Muzea za złotówkę: łódzkie placówki stracą dziesiątki tysięcy?

Łukasz Kaczyński
"Muzeum za złotówkę" ma zachęcić do odwiedzania placówek, ale czy te nie zbankrutują?
"Muzeum za złotówkę" ma zachęcić do odwiedzania placówek, ale czy te nie zbankrutują? Grzegorz Gałasiński
Władze miasta nie tylko od kilku lat obcinają łódzkim muzeom roczne dotacje - teraz placówki zostaną pozbawione części wpływów z biletów. A to za sprawą włączenia ich do akcji ministra kultury "Muzea za złotówkę", która zobowiązuje je do obniżenia cen biletów dla dzieci i młodzieży do 16. roku życia.

O jakie kwoty chodzi? Jeśli wierzyć danym ze strony Centralnego Muzeum Włókiennictwa (roczna frekwencja to ok. 45 tys. osób), to uśredniając ceny biletów instytucja ta może stracić około 300 tys. zł. O około 75 tys. zł mniejszy będzie mieć dochód Muzeum Kinematografii. Nie wiedzieć czemu do akcji zgłoszono nawet Muzeum Tradycji Niepodległościowych - to placówka o charakterze martyrologicznym, a przez to już zobowiązana do niepobierania opłat za wstęp.

Sprawa ma początek 16 sierpnia. Wtedy prezydent Łodzi Hanna Zdanowska listem poinformowała dyrektorów o nowej akcji ministra, prosząc o włączenie się do współpracy i podjęcie stosownych działań od października tego roku. Po kilku dniach dyrektorzy spotkali się i wystąpili do wiceprezydent Agnieszki Nowak o spotkanie, argumentując, że przystąpienie do akcji jest dobrowolne, a jako pierwsze włączone zostały do niej muzea narodowe i współfinansowane przez ministra.

Pierwsze rozmowy z dyrektorami w wydziale kultury odbyły się 12 września, ale już 31 sierpnia dyrektorzy mogli przeczytać na stronie ministerstwa, że podległe im instytucje... zostały zgłoszone do akcji. Jak twierdzi Grzegorz Gawlik z biura prasowego magistratu, 12 września ustalono, że instytucje udostępnią po jednej wystawie stałej.

Czy wydział kultury zapytał jednak wcześniej dyrektorów o opinię lub poprosił o wyliczenia jak zmienią się ich wpływy? Nie uzyskaliśmy w środę odpowiedzi na to pytanie z biura prasowego UMŁ.

Dyrektor Muzeum Tradycji Niepodległościowych uspokaja, że nie podniesie opłat z zera na złotówkę.

- Pobieraliśmy tylko opłaty za przewodnika towarzyszącego grupom i to te opłaty zmniejszymy do złotówki - mówi Henryk Siemiński. - U nas straty wpływów będą na poziomie kilku tysięcy. W innych muzeach idzie to w dziesiątki tysięcy.

- Na jakim poziomie zatrzymają się w rzeczywistości, nie wiadomo. Program ministra jeszcze nie działa, nie ma danych na ten temat - mówi dyrektor Muzeum Kinematografii Mieczysław Kuźmicki.

Według ostatnich danych na liście "Muzeum za złotówkę" figuruje 31 placówek. Najwięcej zgłosiła Łódź. W środowisku wątpliwości budzi jednak strona prawna decyzji władz Łodzi. Zgłoszenie muzeów do programu ministra jest równoznaczne z ustaleniem wysokości cen biletów. Tymczasem formalnie to powołani przez władze dyrektorzy, mający osobowość prawną, podejmują w tej sprawie decyzje. Wydaje się, że tym razem w procesie decyzyjnym zostali pominięci.

Zapytaliśmy biuro prasowe, kto zgłosił łódzkie muzea do programu ministra: wiceprezydent Agnieszka Nowak czy dyrektor wydziału kultury Jakub Wiewiórski i czy nie doszło do przekroczenia kompetencji? A także: czy z budżetu miasta będą zwrócone utracone wpływy? W nadesłanej odpowiedzi te kwestie również zostały pominięte.

- Z informacji na stronie ministerstwa wynika, iż instytucje, które zdecydowały się przystąpić do akcji, od 2014 roku dostaną dodatkowe punkty startując o dofinansowanie Programów Ministra - pisze Grzegorz Gawlik. Gwarancji, że zbilansuje to straty, jednak nie ma.

Zapytaliśmy ministra Bogdana Zdrojewskiego, czy będzie rekompensował mniejsze wpływy znajdującym się w bardzo trudnej sytuacji łódzkim muzeom (zarobki należą do najniższych w kraju, co wpływa na obniżenie rangi zawodu muzealnika). W środę odpowiedź nie nadeszła. W czwartek kolejne spotkanie dyrektorów z wiceprezydent Nowak.

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

X
XYZ
W Muzeum Sztuki (MS2, Pałac Herbsta) jest to 6 zł za bilet, Pałac Poznańskiego - 9 zł. To przecież żadna kwota. Głupia kawa czy piwo kosztuje mniej więcej tyle, a czasem więcej.

A jaki jest największy problem w ilości zwiedzających? Godziny otwarcia. Przeciętny człowiek ma czas po 18, a wtedy, to już nigdzie nie pójdzie. Brakuje akcji typu w każdy pierwszy czwartek miesiąca otwarci jesteśmy do północy.

Ale druga sprawa - Polacy generalnie rzadko chodzą do muzeów (muzea głównie zarabiają na wycieczkach szkolnych), mało czytają i kulturalnie są zacofani. Nie ma kultury chodzenia do muzeów czy czytania książek. Widać to chociażby w traktowaniu kultury przez władzę. Większość wykształconych młodych ludzi jest też pochłonięta walką o byt (głodowe pensje czy staże nie sprzyjają poszukiwaniu rozrywek kulturalnych - po prostu po pracy idzie się zamknąć się w czterech ścianach i mieć żal do wszystkich wokół i siebie samego).

No i trzecia przyczyna - kadry w muzeach. CZY KTOŚ WIDZIAŁ OGŁOSZENIE O PRACY W MUZEUM W INTERNECIE? Nie ma w ogóle rekrutacji z zewnątrz. A to szkodzi, bo muzeum staje się przechowalnią, która kompletnie nie jest rozwojowa.
G
Gość
Ludzie w Łodzi żyje się bardzo ciężko, a instytucje kultury są utrzymywane z naszych pieniędzy a więc bilet za 9 zl jest bardzo drogi. Młodzież i dzieci powinny korzystać z tych i nstytucji za o zł.
J
Jolanta
Mozliwe, że "za zlotowke" bedzie zdecydowanie wiecej mlodych ludzi odwiedzajacych muzea, w ktorych czasami jest dosc pustawo. A rola pana redaktora winno byc zachecanie do odwiedzin w lodzkich muzeach pelnych fantastycznych zabytkow...."cudze chwalice, swego nie znacie....."
z
zorientowana
Drogi miłośniku muzeów. Praktycznie wszystkie muzea mają dzień podczas którego wstęp jest wolny (na przykład w Muzeum Miasta Łodzi jest to niedziela), poza tym czy naprawdę bilet normalny kosztujący 9 zł jest tak drogi?
m
miłosnik muzeów
Dobry pomysł , ale czemu tylko dla dzieci , które nie bardzo lubia muzea. Sama bym chodziła cześciej gdyby były tańsze . Może cos w rodzaju abonamentu na wszystkie muzea w Łodzi ( w Krakowie i Warszawie jest).

Uważam tez ,ze taka akcja powinna byc ograniczona czasowo do niektórych dni tygodnia.
wiadomo człowiek idzie zwiedzać a nei sluchac chordy hałasujacych i nie potrafiacych sie zachowac dzieciaków.
M
Moi
Muzea to instytucje kultury o charakterze naukowym. Tymczasem znam np. takie (właśnie w Łodzi!), w którym pierwsze skrzypce grają SZOFER (były aktywista ZSMP) i była KAWIARKA dyrektora (obecnie wicedyrektorka).
a
aa
Agresywny cieć POtrzebny
g
g
lepiej na pis - najlepiej zaglosowac na pis i spieprzyc z raju pisiorze
a
aa
Będę wpuszczał po 50 groszy a na rowerach po 30
Dodaj ogłoszenie