Tajemnice łódzkich willi. Willa Ryszarda Geyera przy ul. Czerwonej 3 w Łodzi [ZDJĘCIA]

Wiesław Pierzchała
Wiesław Pierzchała
Willa Ryszarda Geyera przy ul. Czerwonej 3 w Łodzi
Willa Ryszarda Geyera przy ul. Czerwonej 3 w Łodzi Łukasz Kasprzak
Zabytkowa willa Ryszarda Geyera z końca XIX wieku przy ul. Czerwonej 3, będąca siedzibą Okręgowej Izby Lekarskiej, to jedna z ciekawszych łódzkich rezydencji. Można było ją zwiedzić we wtorek w ramach nowego cyklu "Tajemnice łódzkich willi" przygotowanego przez Urząd Miasta w Łodzi.

Rezydencja utrzymana jest w stylu renesansu włoskiego. Wewnątrz jej ozdobą są bogate, neobarokowe i neorokokowe sztukaterie na sufitach, stylowe tapety z materiału na ścianach i lambrekiny w oknach. Do tego dochodzą kominki, plafony i drewniane balustrady z rzeźbionymi głowami lwów w klatce schodową.

Wzrok przyciąga też witraż w świetliku na I piętrze przedstawiający rogi obfitości z pękami kwiatów i motywy geometryczne. Do tego dochodzi weranda zamieniona w oranżerię. Na zewnątrz warto też zobaczyć hermy z głowami kobiet nad wejściem oraz aedicule, czyli okna obramowane kolumnami z głowicami i zwieńczone trójkątnym frontonem od strony ogrodu.

Właśnie na te elementy zwrócił uwagę prof. Krzysztof Stefański, kierownik katedry Historii Sztuki Uniwersytetu Łódzkiego, który oprowadził dziennikarzy po rezydencji. Natomiast Paweł Czekalski, prezes Okręgowej Izby Lekarskiej, podkreślił, że lekarze sami odnowili i wyposażyli zaniedbaną rezydencję. To właśnie izba kupiła ją w 1997 roku od spadkobierców dawnych właścicieli za 1 mln zł, po czym przywróciła jej dawną świetność kosztem 3 mln zł.

W ramach cyklu "Tajemnice łódzkich willi" ma być przedstawionych około 30 ciekawych rezydencji - głównie pofabrykanckich.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
motylek zza morza
kapitaluchy i krwiopijce zawsze mialy dobry ,prozny gust ,,uwielbiam giust snobuff,ocziwiscie pierwsie zwiedzajace byly dziennikary i gryzipiorki
Dodaj ogłoszenie