Wierni z parafii św. Piotra i Pawła w Łodzi przez wykopy zostali odcięci od kościoła

Matylda Witkowska
Ksiądz Wiesław Kamiński już od dwóch lat święci pokarmy pod pawilonem na Radiostacji. Teraz dojdą kolejne miejsca
Ksiądz Wiesław Kamiński już od dwóch lat święci pokarmy pod pawilonem na Radiostacji. Teraz dojdą kolejne miejsca Krzysztof Szymczak
Parafia św. Piotra i Pawła została przecięta przez prace przy tunelu kolejowym. Dlatego proboszcz będzie święcił pokarmy u wiernych.

Aż w czterech różnych miejscach będzie w tym roku organizowana święconka w parafii św. Piotra i Pawła w Łodzi. Przyczyną są prace przy tunelu do stacji Łódź Fabryczna, które odcięły część wiernych od kościoła.

Parafia św. Piotra i Pawła jest rozległa, a dodatkowo od roku z powodu zamknięcia przejazdu pod wiaduktem na ulicy Tramwajowej mieszkańcy tej okolicy muszą docierać do kościoła okrężną drogą. Dlatego w tym roku proboszcz parafii ksiądz Wiesław Kamiński postanowił pójść im na rękę i zorganizował święcenie pokarmów nie tylko w kościele, ale także w wieżowcach przy Wierzbowej i Tramwajowej.

Z pomysłem wyszli mieszkańcy z dwóch bloków przy ulicy Wierzbowej. Potem dołączyli lokatorzy z ulicy Tramwajowej. Wierni ustawią w klatkach schodowych stoły z białym obrusem oraz ozdobią je wielkanocnymi palmami.

- W ten sposób chcemy przywrócić starą tradycję - mówi Zygmunt Chabowski, jeden z mieszkańców bloku przy ulicy Wierzbowej. - Kiedyś przecież ksiądz jeździł święcić pokarmy do domów wiernych - tłumaczy.

Jak wyjaśnia Zygmunt Chabowski, wspólna święconka ma zintegrować mieszkańców.

- Nie bez znaczenia jest też byle jaka pogoda i kłopoty komunikacyjne, uciążliwe zwłaszcza dla starszych mieszkańców bloku - dodaje nasz Czytelnik.

Zdaniem pana Zygmunta wspólna święconka i jej przygotowanie może zintegrować wiernych i pomóc rozwiązywać wspólne problemy.

- Rozwiesiliśmy ogłoszenia w klatkach schodowych. Zainteresowanie taką formą święconki jest spore - mówi nam łodzianin.
Blokowe święconki przeznaczone są tylko dla mieszkańców posesji.

Jednak w parafii już po raz trzeci odbędzie się ogólnodostępne święcenie pokarmów pod pawilonem handlowym na Radiostacji. W Wielką Sobotę od godziny 10 do 13 ksiądz będzie czekał przy stole na parafian. To także ukłon parafii w stronę mieszkających daleko osób.

Jak tłumaczył podczas niedzielnych ogłoszeń parafialnych proboszcz Kamiński, powodem organizacji święconek w blokach jest rozcięcie parafii wykopem, który utrudnia dotarcie do kościoła. Dodatkowym argumentem jest tradycja parafii - święcenie pokarmów w domach odbywało się w Wielką Sobotę jeszcze w latach 90. XX wieku. Brał w nich udział także obecny proboszcz, który wówczas był tu wikariuszem. Do tej starej, znanej także w Łodzi tradycji ksiądz Kamiński chciałby w następnych latach powrócić.

Parafia św. Piotra i Pawła z niekorzystnym położeniem zmaga się od lat. Część wiernych z odległej Radiostacji na niedzielne msze święte wybiera bliższe parafie, np. św. Kazimierza lub św. Teresy i św. Jana Bosko. Z tego względu już od kilku lat parafia wynajmuje autobus, który za darmo dowozi wiernych do kościoła i z powrotem.

Ale nie tylko wierni z parafii św. Piotra i Pawła będą mieć w te święta kłopoty z dotarciem do kościoła.

W parafii Matki Boskiej Jasnogórskiej na Widzewie część osób musi pokonać rozkopaną ulicę Rokicińską. Po drodze muszą omijać zbrojenia i wykopy. Trudności z dojazdem od wielu miesięcy mają też wierni zjeżdżający z całej Łodzi do kościoła Ojców Jezuitów. Powodem tych kłopotów jest budowa trasy W-Z.

Księgarnia Dziennika Łódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.plKsięgarnia Dziennika Łódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.plKsięgarnia Dziennika Łódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.pl

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Jan
Kiedyś gdy sukienkowy był jeszcze kapłanem a nie urzędasem to święcenie w domach było normalną praktyką a nie cudownym zjawiskiem wymagającym opisania w gazecie.
K
Karol
Po co im latać do kościoła? Posiedzą w domciu, włączą telepatrzydło ii na wszystkich programach będzie "rydzarnia" albo "wojtylaria". A jak pan proboszcz do domu do kogoś przyjdzie, to i nieopodatkowanej kapuchy zgarnie. Żenada!!!!
Dodaj ogłoszenie