Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Ciężkie pobicie w Łodzi. Sprawca skatował swego rywala, który otarł się o śmierć. Bił go i kopał. Akt oskarżenia trafił do sądu

Wiesław Pierzchała
Wiesław Pierzchała
Policjanci zatrzymali oskarżonego Adriana W., któremu prokuratura zarzuciła, że tak skatował Pawła P., że ten doznał ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
Policjanci zatrzymali oskarżonego Adriana W., któremu prokuratura zarzuciła, że tak skatował Pawła P., że ten doznał ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Policja
Na ławie oskarżonych zasiądzie 22-letni Adrian W. Prokuratura zarzuca mu, że tak skatował Pawła P., że ten doznał ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, a jego życie było poważnie zagrożone. Akt oskarżenia w tej sprawie wpłynął do Sądu Okręgowego w Łodzi.

Oskarżony jest bez zawodu. Jego edukacja skończyła się na gimnazjum. Przed zatrzymaniem przez policję utrzymywał się z prac dorywczych. Był już notowany w policyjnych kartotekach.

Pobicie w Łodzi: awantura o dziewczynę

Do dramatycznych wydarzeń doszło 2 grudnia 2022 roku w kamienicy przy ul. Niezapominajki w Łodzi na Bałutach. Z ustaleń Prokuratury Rejonowej Łódź – Bałuty, która prowadziła śledztwo w tej sprawie, wynika że w mieszkaniu przebywało trzech mężczyzn: oskarżony, pokrzywdzony i Sebastian B. W pewnym momencie doszło do awantury. Paweł P. zarzucił Adrianowi W., że spotyka się z jego dziewczyną Aleksandrą.

Nagle Paweł P. wziął nóż znajdujący się w pojemniku ze sztućcami i ugodził oskarżonego w lewę przedramię. Adrian W. chwycił za nóż i – skaleczywszy się – wytrącił rywalowi z ręki. Następnie przeszedł do kontrataku. Najpierw zaczął okładać pięściami po głowie Pawła P., a gdy ten upadł na podłogę skopał go po całym ciele.

Pobicie w Łodzi: krwawił i charczał

Przestał kopać dopiero wtedy, gdy przeciwnik zaczął charczeć, zaś z nosa i ust polała się krew. Wkrótce przestał się ruszać. Sebastian B. wezwał telefonicznie pogotowie, ale nie do ciężko rannego Pawła P., lecz do skaleczonego w rękę i przedramię oskarżonego. Następnie Adrian W. i Sebastian B. położyli Pawła P. na łóżku i przykryli kołdrą oraz zmyli krew z podłogi.

Pokrzywdzony trafił do szpitala im. WAM. Okazało się, że ma m.in. uraz głowy, połamane żebra i zmiażdżony nos. Doznał też krwotoku żołądka. Jego życie zawisło na włosku. Lekarze wprowadzili go w stan śpiączki farmakologicznej. Na szczęście został uratowany. Podczas przesłuchania oskarżony przyznał się do winy zaznaczając, że zaczęło się od tego, że Paweł P. począł go wyzywać i zarzucać, że spotyka się z Aleksandrą.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Strefa Biznesu: Co dalej z cenami sprzętu AGD?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki