MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Nie żyje Anna Malinowska, jedna z bohaterek popularnego programu "Nasz nowy dom". Kobieta mieszkała w Łodzi

Anna Gronczewska
Anna Gronczewska
Anna Malinowska zmarła po ciężkiej chorobie. Prowadziła bar "Modrzewiak". Dom wyremontowała jej ekipa Polsatu
Anna Malinowska zmarła po ciężkiej chorobie. Prowadziła bar "Modrzewiak". Dom wyremontowała jej ekipa Polsatu Polsat/Anna Gronczewska
Nie żyje Anna Malinowska jedna z bohaterek popularnego programu "Nasz nowy dom" nagrywanego w Łodzi.

Pomogli rowerzyści

Anna Malinowska to osoba, którą znało wielu mieszkańców Łodzi i okolic. Przez wiele lat prowadziła bar „Modrzewiak”. Zjeżdżali tam rowerzyści. Mogli zjeść kapuśniak z prażokami, pstrąga z grilla zalewajkę, spróbować dobrej szarlotki. Wszystko robiła sama, ze świeżych produktów. Niestety GS do którego należał budynek, gdzie znajdował się bar wymówił jej umowę i sprzedał komu innemu Mimo wielu przeszkód dalej prowadziła „Modrzewiaka”. Otworzyła go na działce, którą dostała po rodzicach. To naprzeciwko miejsca, gdzie był dawny bar.

Bardzo pomogli mi rowerzyści! - cieszyła się pani Ania. - Uporządkowali teren, urządzili. Ja postawiłam niewielki budynek, gdzie mieści się bar. Jak jadę na chemię do szpitala to zastępują ,mnie rowerzyści!

Przyjechała Katarzyna Dowbor

Ekipa „Naszego nowego domu” jeszcze z Katarzyną Dowbor odwiedziła Annę Malinowską na początku 2021 roku. Dom w którym mieszkała 67-letnia Anna i jej 14-letnia wnuczka Gabrysia znajdował się w fatalnym stanie. Używały tylko jednego pokoju, w drugim dwie ściany pokryte były potwornym grzybem. Spowodowany był brakiem rynien. Woda wsiąkała w ściany jak w gąbkę. Babcia i wnuczka zmuszone były spać w jednym łóżku. Ogrzewanie domu zapewniał stary piec - „śmieciuch”, ulokowany w głębokiej piwnicy. Pani Ania nosiła węgiel i wdychała pył, co rujnowało jej zdrowie. Ma astmę. Sytuacja rodziny była beznadziejna.

Wszystkie pieniądze ładowałam w bar, który mi zabrano – żali się pani Ania. - Zaniedbałam przez to dom...

Do programu „Nasz nowy dom” została zgłoszona z dwóch źródeł. Jego złożyła koordynator rodzin zastępczych, drugie jedna z rowerzystek, która często odwiedzała „Modrzewiaka”.

Pasmo nieszczęść

Katarzyna Dowbor z ekipą „Naszego nowego domu” wyremontowała jej dom i odmieniła jej życie. Ale pani Ania dalej borykała się z problemami. Bar prowadziła ze swoim partnerem Jankiem.

Janek w 2018 roku zachorował – opowiadała nam. - Od sierpnia czuł się źle. Poprzeziębiał grypy. Padło na serce, układ krążenia. W styczniu 2019 roku było z nim już tak źle, że zawiozłam go do szpitala. Umarł 26 stycznia.

Pół roku później nowotwór stwierdzono u 37 -letniej córki pani Ani. Urszulę bolał od dłuższego czasu żołądek. Zrobiła gastroskopię.

Okazało się, że to zaawansowany nowotwór żołądka – wspominała pani Ania. - Szybko wszystko poszło. Okazało się, że są przerzuty do kości, szpiku kostnego. Nikomu nie życzę, by przeżył śmierć własnego dziecka!

Urszula umarła 8 marca 2020 roku. Pani Ania została z wnuczką Gabrysią. Dziewczynka dziś ma 14 lat.

Walczyła do końca

To nie koniec nieszczęść, które spadły na tę rodzinę. U pani Ani. stwierdzono nowotwór jelita grubego. Przeszła operacje, chemioterapii. Niestety były przerzuty do płuc i wątroby.

Nie poddaje się, muszę żyć dla Gabrysi! - mówiła nam pani Ania. - Oprócz mnie nie ma nikogo!

Niestety Anna Malinowska przegrała tę nierówną walkę. Zmarła 20 maja.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Od jutra strefa buforowa na granicy z Białorusią

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki