Witold Rosset: Smutne, że debata publiczna w PO zeszła na...

    Witold Rosset: Smutne, że debata publiczna w PO zeszła na tak niski poziom

    mek

    Dziennik Łódzki

    Dziennik Łódzki

    Niezrzeszony radny Witold Rosset (d. PO), wystosował do mediów oświadczenie w sprawie niedawnego odwołania wywodzących się z PO przewodniczących Rady Miejskiej. Publikujemy jego treść
    Witold Rosset

    Witold Rosset ©Artur Kostkowski/archiwum Dziennika Łódzkiego

    Choć minęło już kilka dni, wciąż nie nikną emocje po głosowaniu w sprawie odwołania przewodniczącego Rady Miejskiej. Co najmniej czworo, a być może nawet aż dziesięcioro radnych Platformy zagłosowało przeciwko stanowisku własnej partii. Ponieważ głosowanie było tajne nie do końca wiadomo, kto się na to zdecydował. Przez media przetacza się fala komentarzy i domysłów. Trwa poszukiwanie “sprawców”. Jeden z senatorów używa w stosunku do nich określenia powszechnie uznawanego za tak obraźliwe i niecenzuralne, że aż nie będę go tu cytował. Inni radni rządzącej partii najczęściej pogardliwie nazywają ich tchórzami. Smutne, że debata publiczna zeszła na tak niski poziom i to w dodatku w partii, która pewnie chce reprezentować ludzi dobrze wykształconych.

    CZYTAJ TEŻ: Przewodniczący rady miejskiej Tomasz Kacprzak odwołany!

    Mniej więcej rok temu Rada zajmowała się przekształceniem łódzkiego ZOO. Prezentowałem wtedy dość jasno swoją krytyczną opinię o pomyśle odebrania samodzielności tej jednostce. Sprawa w skali miasta była w gruncie rzeczy błaha. Mimo to zarządzono partyjną dyscyplinę w głosowaniu. Po tym jak oddałem głos przeciwko uchwale, nie tylko wykluczono mnie z klubu radnych Platformy. Usunięto mnie też z funkcji przewodniczącego komisji finansów, a prezydent Zdanowska wyrzuciła mnie nawet z komisji rozwiązywania problemów alkoholowych. Właściwie zrobiono wszystko żeby maksymalnie ograniczyć mi możliwość funkcjonowania w samorządzie.

    CZYTAJ TEŻ: Radny Witold Rosset wyrzucony z klubu PO

    Nie zgłaszałem o to nigdy pretensji. Wiedziałem na co się piszę. Ale czy wtedy chodziło tylko o to żeby mnie ukarać? Oczywiście trochę też. Lud przecież często jest żądny krwi. Tak naprawdę chodziło jednak o to, by przestraszyć innych. Pokazać im – postawicie się, to będziecie skończeni. Trudno więc dziwić się, że dziś niektórzy z radnych nie chcą przyznać się jaką podjęli decyzję w tajnym głosowaniu. Mają zresztą do tego prawo. Tym przecież różnią się głosowania tajne od jawnych. Nigdy nie nazwałbym ich tchórzami, zwłaszcza że odmawiając poddaniu się “dobrowolnemu” obowiązkowi pokazania kartek wykazali się sporą odwagą.

    Strach w polityce może objawiać się różnie. Można zastanawiać się czy gorzej jest postąpić zgodnie z własnym przekonaniem i się do tego nie przyznać, czy też wielokrotnie głosować wbrew własnemu zdaniu, ale za to stosownie do partyjnego nakazu. Bardzo łatwo potępiać innych. Trudniej z refleksją spojrzeć na samego siebie.

    Witold Rosset
    Radny Rady Miejskiej w Łodzi

    Czytaj treści premium w Dzienniku Łódzkim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Mój reporter

    Zadaj pytanie swojemu reporterowi!

    Chcesz wiedzieć co wydarzyło się przed chwilą na Twojej ulicy?
    Zastanawiasz się gdzie zjesz w Łodzi najsmaczniejsze lody?
    Szukasz miejsc parkingowych w centrum?
    Chcesz wiedzieć ile zarabia prezydent?
    A może masz inne pytanie związane z naszym miastem?
    Zadaj je, a nasz reporter poszuka odpowiedzi!

    Dane kontaktowe

    Dziękujemy za przesłanie pytania, prosimy o cierpliwość. Opublikujemy je na stronie Mojego_reportera kiedy redakcja rozpocznie prace nad odpowiedzią.

    Oświadczenia:

    Użytkownik, który podał w powyższym formularzu dane osobowe klikając przycisk "WYŚLIJ" potwierdza, że: (czytaj dalej)
    • został poinformowany, że podanie danych osobowych jest dobrowolne, jednak konieczne do publikacji przekazanych materiałów
    • został poinformowany, że jego dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie przy ul. Domaniewskiej 45, dla celów korzystania i publikacji przekazanych materiałów w internecie i prasie drukowanej, oznaczenia ich imieniem i nazwiskiem / nazwą autora oraz kontaktu z Użytkownikiem i korzystania przez Operatora z udzielonej mu na podstawie Regulaminu przez Użytkownika licencji
    • został poinformowany, że Polska Press Sp. z o.o. jest administratorem danych osobowych. Właściciel danych ma prawo wglądu do swoich danych oraz ich poprawiania siedzibie spółki. Nadto ma prawo w każdym czasie wyrazić sprzeciw oraz cofnąć zgodę na przetwarzanie przez Spółkę danych w zakresie przewidzianym przez przepisy. Oświadczenia woli o w/w treści powinny by ze względów bezpieczeństwa wyrażone na piśmie.

    Komentarze (5)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Beszczelność władz PO

    Krzysztof (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 16 / 7

    W pełni się z Panem Rossetem zgadzam, bezczelność Pana Kacprzaka i Pana Walska doprowadza mnie do furii. Może nie powinienem używać w stosunku do radnych, którzy poparli Pana Kacprzaka słów typu "...rozwiń całość

    W pełni się z Panem Rossetem zgadzam, bezczelność Pana Kacprzaka i Pana Walska doprowadza mnie do furii. Może nie powinienem używać w stosunku do radnych, którzy poparli Pana Kacprzaka słów typu " że zamiast mózgów mają legitymacje partyjne w głowie" ale trudno spokojnie słuchać jak władza PO obraża innych za to, że mają swoje poglądy. Ludzie to nie stado baranów, których można "strzyc" jak chce władza.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    To pokazuje film "Tumult nad Łodzią". To poczatek rządów PO...patologia od zarania

    tramwajarz (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 14 / 9

    Film ten powinien być pokazywany jako przestroga. Oto jak rodziły się złe rządy. Kacprzak z Walskiem w tandemie ograniczają swobodę wypowiedzi osobom niewygodnym na sali obrad Rady. Radni głosujący...rozwiń całość

    Film ten powinien być pokazywany jako przestroga. Oto jak rodziły się złe rządy. Kacprzak z Walskiem w tandemie ograniczają swobodę wypowiedzi osobom niewygodnym na sali obrad Rady. Radni głosujący w tej samej sprawie raz "na TAK" podczas komisji, a po chwili na sesji rady "na NIE"!
    Politykierstwo, obłuda, zakłamnie, intrygi, powiązania z biznesem. Ukrywanie nadużyć, tolerowanie marnotrawstwa, korupcja.
    To zaprowadzi łódź na dno całkowitego upadku.
    Kacprzak powinien już dawno odwołany. zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Te dwa głosowania pokazały, że wszystkie ważne glosowania w Radzie Miejskiej Łodzi winny być TAJNE

    obyto (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 23 / 9

    Wtedy radni może głosowali by zgodnie ze swoim sumieniem, a nie jak jak za KOMUNY zgodnie z wytycznymi partii, w tym wypadku Platformy Obywatelskiej!!!!!!!

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Panie Rosset,

    Przyganiał kocioł garnkowi.. (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 15 / 13

    Gdyby pana w PO nadal tolerowano, to by nie było tego listu.
    Ja za to mam w pamięci jak pan niegodnie postępował wobec tych którzy walczyli z prywata radnych, do których pan również wtedy się...rozwiń całość

    Gdyby pana w PO nadal tolerowano, to by nie było tego listu.
    Ja za to mam w pamięci jak pan niegodnie postępował wobec tych którzy walczyli z prywata radnych, do których pan również wtedy się zaliczał. W desperacji, to właśnie tylko w Łodzi miało miejsce okupowanie sali Rady Miejskiej. Czy bez powodu ? Oczywiście, ze nie. Pan wtedy nalezał do tych, którzy w imię własnych korzyści niszczył kulture łódzką.zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Ot teoria !!!!

    Krzysztof (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6 / 5

    Bez wnikania w temat-odnośnie kultury,to w Twojej teorii jest pewna sprzeczność. Brak tolerancji w PO dla Pana Rosseta nie wynika z poszanowania innych poglądów w PO, ale z braku poszanowania...rozwiń całość

    Bez wnikania w temat-odnośnie kultury,to w Twojej teorii jest pewna sprzeczność. Brak tolerancji w PO dla Pana Rosseta nie wynika z poszanowania innych poglądów w PO, ale z braku poszanowania poglądów sprzecznych z "słuszną linią władz partii", która nie wiadomo czemu jest sprzeczna z ideami, które głosi PO. zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo