MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Tysiące ludzi grało w Pokemon GO w jednym miejscu. To trzeba zobaczyć! Relacja z Pokemon GO Fest 2024 w Madrycie

Kacper Derwisz
Kacper Derwisz
Każdy fan Pokemon GO powinien wziąć udział w takim wydarzeniu przynajmniej raz w życiu.
Każdy fan Pokemon GO powinien wziąć udział w takim wydarzeniu przynajmniej raz w życiu. Kacper Derwisz / Polska Press
Pokemon GO Fest to święto każdego fana tej popularnej gry mobilnej. W ten weekend w Madrycie odbyła się tegoroczna edycja, która zebrała dziesiątki tysięcy osób w jednym miejscu, by te wspólnie mogły spędzać czas i łapać Pokemony. Zobacz, jakie atrakcje czekają na takim wydarzeniu oraz dlaczego choć raz w życiu powinieneś wziąć w nim udział.

Spis treści

Czym jest Pokemon GO Fest?

Pokemon GO Fest to wydarzenie, które uwielbiają wszyscy gracze Pokemon GO na świecie. Gdy się ono odbywa, w grze dostępne są wyjątkowe atrakcje i dodatkowe benefity, a do złapania są stworki, których nie można zdobyć w żaden inny sposób. Trzeba jednak być w konkretnym miejscu wskazanym przez organizatorów, by cieszyć się zabawą z innymi graczami, oraz wykupić specjalny bilet wstępu.

Co roku Pokemon GO Fest odbywa się w trzech miastach na świecie, w tym w jednym w Europie. Tym razem na naszym kontynencie był to Madryt, czyli stolica Hiszpanii. Dziesiątki tysięcy graczy zebrało się w parku imieniem Jana Karola I, by wspólnie spędzać czas, poznawać nowych graczy i, oczywiście, łapać Pokemony.

Pokemon GO Fest w Madrycie i jego piękna lokalizacja

Organizatorzy zdecydowali, że miejscem, w którym odbędą się wszystkie atrakcje związane z Pokemon GO Fest w Madrycie w 2024 będzie Parque Juan Carlos I, i była to doskonała decyzja. Park jest ogromny, piękny i pachnący kwiatami, a do tego znajduje się stosunkowo niedaleko od lotniska, bo godzinę drogi pieszo. Na potrzeby wydarzenia został podzielony na cztery sektory:

  • Cursed Forest (Przeklęty Las),

  • Mysterious Labirynth (Tajemniczy Labirynt),

  • Rocky Shore (Skaliste Wybrzeże)

  • oraz Sunrise Gateway (Słoneczna Brama).

Dzięki drogowskazom i rozstawionym po wydarzeniu mapom nie dało się zgubić na terenie wydarzenia.
Dzięki drogowskazom i rozstawionym po wydarzeniu mapom nie dało się zgubić na terenie wydarzenia. Kacper Derwisz / Polska Press

Każdego z nich dotyczyły osobne zadania w grze. Na terenie biomów należało zebrać po 8 specjalnych Pokemonów oraz wziąć udział w rajdzie. Dzięki temu każdy gracz „zmuszony” był do zwiedzenia prawie całego, pięknego parku oraz zrobienia sporo kilometrów pieszo. Nawet jeśli ktoś miał z czymś problem, inni uczestnicy chętnie pomagali i wyjaśniali, co także było ogromnym czynnikiem na plus, jak chodzi o klimat wydarzenia.

Piękny park, fantastyczna pogoda i tysiące ludzi grających w Pokemony. Czego chcieć więcej?
Piękny park, fantastyczna pogoda i tysiące ludzi grających w Pokemony. Czego chcieć więcej? Kacper Derwisz / Polska Press

Spodziewałem się, że z pewnością będzie co robić podczas wydarzenia, ale zszokowała mnie ilość rajdów, PokeStopów oraz specjalnych rodzajów stworków do złapania podczas wydarzenia. Widok mapy w grze był tak zasypany elementami, że ciężko było za pierwszym razem trafić palcem w Pokemona lub Gym, który obrało się na cel. Klęska urodzaju była ogromna i nawet nie ruszając się z miejsca, można cały czas mieć co robić i fantastycznie się bawić. Takiego przeżycia związanego z grą w Pokemon GO nie da się odtworzyć w żaden inny sposób.

Rzeczy do zrobienia było tak wiele, że ciężko było zdecydować, za co zabrać się najpierw.
Rzeczy do zrobienia było tak wiele, że ciężko było zdecydować, za co zabrać się najpierw. Kacper Derwisz / Niantic

Dodatkowymi smaczkami dla fanów Pokemonów były różne ciekawostki rozmieszczone na terenie parku. Można było zrobić sobie zdjęcie z Pikachu lub Eevee, z figurkami Blastoise'a, Snorlaxa czy Riolu oraz wziąć udział w różnych aktywnościach. W kilku miejscach odbywały się konkursy wiedzy o grze, w której zgarnąć można było przypinkę. Dodatkowymi atrakcjami była możliwość spotkania się z hiszpańskimi piłkarzami, pokopania do bramki z PokeBallami czy porozmawiania z ulubionymi twórcami internetowymi. Dodatkowo niemal każdy zakątek ozdobiony był tematycznymi flagami, logami i grafikami, a z głośników leciała muzyka znana z gier Pokemon. Gracze otrzymali również dostęp do sklepu ze specjalnie przygotowanymi na tę okazję gadżetami.

Fani mogli zrobić sobie zdjęcie z maskotkami.
Fani mogli zrobić sobie zdjęcie z maskotkami. Kacper Derwisz / Polska Press

Fantastyczna społeczność Pokemon GO w Madrycie

Oprócz atrakcji w grze główną rolę na wydarzeniu grają oczywiście ludzie. Do Madrytu zjechali się gracze z całego świata, jednak głównie z Europy. Doskonale było to widać dzięki specjalnej tablicy z mapą, na której można było umieszczać żółte, samoprzylepne karteczki z nazwą miejscowości. Już pod koniec piątku, czyli pierwszego dnia wydarzenia, była ona przepełniona pozdrowieniami z każdego możliwego kraju. Oczywiście, ja też postanowiłem zostawić coś od siebie w imieniu redakcji.

Cały świat zjechał się do Madrytu, aby łapać wspólnie Pokemony.
Cały świat zjechał się do Madrytu, aby łapać wspólnie Pokemony. Kacper Derwisz / Polska Press

Podstawą tego, co chce promować Niantic poprzez takie wydarzenia jest nie tylko granie w Pokemon GO, ale również

  • spędzanie czasu w gronie najbliższych,

  • aktywność fizyczna

  • oraz poznawanie nowych osób dzięki grze.

– Pokemon GO to świetny sposób na spędzanie wspólnie wolnego czasu w letnie dni. Sprawienie, by ludzie byli razem oraz zacieśniali swoje więzi poprzez wspólnie zwiedzanie Madrytu to główny cel Pokemon GO Fest. Jako ojca bardzo mnie to cieszy, że wydarzenie odwiedza tak wiele rodziców z dziećmi – mówił podczas spotkania dla prasy Ed Wu, główny dyrektor do spraw Pokemon GO w Niantic.

Główny dyrektor Pokemon GO nie krył zadowolenia z efektów swojej pracy.
Główny dyrektor Pokemon GO nie krył zadowolenia z efektów swojej pracy. Kacper Derwisz / Polska Press

I faktycznie, teren wydarzenia pełny był całych rodzin łapiących wspólnie Pokemony. Nie były to jedynie dzieci z rodzicami, ale nawet z dziadkami. W niektórych grupach dopatrzeć można się było przedstawicieli nawet czterech pokoleń, wspólnie dyskutujących o grze i ekscytujących się, gdy w rajdzie uda się złapać shiny Necrozmę. Widać było także przedstawicieli rodzin, których inni członkowie nie mogli stawić się w Madrycie. Co na to wskazywało? Sam spotkałem szereg osób, które spacerowały nawet z pięcioma telefonami na raz. Zapewne w ten sposób rodzice i dziadkowie dbali o to, by pociechy nie przegapiły specjalnych, ekskluzywnych zdobyczy przygotowanych z okazji wydarzenia.

Takie wydarzenie jak Pokemon GO Fest to świetny sposób na spędzenie czasu z rodziną.
Takie wydarzenie jak Pokemon GO Fest to świetny sposób na spędzenie czasu z rodziną. Kacper Derwisz / Polska Press

Cały teren wydarzenia był też przystosowany dla osób z niepełnosprawnościami. Sprawiło to, że w Madrycie zjawiło się też sporo graczy na wózkach inwalidzkich czy o kulach, wspieranych przez najbliższych. Moje serce skradł widok człowieka, który do wózka miał przymocowany uchwyt, a Pokemony łapał za pomocą nosa, gdyż ręce również miał niesprawne. Wszystko to w towarzystwie dużej ilości innych graczy. To się nazywa zabawa ponad podziałami!

Rodzice i dziadkowie byli dużą częścią społeczności zgromadzonej na Pokemon GO Fest w Madrycie.
Rodzice i dziadkowie byli dużą częścią społeczności zgromadzonej na Pokemon GO Fest w Madrycie. Kacper Derwisz / Polska Press

Wojna o cień i tłumy kucających

Madryt to miasto bardzo słoneczne i gorące w tym okresie roku. W parku co prawda, jak to w parku, znaleźć można tysiące drzew, jednak nie aż tyle, co graczy. Jak wiadomo, Pokemon GO nie polega tylko na chodzeniu. W trakcie rajdu należy stanąć na kilka minut i walczyć oraz spróbować złapać rzadkiego stworka. GO Fest to wydarzenie trwające niemal cały dzień, więc nakrycia głowy i kremy z filtrem były oczywistością dla zdecydowanej większości graczy. Mimo to, każdy na te momenty postoju szukał w okolicy fragmentu cienia, aby dać odpocząć organizmowi i poczuć odrobinę chłodu. Kiedy udało się już znaleźć zaciemnione miejsce pod jakimś drzewem, to bardzo rzadko łączyło się to z obecnością ławki, przez co masa ludzi po prostu kucała.

Cień był ważnym zasobem w perspektywie spędzenia całego dnia w pełnym słońcu.
Cień był ważnym zasobem w perspektywie spędzenia całego dnia w pełnym słońcu. Kacper Derwisz / Polska Press

Choć na terenie parku rozstawione były specjalne namioty, to zawsze były przepełnione. Co więcej, w strefie gastronomicznej było bardzo mało ławek i szansa na zjedzenie posiłku wygodnie w cieniu była bliska zeru. Wiem, że ciężko dokładnie przewidzieć pogodę, jednak ta kwestia zdecydowanie wymaga dopracowania na przyszłych tego typu wydarzeniach. Cień jest ważny także dla smartfonów, gdyż ich przegrzanie może być fatalne w skutkach.

Globalny Pokemon GO Fest – kiedy się odbędzie?

Zdecydowanie polecam choć raz w życiu przeżyć coś takiego jak Pokemon GO Fest. Atmosfera jest fantastyczna, a do złapania jest szereg unikalnych stworków. Jednak jeśli z jakiegoś powodu nie chcesz lub nie możesz ruszać się ze swojego miejsca zamieszkania, to odbędzie się także globalne wydarzenie, które swoim zasięgiem obejmie cały świat. Dzięki temu każdy będzie mógł w nim wziąć udział, niezależnie od tego, w jakiej części Ziemi się znajduje. Wydarzenie będzie dostępne za darmo w dniach 13 i 14 lipca 2024 roku. W jego trakcje możliwe będzie złapanie w różnych biomach większości Pokemonów z eventów lokalnych, jednak aby móc złapać Marshadowa, należy kupić specjalny bilet (około 60 zł). Obowiązywać wtedy będą też takie bonusy:

Bez biletu:

  • Lure Module działające przez godzinę;

  • Field Research z motywem różnych siedlisk Pokemon;

  • niespodziewane spotkania GO Snapshot.

Z biletem:

  • zwiększona szansa na spotkanie Shiny Pokemona;

  • w ciągu dnia będzie można wykonać do sześciu wymian specjalnych;

  • podnieście poziom swojego medalu Elite Collector, wykonując związane z siedliskami wyzwania Collection Challenge;

  • nawet 9 dodatkowych bezpłatnych Raid Passów za kręcenie dyskami na Gymach;

  • specjalne jaja 7-kilometrowe;

  • 2 × większe obrażenia podczas rajdowania z przyjaciółmi.

Jesteśmy na Google News. Dołącz do nas i śledź Gra.pl codziennie. Obserwuj Gra.pl!

Zobacz również:

od 7 lat
Wideo

Powstaje aplikacja do monitorowania występowania kleszczy

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Tysiące ludzi grało w Pokemon GO w jednym miejscu. To trzeba zobaczyć! Relacja z Pokemon GO Fest 2024 w Madrycie - GRA.PL

Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki