Przemoc wobec dzieci w Łodzi. Miasto uruchamia specjalną infolinię

Agnieszka Jasińska
Władze miasta chcą walczyć z przemocą wobec dzieci
Władze miasta chcą walczyć z przemocą wobec dzieci 123RF
Władze Łodzi uruchomiły bezpłatną infolinię, gdzie można anonimowo zgłaszać przypadki przemocy. Psycholodzy i pedagodzy będą odbierać telefony przez 24 godziny na dobę siedem dni w tygodniu.

Przypadki przemocy można zgłaszać pod numerem 800 112 800.

- Wszyscy mają prawny obowiązek reagować i informować o przestępstwie - podkreślał Krzysztof Piątkowski, wiceprezydent Łodzi. - Wiele mogą zrobić takie instytucje jak MOPS czy placówki służby zdrowia, jednak nie zastąpią one obywatelskiej czujności. Dlatego powinniśmy reagować.

Specjaliści, którzy odbiorą telefon w pierwszej kolejności o przemocy w rodzinie poinformują policję.

- Najważniejsze byśmy dowiedzieli się, że dziecko jest krzywdzone w rodzinie. Dzięki temu może udać się nam uniknąć takich tragedii, jakie miały miejsce w naszym mieście w ostatnich tygodniach - mówił Piątkowski.

Na uruchomienie infolinii władze miasta zdecydowały się po wydarzeniach związanych ze śmiercią małych dzieci. We wrześniu na ul. Grabowej zmarł 3-letni chłopiec. Przyczyną śmierci były rozległe obrażenia głowy. Dziecko było wcześniej bite. Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną śmierci 3-latka był rozległy krwiak. Na ciele chłopca znajdowały się też liczne siniaki. Katami okazali się najbliżsi.

CZYTAJ: Tragedia na Grabowej. Czy ktoś zabił 3-letnie dziecko?

Kolejna tragedia wydarzyła się w mieszkaniu przy ul. Rewolucji. Pod koniec września zmarła tutaj 3-miesięczna Nadia. Siniaki na ciele dziecka świadczyły o tym, że nie została pobita tylko raz. Sekcja zwłok nie pozostawia żadnych wątpliwości - dziewczynka zmarła z powodu rozległych obrażeń głowy: krwiaka i obrzęku mózgu. Katem okazał się ojciec Nadii.

CZYTAJ: Tragedia na Rewolucji 1905 r. Nie żyje trzymiesięczna dziewczynka

W listopadzie ruszy kampania informacyjna przeciw przemocy wobec dzieci.

- Plakaty z numerem telefonu pojawią się w miejskich instytucjach, szkołach, pojazdach MPK i na citylightach - mówił Piątkowski. - Kampania ma potrwać miesiąc.

Pod bezpłatny numer możemy też dzwonić gdy zauważymy, że dziecko jest głodne, pozostawione bez opieki czy nie chodzi do szkoły.

Wideo

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
gość 2

To ciekawe,że ten telefon istniał do tej pory jako telefon nadziei dla kobiet w ciąży... rozumiem że kobiety już go nie potrzebują

:-|

a co to zmieni skoro na jego miejsce przyjdzie inny i też będzie siedział w papierach?

n
na wolontariat

niech zostanie wolontariuszem tam nie ma tyle papierków do wypełniania

'-(

to musi zmienić zawód

:-(

pośrednio nie masz mózgu pisząc takie rzeczy. Co zrobić w przypadku, gdy masz stos papierów, a mało czasu na faktyczną pracę w terenie? Jako pracownicy socjalni stoimy w rozkroku między wypełnieniem papierów i zadowoleniem kierownictwa, a pracą z ludźmi w ich środowisku kosztem zwolnienia z pracy z powodu niedotrzymania terminów związanych z dokumentacją.

:-(

a co to za pracownik socjalny, który chce pomagać, a zamiast tego siedzi w papierach?

;-)

trzeba uruchomić telefon zaufania, ponieważ pracownicy socjalni nie mają czasu bo strajkują, smutne to miasto, co to za pomocnik, który myśli tylko o sobie, tylko daj i daj, stało się to bardzo nudne

Z
Zenobia

bawi się wiele dzieci, z czego wynika, ze pozbawione są opieki. Mam nadzieję, że kiedy zadzwonię do takich psychologów rodzinnych, to policja przyjedzie od razu i nie będą sie migać i mówić, że dzieci wolno wypuszczać na podwórko bez opieki starszych, z czym spotkałam się już nieraz, kiedy dzwoniłam na policję , żeby zabrała hałasujące bachory, a oni nie przyjeżdżali, tylko mówili, żeby powiadomić raczej dzielnicowego. Teraz chociaż jest ten telefon do infolinii. mam nadzieję, że będzie działał.

r
rodzic

wreszcie!!!!!!!!!!tylko czy musiało dojsć do takich tragedii?...ale niestety u nas tak jest,że dopóki sie nic nie wydarzy,dpóty nic sie nie robi.choc lepiej pózno niż wcale. brawo pani prezydent niech pani jeszcze pogoni do pracy tych nierobów z mopsu bo posrednio maja krew na na swoich rekach

k
kmk

super pomysł! Ps oby tak dalej, wreszcie dużo pozytywnych zmian w tym mieście - od inwestycji, po festiwale itd

Dodaj ogłoszenie