„Ocean’s 8”: Diamenty pozostają najlepszymi przyjaciółmi kobiety [RECENZJA]

Dariusz Pawłowski
Dariusz Pawłowski
Warner Bros. Entertainment
Udostępnij:
W zużyty cykl o panach skrzykujących się, by dokonać największego w historii skoku na cudze pieniądze, postanowiono wprowadzić element współczesnego feminizmu. Jeżeli ów zabieg miał odświeżyć komediową serię, pomogło to tyle, co krem z dżemu na porost włosów. Panie w „Ocean’s 8” kradną bardzo ładnie, ale widz i tak może to przespać...

Co z niekłamaną ekscytacją pragną ukraść kobiety i co poza pragnieniem zysku powoduje liderką żeńskiego gangu? Otóż obiektem pożądania są brylanty oraz zemsta na nielojalnym, byłym ukochanym. „Ocean’s 8”, choć próbuje wpisać się w prężny obecnie nurt emancypacyjny, radzi sobie na tym polu nieporadnie, w sumie powielając to, czemu nadano dziś miano stereotypów. Jako komedia kryminalna zaś rozczarowuje niczym faworyci na rosyjskim mundialu.

Reżyser Gary Ross, współpracująca z nim przy scenariuszu Olivia Milch oraz producenci uznali prawdopodobnie, iż formuła wypracowana w trzech „męskich” częściach cyklu jest na tyle pewna, że zmiana płci głównych postaci jest wystarczającym pretekstem, by powstał kolejny film. Zorganizowano zatem złożoną z gorących nazwisk obsadę, którą wprzęgnięto w historię skoku na grube miliony dolarów w ekskluzywnych wnętrzach, podczas prestiżowego wydarzenia i pomimo zabezpieczeń - zdawałoby się - uniemożliwiających jakiekolwiek włamanie.

Dzisiaj mecz Niemcy - Szwecja

Inicjatorką jest Debbie Ocean (w tej roli Sandra Bullock), siostra Danny’ego Oceana. Zwolniona warunkowo z więzienia zbiera drużynę pań różnych talentów - są w niej jej dawna wspólniczka od kantów w salonach bingo Lou Miller (Cate Blanchett), jubilerka Amita (Mindy Kaling), uliczna oszustka i złodziejka Constance (Awkwafina), paserka Tammy (Sarah Paulson), hakerka Nine Ball (Rihanna), projektantka mody Rose (Helena Bohnam Carter) - i organizuje akcję, której celem jest warty około 150 milionów dolarów diamentowy naszyjnik od Cartiera. Podczas imprezy roku - Gala Met, będzie go miała na sobie popularna aktorka Daphne Kluger (Anne Hathaway). Brylantów i gwiazdy pilnują najtwardsi ochroniarze oraz najlepszy system zabezpieczeń, ale cóż to dla nowoczesnych dziewczyn...

Szkoda tylko, że nowoczesne dziewczyny okazują się tak bardzo oczywiste. W nadzwyczaj bezpieczny sposób poskładane przedsięwzięcie wiele obiecuje, ale kuleje na poziomie intrygi, niemal zupełnie pozbawionej napięcia. Plan Debbie jest tak skromny, banalny, powierzchowny i oparty na przypadkach (które, gdy zmieniają się w komplikacje rozwiązywane są jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki), że zadziwia, iż bohaterka musiała go obmyślać za kratami aż pięć lat, osiem miesięcy i dwanaście dni, w dodatku doprowadzając do tego, by zamykano ją w izolatce, gdzie w spokoju mogła się oddawać analizie szczegółów.

Powodzenie pomysłu wymagało zatem nadzwyczajnej życzliwości okoliczności oraz osób zabezpieczających najważniejsze towarzyskie wydarzenie w Ameryce i cenny naszyjnik, który latami nie opuszczał sejfu. Zaangażowanie w wydarzenia na ekranie ostatecznie niwelują jednoznacznie budowana życzliwość widza po jednej stronie barykady, a także brak nieprzewidywalnych zwrotów akcji i dającego się zapamiętać poczucia humoru na rzecz usilnej lekkości produkcji.

Wątły materiał nieco ratują aktorki. Ponad całą obsadę wybijają się Anne Hathaway i Helena Bonham Carter, które nie tylko kradną wszystkie sceny, w których się pojawiają, ale jako jedyne potrafią nieco skomplikować swoje bohaterki. Niewiele ma do zagrania, ale zwraca na siebie uwagę i wykazuje komediowym talentem Mindy Kaling, nie wychodzą ponad poprawność Sandra Bullock i Cate Blanchett. Więcej czasu na ekranie mógłby natomiast dostać James Corden jako detektyw ubezpieczeniowy, który dopiero zaczął się rozkręcać... Niestety, daje się również odczuć, że pomiędzy aktorkami nie ma chemii, ekranowego „prądu” - nie zdołano wykrzesać z nich niczego więcej poza odbiciem karty pracy na filmowym planie.

Złodziejska seria już w wersji męskiej szybko straciła wigor, w wersji kobiecej jest tylko „odgrzewanym kotletem”. Czy grozi nam, że zgodnie z filmową modą, gdzie dzieci wyprowadza się na igrzyska śmierci i bitwy dla ocalenia świata, następnego skoku mogą dokonać rezolutne maluchy?

Ocean’s 8 USA komedia kryminalna, reż. Gary Ross, wyst. Sandra Bullock, Cate Blanchett, Anne Hathaway, Helena Bonham Carter

Ocena: 3/6

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
piotras
trudno żeby feministyczny manifest był udanym filmem!
Dodaj ogłoszenie