Loteria

Menadżer uderzył Tunezyjczyka od 53 lat mieszkającego w Łodzi. Ruszył proces

Wiesław Pierzchała
Wiesław Pierzchała
archiwum Polska Press
Proces 29-letniego menadżera i przedsiębiorcy Mariusza C., oskarżonego o pobicie z powodów rasowych przybysza z Tunezji, zaczął się w środę w Sądzie Okręgowym w Łodzi.

Oskarżony nie przybył do sądu i nie usprawiedliwił się. Prokurator Monika Fidos wnioskowała, aby rozprawa jednak odbyła się. Sędzia Agnieszka Szeliga zgodziła się i proces ruszył pod nieobecność oskarżonego i jego obrońcy, co bardzo rzadko się zdarza.

Stawił się za to pokrzywdzony, czyli 75-letni Mohamed G., który zeznawał jako świadek. Okazało się, że w 1967 przybył do Polski, podjął studia na Politechnice Łódzkiej, został inżynierem, założył rodzinę, ma dzieci. Potwierdził, że oskarżony menadżer uderzył go pięścią w oko, po czym objął go i obalił na podłogę.

- Polska to mój kraj. Wybrałem go spośród innych, m.in. Francji. Mieszkam tu już ponad 50 lat i nigdy mi się nie zdarzyło, czy to w tramwaju, czy też na ulicy, że zostałem pobity – oznajmił Mohamed G., który bardzo dobrze mówi po polsku.

Według prokuratury, żona pokrzywdzonego, Krystyna G., przy ul. Pomorskiej w Łodzi prowadziła sklep z odzieżą w lokalu wynajmowanym od spółki, której przedstawicielem był oskarżony. Wpadła w tarapaty finansowe i przestała płacić za czynsz. W tej sytuacji małżonkowie skontaktowali się z Mariuszem C., aby rozwiązać umowę najmu.

28 czerwca 2019 roku do sklepu przybył oskarżony i z Krystyną G. podpisał porozumienie co do spłaty długu. Mariusz C. miał zażądać natychmiastowego opuszczenia lokalu i zabrania wszystkich rzeczy. Wtedy zjawił się Mohamed G. i zaczął przekonywać, że w tak krótkim czasie nie da rady wyprowadzić się.

Doszło do awantury, podczas której menadżer miał rzucić do Tunezyjczyka: - ”Jeśli ci się nie podoba, to wypier... do swego kraju”, po czym uderzył go ręką w lewe oko i złapał za głowę chcąc go przewrócić. Ponadto – zdaniem pokrzywdzonego i jego małżonki – miał krzyczeć: - „Arabie wypier... do siebie, jak ci się nie podoba w Polsce”.

W trakcie przesłuchania Mariusz C. nie przyznał się do winy. Wyjaśnił, że podczas awantury Tunezyjczyk krzyczał, że nie opuści lokalu i że potrzebuje więcej czasu. Oskarżony miał być pchnięty przez Mohameda G. Dlatego – w obronie własnej – uderzył go w twarz otwartą dłonią. Wtedy Arab rzucił się na niego z pięściami, wobec czego 29-latek chwycił go za korpus prosząc, aby się uspokoił.

od 12 lat
Wideo

Szymon Hołownia ma duże ego, większe ma tylko Lech Wałęsa

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki