Miejski program in vitro w Łodzi. Urząd miasta dofinansuje leczenie niepłodności metodą in vitro

Agnieszka Jędrzejczak
Agnieszka Jędrzejczak
©Krzysztof Szymczak
Urząd Miasta Łodzi dofinansuje leczenie niepłodności metodą in vitro. To odpowiedź na brak kontynuacji programu rządowego. Dofinansowanie może wynieść nawet 50 procent.

-Uważamy, że program powinien być kontynuowany. Niepłodność jest dużym problemem wśród mieszkańców naszego kraju, to wręcz choroba cywilizacyjna - przyznaje Adam Wieczorek (PO), przewodniczący komisji ochrony zdrowia w Radzie Miejskiej.

Na razie nie wiadomo, ile par z Łodzi będzie mogło skorzystać z dofinansowania i ile ono dokładnie wyniesie. Nie wiadomo też, ile pieniędzy trzeba będzie zabezpieczyć w budżecie miasta. Wydział zdrowia UMŁ na razie dopytuje samorządów miast, w których takie programy zostały wprowadzone, ile pieniędzy na to potrzeba. Gdy urzędnicy zrobią rozeznanie, po nowym roku zostanie rozpisany przetarg na opracowanie programu dofinansowania in vitro w Łodzi.

CZYTAJ WIĘCEJ: Koniec dopłat do in vitro

Urzędnicy mają narzucone duże tempo pracy, bo formalności wprowadzenia takiego programu mogą potrwać kilka miesięcy, a rządowe dofinansowanie skończy się w połowie 2016 roku. - Chcemy płynnie przejść z programu rządowego do gminnego - przyznaje radny Wieczorek.

Magistrat chce, by program był wieloletni i obowiązywał do 2019 roku. Dofinansowanie może wynieść nawet 50 procent. To dużo, bo koszt leczenia in vitro wynosi około 11 tysięcy złotych. Miejski program ma w założeniu przejąć też pary, które są w trakcie leczenia, a brak kontynuacji rządowego dofinansowania spowoduje wstrzymanie leczenia w ich przypadku.

Łódzki samorząd już dwa lata temu próbował wprowadzić miejski program leczenia niepłodności. Prace wstrzymano, bo wszedł w życie program rządowy.

Wideo

Komentarze 21

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gosc

Czy jak będziesz to dofinansowanie to pary z poza łodzi się zalapia

l
lekarz

Ja też kompletnie nie rozumiem tego PRu naprotechnologii. Przecież to nic więcej jak zwykła diagnostyka ginekologiczno-endokrynologiczna. Niech zwolennicy owej szumnej naprotechnologii powiedzą konkretnie, głośno i wyraźnie na czym ona polega a później skonfrontują te metody z np niedrożnością jajowodów ,POC ,czy np jw zaburzeniami w spermatogenezie.

d
doata

A jezdnie nadal dziurawe, jadąc Rzgowską w kierunku Śródmieścia prawym pasem można koło urwać. Czy ktoś z tak chętnie wydających na bzdety polityków lokalnych próbował przejść 100 metrów z balkonikiem chodnikami naszego miasta? Życzę powodzenia

J
Justyna

Lekarze opowiadający się za naprotechnologią lubią głosić, że często odkrycie przyczyny, powodującej, iż małżeństwo ma problem niepłodności, jest niwelowane. Na pewno nie stało się tak w przypadku naszego małżeństwa ! Trudno o bogatszą diagnostykę, którą dysponujemy - kilkadziesiąt wyników badań hormonalnych, endokrynologicznych i genetycznych. Ostateczne wnioski: brak przyczyn niepłodności żeńskiej, natomiast wyraźny problem po stronie męskiej – zaburzona spermatogeneza, tylko 3 % prawidłowych plemników z 6 mln wszystkich, uboczny skutek leczenia astmy w dzieciństwie. Zgłosiliśmy się do naprotechnologa: rozłożył bezradnie ręce. Naturalnie, nie było tu czego leczyć – upośledzenie spermatogenezy przez leki to proces nieodwracalny. I nie oczekiwaliśmy, że ktoś to wyleczy ! Ale nie zamierzaliśmy się poddać. Spróbowaliśmy inseminacji. W ostatniej chwili procedurę odwołano, z powodu niedostatecznej ilości nasienia. Podjęliśmy zatem niełatwą decyzję o próbach in vitro – stało się to realne dzięki programowi ministerialnemu. Dwie z nich nie były udane ; łącznie kilkanaście wyhodowanych zarodków przetrwało ani do transferu, ani do etapu zamrażania. Została trzecia próba – i teraz oczekuję narodzin naszego Synka ! Podano mi 2 zarodki, trzeci miał być zamrożony. Przetrwał TYLKO JEDEN , ten z transferu. Żadna ludzka ręka nie unicestwiła tamte zarodki, to sama natura je wyeliminowała !
Nie rozważaliśmy adopcji, może czysto hipotetycznie. Dla mnie takie dziecko zawsze byłoby ZAMIAST własnego, nie umiałabym kochać je miłością bezwarunkową. Prędzej czy później odczułoby to na pewno i byłoby nieszczęśliwe. Mąż był wobec adopcji jeszcze bardziej sceptyczny. Wierzył, że będziemy jednak mieli swoje !! Bardziej nawet niż ja sama.

A
Aa

To co piszesz świadczy o Twoim zacofaniu.

C
Cierzoń

Czy szansa na szczęśliwe życie obejmuje również dzieci nadliczbowe, zamrożone w ciekłym azocie?

G
Gość

Oby słowa dotrzymali i pomogli wielu ludziom.
Ludzie, ile w was nienawiści.... PIS i kościół już całkiem zwichrował wam mózgi (chodzę do kościoła i wiem, co mówię). Może jakbyście sami doznali podobnego problemu, zrozumielibyście, jak wielka jest to szansa dla ludzi. Szansa na szczęśliwe życie.

M
Michau

Co za brednie! Komuś się pomyliło leczenie z wyleczeniem. Idąc tym tokiem można by zrezygnować ze wszystkich metod i leków, które nie zapewniają radykalnego skutku terapeutycznego, czyli np. aerozoli rozkurczających oskrzela w astmie, leków immunosupresyjnych w chorobie Leśniowskiego-Crohna, leków przeciwpadaczkowych, czy chemioterapeutyków u pacjentów z rozsianą chorobą nowotworową. Bo przecież żadne z powyższych nie sprawi, że chory wyzdrowieje. Robi się zawsze tyle ile można, żeby choremu zapewnić możliwie najlepszy komfort życia, często bez wyleczenia, a z bardzo dobrym skutkiem.

z
zx

Masz rację, to zła metoda.Zarodki powinny być przechowywane w ciekłym helu.

ł
łowca bolszewików

Mimo to nie życzę ci żadnej choroby, a wiele zdrowia. Pamiętaj, że złe życzenia wracają. A za leczenie niestety płacę z własnej kieszeni, w postaci składki i dzięki władzy, która odeszła, gotówką, nie chcąc czekać w rocznych kolejkach. Życzę Do Siego Roku wszystkim!

G
Gość

Władza już nie wie jak przejebać kasę podatników tego biednego miasta?

k
ktos

Mam nadzieję,że nie masz dzieci. Jeśli jeszcze nie masz to życzę ci zebys ich mieć nie mogl. Karma to suka. Pamietaj.

j
julo

Wniosek rodem z piaskownicy: skoro Ela bawi się lalką to pomidorowa jest do kitu.

D
Daq

Mam nadzieję, że jeśli natura da Ci raka to leczyć się będziesz za swoje prywatne pieniądze. Kropka.

s
stncls67

A jeśli chodzi o ganianie bolszewika, to masz teraz pole do popisu. Wygrali wybory, ich lista jest powszechnie znana.

Dodaj ogłoszenie