Premiera "Zemsty" w Teatrze Małym w Łodzi już w piątek

Dariusz Pawłowski
W Teatrze Małym trwają ostatnie próby przed premierą
W Teatrze Małym trwają ostatnie próby przed premierą mat. prasowe
Udostępnij:
W Roku Fredrowskim, ogłoszonym z okazji 220. rocznicy urodzin autora prześwietnych polskich komedii, łódzki Teatr Mały przygotował premierę słynnej "Zemsty". - Jako jedyni w Łodzi wpisaliśmy się Fredrowskim spektaklem w te obchody - podkreśla Mariusz Pilawski, dyrektor Teatru Małego.

Premierowe przedstawienie odbędzie się w najbliższy piątek, o godz. 19.15, w siedzibie teatru w Manufakturze. Widowisko reżyseruje Mariusz Pilawski, scenografię przygotował Kajetan Kreutz Majewski, autorką kostiumów jest Monika Olszewska-Sulejewicz, a muzyki - Witold Łuczyński. Na scenie zobaczymy: Igora Polaka (Cześnik Raptusiewicz), Ewelinę Kudeń-Nowosielską (Klara), Marka Lipskiego (Rejent Milczek), Konrada Michalaka (Wacław), Lorettę Cichowicz (Podstolina), Witolda Łuczyńskiego (Papkin), Marka Kołaczkowskiego (Dyndalski) oraz Marka A. Gwoździńskiego i Anastazego Pierzgalskiego.

Aleksander Fredro napisał najsławniejszą polską komedię w roku 1833, inspirując się prawdziwym sporem Jana Skotnickiego i Piotra Firleja, panów na zamku Kamieniec, na pograniczu Korczyny i Odrzykonia, tuż koło Krosna. "Zemsta" miała prapremierę w 1834 roku w lwowskim teatrze Jana Nepomucena Kamińskiego, a pierwsze książkowe wydanie w roku 1838.

- Gdy niedawno po raz kolejny przeczytałem "Zemstę", pomyślałem sobie nieco górnolotnie, by poprowadzić jej inscenizację w kierunku Szekspirowskim - wyjaśnia Mariusz Pilawski. - W tekście Fredry są przecież wszystkie te najważniejsze kwestie zajmujące człowieka, którymi parał się Szekspir. Dlatego trochę inaczej rozłożyliśmy tony, niektóre sceny, jak na przykład rozmowę Rejenta z Wacławem, ustawiliśmy poważnie, niwelując komediowe akcenty. Co nie zmienia faktu, że literatura Fredrowska, obojętnie jak ją "potraktować", zawsze wygrywa, czego dowodem jest scena pisania listu, niezmiennie śmieszna do bólu.

"Zemsta" w Teatrze Małym jest opowieścią o trupie teatralnej, która docierając do skansenu zaczyna odgrywać komedię Fredry. - Nasz spektakl to przypowieść o teatrze, o aktorach, którzy chcą i lubią wcielać się w postacie z polskiej klasycznej literatury, mówić Fredrowskim wierszem - dodaje Mariusz Pilawski. - Chcemy tym spektaklem przywołać świat pogody ducha, jasności spojrzenia, dobrego samopoczucia.

Autor spektaklu postanowił zadedykować go Barbarze Lasockiej, historykowi teatru i literatury warszawskiej Akademii Teatralnej, autorce dzieła " Aleksander Fredro - Drogi życia". - Pani profesor uczyła mnie skwapliwie przez trzy lata teorii i historii teatru na wydziale aktorskim ponad 30 lat temu i odeszła od nas kilka lat temu, doprawdy przedwcześnie - przypomina reżyser widowiska.

Po premierze spektakl będzie można zobaczyć 22 września o godz. 16.15 oraz 23 i 27 września o 11.15. To okazja, by przekonać się o nieśmiertelności dzieła hrabiego polskiej literatury.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Łódzki
Dodaj ogłoszenie