Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Napad z bronią na kantor w Łodzi. Trwa proces w sprawie napadu, podczas którego padły strzały

Wiesław Pierzchała
Wiesław Pierzchała
Do napadu na kantor doszło 8 grudnia 2021 roku tuż przed godz. 13 u zbiegu ul. Kilińskiego i ul. Przybyszewskiego w Łodzi.
Do napadu na kantor doszło 8 grudnia 2021 roku tuż przed godz. 13 u zbiegu ul. Kilińskiego i ul. Przybyszewskiego w Łodzi. Polska Press
Trwa proces w sprawie napadu rabunkowego z bronią, podczas którego padły strzały, na kantor walut w Łodzi. Na rozprawie w czwartek 9 listopada w Sądzie Okręgowym w Łodzi zeznawały córka i partnerka jednego z oskarżonych.

Na ławie oskarżonych zasiadają dwaj łodzianie: 56-letni Janusz Sz. i 45-letni Tomasz A. Prokuratura zarzuca im napad z bronią 8 grudnia 2021 roku na kantor przy skrzyżowaniu ul. Przybyszewskiego i ul. Kilińskiego w Łodzi na Górnej, w którym było 700 tys. zł. O randze sprawy najlepiej świadczy fakt, że oskarżeni zostali zatrzymani przez uzbrojonych po zęby antyterrorystów. Obaj przebywają w areszcie śledczym i nie przyznają się do winy. Grozi im do 15 lat więzienia.

Proces w Łodzi: zeznania córki i konkubiny

Jako świadkowie obrony zeznawały 51-letnia Agnieszka A. z Wałbrzycha oraz 30-letnia Patrycja P. - Sz. z Łodzi. Pierwsza jest konkubiną oskarżonego Janusza Sz., a druga jego córką.

Agnieszka A. zeznała, że oskarżonego poznała trzy lata temu w klatce schodowej domu w Wałbrzychu, w którym mieszkała ich wspólna znajoma. Widywali się regularnie i planowali wspólną przyszłość w Wałbrzychu, gdzie on dostał mieszkanie od miasta i miał załatwioną posadę. 8 grudnia 2021 roku miał przyjechać do Wałbrzycha, ale nie dotarł z powodu choroby dwóch wnuków.

Patrycja P. - Sz. potwierdziła i wyjaśniła, że 8 grudnia 2021 roku zachorowali dwaj jej synowi. Ona tego dnia musiała być w sklepie, w którym pracowała. Także jej mąż musiał być w pracy. Dlatego poprosiła ojca, aby zawiózł synów do lekarza, od którego około godz. 10 przyjechał do niej do sklepu.

Przeczytaj też o gangu, który napadł na kantor walut i na biznesmena z Dalekiego Wschodu

Napad w Łodzi: strzały w szybę i zamek od drzwi

Do napadu na kantor doszło 8 grudnia 2021 roku tuż przed godz. 13. Według prokuratury, tego dnia Tomasz A. ubrał się w ciemne spodnie, kurtkę i czapkę, wsiadł na rower, pojechał w rejon napadu, zatrzymał się pod kamienicą przy ul. Kilińskiego 215, oparł rower o ścianę i poszedł w stronę kantoru. Gdy wtargnął do środka miał na twarzy okulary i maseczkę ochronną. Z plecaka wyjął pistolet i zagroził pracownicy, że ją zabije, jeśli nie dostanie pieniędzy.

Kobieta siedziała za kontuarem, do którego dostępu broniły zamknięte drzwi i szyba kuloodporna. Pracownica uruchomiła przycisk antynapadowy. Rozległ się sygnał alarmowy. Zaskoczony napastnik oddał z parabellum dwa strzały: w szybę i zamek od drzwi, aby dostać się za kontuar z gotówką. Bez efektu: szyba nie pękła, a drzwi nie „puściły”. W tej sytuacji bandyta zrezygnował: wybiegł z kantoru, pobiegł do roweru i pojechał w rejon ul. Szarej i parku Legionów, gdzie przesiadł się do mercedesa z Januszem Sz. za kierownicą.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Chcemy żyć wolniej - ciekawa analiza

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki