Poznań: Chciały, by dziadek miał więcej czasu dla chorej babci. Pomogły mu sprzedać sadzonki. Tłumy na rynku! [ZDJĘCIA]

Błażej Dąbkowski
Błażej Dąbkowski
Setki osób pojawiły się w sobotę od rana na ryneczku na os. Rusa w Poznaniu. Wszystko za sprawą wnuczek pana Wojciecha, który od 20 lat sprzedaje w tym miejscu sadzonki. - Postanowiłyśmy wyprzedać wszystkie sadzonki, by dziadek mógł więcej czasu spędzić z babcią, która przebywa w hospicjum - mówi Sara Nowicka.Przejdź do kolejnego zdjęcia --->
Setki osób pojawiły się w sobotę od rana na ryneczku na os. Rusa w Poznaniu. Wszystko za sprawą wnuczek pana Wojciecha, który od 20 lat sprzedaje w tym miejscu sadzonki. - Postanowiłyśmy wyprzedać wszystkie sadzonki, by dziadek mógł więcej czasu spędzić z babcią, która przebywa w hospicjum - mówi Sara Nowicka.Przejdź do kolejnego zdjęcia --->Robert Woźniak
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Setki osób pojawiły się w sobotę od rana na ryneczku na os. Rusa w Poznaniu. Wszystko za sprawą wnuczek pana Wojciecha, który od 20 lat sprzedaje w tym miejscu sadzonki. - Postanowiłyśmy wyprzedać wszystkie sadzonki, by dziadek mógł więcej czasu spędzić z babcią, która przebywa w hospicjum - mówi Sara Nowicka.

Od godz. 7 rano na ryneczku znajdującym się na os. Rusa można zobaczyć setki osób kupujących sadzonki kwiatów i pomidory. W ten sposób poznaniacy postanowili wesprzeć Wojciecha Nowickiego, którego żona walczy z nowotworem. Wszystko zaczęło się od posta na Facebooku, który kilka dni temu zamieściła przyjaciółka wnuczek pana Wojciecha.

Odzew był ogromny - w przeciągu godziny post został udostępniony kilkaset razy, w sobotę rano udostępnień było już 10 tys. - Dziadkowi, ze względu na pracę pomagam zazwyczaj w soboty, ale tłumy, jakie dziś zobaczyłam i zainteresowanie akcją, przeszły moje najśmielsze oczekiwania - mówi Sara Nowicka, wnuczka.

Pan Wojciech od 20 lat uprawia sadzonki i nimi handluje na rynku na os. Rusa. - Musi im jednak poświęcać sporo czasu. Codziennie samo ich podlewanie zajmuje około czterech godzin. Dwie godziny rano i dwie wieczorem - opowiada Sara Nowicka. Wnuczki chciałyby jednak, by ich dziadek mógł ten czas poświęcić babci, która znajduje się w tej chwili w hospicjum. - Dlatego pojawił się pomysł, by wyprzedać sadzonki, by nie trzeba było się nimi zajmować - kontynuuje.

Poznań: Kolejka do stoiska pana Zenona. Wszyscy kupują książki!

Jak reagują na akcję mieszkańcy? - Niesamowita i wzruszająca. Jestem pełna uznania dla wnuczek pana Wojciecha. Mam nadzieję, że po takiej akcji uda mu się spędzać więcej czasu z żoną. Kiedy zobaczyłam post na Facebooku, od razu stwierdziłam, że trzeba pomóc - mówi Anna Bilińska, która kupiła sadzonkę.

O ogromnym powodzeniu inicjatywy może świadczyć fakt, że pierwsza dostawa została wyprzedana już około godz. 7.30. Dwie godziny później rodzina i przyjaciele starszego mężczyzny byli już w trakcie sprzedaży trzeciej partii sadzonek.

Inicjatywy nie dało się jednak ukryć przed samym zainteresowanym. - W piątek wieczorem powiedziała mi o niej jedna z klientek. Byłem mocno zdziwiony, szczerze mówiąc nie wiedziałem, czy wnuczki zwyzywać, czy się po prostu cieszyć - tłumaczy pan Wojciech.

Poznań: Chory na raka pan Zenon przekazał 10 tys. zł Hospicjum Palium. Pomógł też innym

To nie pierwsza, podobna inicjatywa w Poznaniu. Przypomnijmy, że w ubiegłym roku opisywaliśmy historię Zenona Fabisia, walczącego z rakiem prostaty. Starszy mężczyzna postanowił zbierać środki na leczenie, wyprzedając książki z własnej kolekcji.

Zenon Fabiś, starszy poznaniak wyprzedający własną kolekcję książek, by zebrać pieniądze na walkę z rakiem pojawił się w piątek na rynku Jeżyckim. Czekało na niego kilkanaście osób, które chciały od niego kupić książkę lub przekazać mu publikacje z własnych biblioteczek.

Poznań: Kolejka do stoiska pana Zenona. Wszyscy kupują książki!

ZOBACZ TEŻ:

Juwenalia Poznań 2019 trwają w najlepsze. Za nami drugi dzień imprezy w parku im. Jana Pawła II na Wildzie. Zobacz, jak w piątek bawili się studenci. Oto zdjęcia! Przejdź dalej --->

Juwenalia Poznań 2019: Tak bawiliście się w piątek w parku i...

Sprawdź też:

Mięsożerni mężczyźni bardziej szkodliwi

Wideo

Materiał oryginalny: Poznań: Chciały, by dziadek miał więcej czasu dla chorej babci. Pomogły mu sprzedać sadzonki. Tłumy na rynku! [ZDJĘCIA] - Głos Wielkopolski

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie