Szpital im. Pirogowa w Łodzi. Muzyka instrumentalna...

    Szpital im. Pirogowa w Łodzi. Muzyka instrumentalna rozluźnia pacjentki i zmniejsza ból porodowy

    Zdjęcie autora materiału
    Agnieszka Jędrzejczak

    Dziennik Łódzki

    Muzyka to nie jedyna nowość w szpitalu. Wyremotowano oddział ginekologiczno-położniczy
    1/3
    przejdź do galerii

    Muzyka to nie jedyna nowość w szpitalu. Wyremotowano oddział ginekologiczno-położniczy ©Paweł Łacheta

    Szpital im. Pirogowa w Łodzi zamontował na swojej porodówce głośniki, z których rozlegają się dźwięki muzyki relaksacyjnej. Pacjentki mogą słuchać jej podczas porodu i pobytu na salach
    Klasyczna, relaksacyjna, a przede wszystkim odwracająca uwagę od bólu. Na porodówce w szpitalu im. Pirogowa przy ulicy Wileńskiej w Łodzi (dawniej im. Madurowicza) krzyki rodzących słychać jakby mniej.

    Po salach i korytarzach roznoszą się instrumentalne dźwięki, wprowadzające przyszłe mamusie w stan błogiego relaksu. Muzyka na porodówce to innowacyjne rozwiązanie, które niedawno wprowadziła łódzka placówka. Rozwiązanie znalazło bardzo szybko uznanie nie tylko personelu, ale co najważniejsze, samych pacjentek.

    Nowy szpital w Łodzi. Pro Familia otwiera porodówkę [ZDJĘCIA]

    - W ostatnim momencie, tuż przed tym, jak położono mi na piersi maluszka, wyobraziłam sobie nasze wspólne wakacje: ciepło, spokój i palmy. To było coś niesłychanego - wspomina pani Marta Kowalska, która była pierwszą pacjentką rodzącą przy akompaniamencie muzyki instrumentalnej.

    Mniejszy ból

    Poród był bardzo długi. Pierwsza faza trwała ponad pięć godzin, druga niecałą godzinę. Z głośników rozmieszczonych na całym bloku porodowym rozlegała się kojąca muzka.

    Instrumentalne utwory dobrane przez pracowników szpitala przypadły do gustu - wtedy jeszcze przyszłym - rodzicom Oskara.

    - Kiedy byłam w ciąży słuchaliśmy Możdżera, więc muzyka instrumentalna jest nam bliska, dlatego tak dobrze wtedy się czuliśmy - przyznaje pani Marta.

    Czytaj też:Porodówki w Łodzi. Wyremontowany "Madurowicz" chce konkurować z prywatnymi placówkami

    Szpital dopiero rozpoczął przygodę z muzyką na porodówce i jeszcze bada doznania swoich pacjentek. Muzyka ma przede wszystkim koić, zmniejszyć odczuwanie bólu lub odwrócić od niego uwagę. Poród ma być być dzięki muzyce przyjemnym doznaniem, a nie męczarnią. Z pewnością pacjentki nie będą musiały słuchać wiadomości lub radia ze skoczną muzyką. Jeśli przyszli rodzice będą chcieli, to mogą słuchać muzyki wybranej przez siebie.

    - Szpital z założenia kojarzy się z czymś nieprzyjemnym, chcemy odejść do tego poglądu - przyznaje profesor Jarosław Kalinka, ordynator oddziału perinatologii w szpitalu im. Pirogowa w Łodzi. - Relaksacyjna muzyka wykorzystywana jest od dawna w centrach SPA. Ma więc działanie rozluźniające, co w przypadku porodów oznacza dla kobiet mniejszy ból. Muzyka nie powinna jednak usypiać pacjentki - dodaje ordynator.

    Na bloku porodowym zamontowano kilka głośników. Znajdują się w czterech salach, w których przebywają ciężarne, na korytarzu oraz w przedsionkach między salami. Ciężarne nie są jednak zmuszane do słuchania muzyki. Jeśli chcą leżeć w ciszy, mogą wyciszyć dźwięk.

    - Każdy głośnik ma funkcję wyciszania i podgłaszania, a jeśli pacjentka chce poleżeć w ciszy, może go całkowicie wyłączyć - mówi profesor Kalinka.

    Większy komfort

    Kojąca i rozluźniająca muzyka w tym szpitalu jest niezwykle istotna. Placówka nie należy do zwykłych, bo właśnie tutaj lekarze prowadzą często skomplikowane ciąże. Dlatego też ograniczanie steresu przyszłym mamusiom jest bardzo istotne.

    „Madurowicz” ma trzeci, najwyższy stopień referencyjności. Rodzą tu pacjentki po przeszczepach, przyjmowane są ciąże wielopłodowe. Rocznie na porodówce na świat przychodzi ponad dwa tysiące dzieci.

    Szpital w ostatnim czasie wprowadza wiele unowocześnień, muzyka jest tylko jednym z nich. Na początku lutego otwarto po generalnym remoncie oddział ginekologiczno-położniczy. Pacjentki leżą teraz w salach jedno lub dwuosobowych. Każdy z pokoi jest klimatyzowany.

    Na oddziale jest też sześciostanowiskowa, doskonale wyposażona sala pooperacyjna dla matek po cięciu cesarskim. Przygotowana została również sala izolacyjna z wydzieloną łazienką. Na unowocześnienie oddziału ginekologiczno-położniczego wydano około 700 tysięcy złotych.


    Zobacz filmowy skrót najważniejszych wydarzeń minionego tygodnia
    1 - 7 lutego 2016 roku


    Czytaj treści premium w Dzienniku Łódzkim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (4)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Wspaniały pomysł

    Wz (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Raczej żadna muzyka nie pomoże temu szpitalowi

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    A nie lepiej środki przeciwbólowe?

    x (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    bk.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Jestem steptyczna

    łodzianka (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Powiem tak... rodziłam w szpitalu madurowicza w pażdzierniku 2015 r. Ja osobiscie uwazam ze muzyka nie pomaga tyle co dobry personel szpitala i warunki sanitarne . W szpitalu pirogowa urodziłam...rozwiń całość

    Powiem tak... rodziłam w szpitalu madurowicza w pażdzierniku 2015 r. Ja osobiscie uwazam ze muzyka nie pomaga tyle co dobry personel szpitala i warunki sanitarne . W szpitalu pirogowa urodziłam córeczke i naprawde warunki personalne sa tam super tak samo jak i bytowe ... niestety jedyne na co moge sie poskarzyc to jedzenie ale coz polskie szpitale... Ogółem uważam że to dobry szpital . zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    chyba to męski wymysł

    głupota do absurdu (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 2

    autorowi tego genialnego patentu wyrwałabym zęba bez znieczulenia za to przy muzyce relaksacyjnej.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo