Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Widzę Łódź: Trzeba odkorkować myślenie [FELIETON]

Dariusz Pawłowski
Dariusz Pawłowski
Łukasz Kasprzak/archiwum Polska Press
Łódź znowu jest pierwsza w kraju, a nawet ulokowała się w ścisłej europejskiej czołówce.

Co prawda, w kategorii najbardziej zakorkowanych miast, ale przecież od lat nam się powtarza, iż to sytuacja przejściowa, a ta Łódź, którą potem będziemy mieli, to dopiero będzie czołowa! Potem, czyli po czym? W domyśle, jako główną przyczynę korków umieszcza się remonty ulic przeprowadzane na dużą skalę w całym mieście.

O konieczności niektórych z nich można dyskutować, pogorszenie płynności ruchu i zastosowanych rozwiązań wobec tego, co było wcześniej - da się nawet wskazać, a organizacyjną improwizacją - szczerze umęczyć. Rozwlekłość w czasie większości z prac udałoby się umieścić w Księdze rekordów Guinnessa, a cierpliwość łodzian związana z nieustannie przekraczanymi terminami i tak na długi okres wyznaczanych przedsięwzięć mogłaby służyć za wzór anielskości. Jeżeli spojrzeć na sposób przeprowadzania remontów, jak na praktykę, z której odpowiedzialni za tę część inwestowania w miasto specjalnych lekcji nie wyciągają, to rzeczywiście korek tu tkwi olbrzymi. Co kilka miesięcy przywoływanym uproszczeniem postrzegania problemu jest domaganie się ograniczeń wjazdu samochodem do centrum- ostatnio tę teorię przedstawił wicedyrektor Zarządu Dróg i Transportu.

Pomysł oczywisty, sprawdzony w wielu miastach na świecie, ale wymagający sprawnie funkcjonującej, dobrze pomyślanej i wykazującej się intensywną częstotliwością komunikacji miejskiej. W Łodzi obecna komunikacja miejska działa fatalnie, wymaga przeprogramowania, inwestycji, w niektórych przypadkach (np. przystanki za skrzyżowaniami, przystanek centrum, dworzec Łódź Kaliska) właściwie przebudowy.

Nie ma też rozwiązania (jak metro), które w szybki sposób łączyłoby poszczególne dzielnice - idea, iż kierowca podjedzie autem w okolice centrum, a potem przesiądzie się w sterczący na światłach rozklekotany tramwaj jest w XXI wieku oburzającym wymuszeniem rozbójniczym. Kłopot nie tyle w ulicach, co w myśleniu o kolejności naprawiania miasta.

od 12 lat
Wideo

Płomień Solidarności z Ukrainą

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki