Afera w cukrowni koło Kutna. Przedsiębiorca, który oszukał na setki tysięcy złotych cukrownię w Dobrzelinie przed sądem 15.05.2022

Wiesław Pierzchała
Wiesław Pierzchała
Policjanci zatrzymali przedsiębiorcę oskarżonego o to, że hurtownia pod Kutnem straciła przez niego ponad 800 tys. zł. Akt oskarżenia w jego sprawie trafił do sądu w Łodzi.
Policjanci zatrzymali przedsiębiorcę oskarżonego o to, że hurtownia pod Kutnem straciła przez niego ponad 800 tys. zł. Akt oskarżenia w jego sprawie trafił do sądu w Łodzi. Policja/archiwum
Udostępnij:
Afera w branży cukierniczej. Na ławie oskarżonych zasiądzie podający się za przedsiębiorcę Rafał K., który ze znanej cukrowni w Dobrzelinie w powiecie kutnowskim wyłudził przeszło 800 tys. zł.

Wykupił zadłużenie cukrowni, by zdobyć jej zaufanie

Tak twierdzi prokuratura, która ustaliła, że oskarżony w ten sposób zdobył zaufanie prezesa cukrowni, iż wykupił jej zadłużenie. Co ciekawe, Rafał K., aby wzbudzić wiarygodność, pokazywał się w towarzystwie znanego polityka i związkowca Władysława Serafina. Akt oskarżenia w tej sprawie wpłynął do Sądu Okręgowego w Łodzi.

Do wyłudzenia pieniędzy z renomowanej, założonej w połowie XIX stulecia cukrowni w Dobrzelinie w gminie Żychlin doszło wiosną 1999 roku. Był to czas szczególny, ponieważ – jak podkreśla prokuratura – branża cukrownicza przechodziła perturbacje związane z prywatyzacją i restrukturyzacją przemysłu cukrowniczego. Dlatego duże pieniądze zarabiali wówczas pośrednicy kupujący towar w cukrowniach i błyskawicznie sprzedający go hurtowniom.

Jednym z takich pośredników był Rafał K., który stanął na czele spółki I. należącej do Grzegorza Ł. Było to dość szczególne przedsiębiorstwo, ponieważ – jak zaznaczają śledczy – w 1999 roku nie miało ani kapitału, ani siedziby i praktycznie nie prowadziło działalności gospodarczej.

Zabiegał, aby jak najpóźniej płacić za faktury

Rafał K. pierwszą umowę z przedstawicielami cukrowni w Dobrzelinie podpisał 26 marca 1999 roku. Podczas negocjacji zabiegał, aby jak najwięcej pobrać cukru i jak najpóźniej zapłacić za faktury. Przełom w kontaktach na linii spółka – cukrownia nastąpił wtedy, kiedy firma Rafała K. za 110 tys. zł odkupiła wierzytelności cukrowni i całą sumę wpłaciła na jej konto.

Po tej transakcji ówczesny prezes cukrowni Krzysztof Sz. nabrał przekonania, że ma do czynienia z rzetelnym i wiarygodnym kontrahentem nastawionym na owocną współpracę. Tym bardziej, że – jak zeznał Krzysztof Sz. w śledztwie – pewnego dnia oskarżony przyjechał do niego z Władysławem Serafinem, czyli prominentnym politykiem i działaczem związkowym, przewodniczącym Krajowego Związku Kółek i Organizacji Rolniczych, swego czasu znanym posłem.

Straty cukrowni oszacowano na 810 tys. zł

Jednak skutki współpracy z Rafałem K. dla cukrowni okazały się fatalne. Według śledczych, między spółką I. a cukrownią doszło do zmiany umowy, w wyniku czego firma oskarżonego mogła liczyć na wydłużony termin płatności i podwyższony limit zadłużenia. Niebawem spółka I. zaczęła kupować w Dobrzelinie tony cukru, który wprawdzie sprzedawała hurtownikom, ale producentowi już nie zapłaciła za faktury. Tak twierdzą śledczy, którzy straty cukrowni oszacowali na 810 tys. zł.

Śledztwo w sprawie tej afery prowadziła Prokuratura Okręgowa w Gdańsku, która zarzuciła Rafałowi K., że doprowadził Cukrownię Dobrzelin SA do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości 810 tys. zł w ten sposób, że w ramach umowy o wydłużonym terminie płatności nie miał zamiaru płacić za pobrany cukier, a tym samym nie zamierzał wywiązać się z kontraktu zawartego z cukrownią.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Trzaskowski zarobił mniej niż wiceprezydenci Warszawy

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie