Łodzianie mogli cieszyć się tanimi papierosami tylko kilka tygodni. Izba Celna zarekwirowała maszyny, do których można było wrzucić liście tytoniu i gilzy, czyli bibułki z filtrem do papierosów, aby otrzymać 20 papierosów za 5,50 zł. To dwa razy taniej niż kosztuje paczka papierosów w sklepie. Do walki z tanimi papierosami z maszyny ruszyło również Krajowe Stowarzyszenie Przemysłu Tytoniowego.

- Szkoda, że nie ma już tanich papierosów. Nie rozumiem, dlaczego skonfiskowano maszyny. Przecież wszystko było legalne - narzeka Piotr Majewski, który skręcał liście tytoniowe w maszynie na Górniaku.

Bartosz Bączek z firmy Tanie Papierosy, która dystrybuuje automaty do robienia skrętów z liści tytoniu, przekonywał, że wszystko jest legalne. - Maszyny nie produkują papierosów, więc nie podlegają akcyzie - przekonywał Bartosz Bączek.

- Automat jest tylko odpłatnie udostępniany osobom, które chcą z niej skorzystać. Mamy orzeczenia sądowe, że nie łamiemy prawa. Izby celna i skarbowa rekwirowały nam maszyny już rok temu, ale po wyroku sądu odzyskaliśmy swoje automaty.

Orzeczenie sądu, na które powołuje się Bączek, przekonuje, że producentem wyrobów tytoniowych jest osoba, która wytwarza wyroby tytoniowe na sprzedaż, a nie na własny użytek. Izby celna i skarbowa nie ustawały jednak w poszukiwaniu przepisów, które pozwoliłyby ukrócić proceder wypuszczania na rynek papierosów dwa razy tańszych niż w sklepach. Było to o tyle trudne, że w prawie tytoniowym jest mnóstwo nieścisłości, z którymi stara się walczyć Krajowe Stowarzyszenie Przemysłu Tytoniowego.

Dwa tygodnie temu napisaliśmy, że na dwóch łódzkich rynkach pojawiły się automaty do skręcania papierosów z liści tytoniu. KSPT było zaskoczone tym procederem. Postanowiło zwrócić się do prawników, aby pomogli rozstrzygnąć wątpliwości, dotyczące legalności sprzedaży skrętów. Tytoniowi giganci zaczęli bowiem obawiać się spadku sprzedaży swoich wyrobów.

- Maszyny do napełniania gilz w punktach sprzedaży detalicznej, umożliwiające produkcje papierosów na skalę niemalże przemysłową, powinny być zabronione - twierdzi Magdalena Włodarczyk, dyrektorka Krajowego Stowarzyszenia Przemysłu Tytoniowego. - Sama czynność dzierżawy maszyn do napełniania przez klientów sklepów gilz papierosowych tytoniem w celu zrobienia papierosów na ich własne potrzeby nie podlega opodatkowaniu podatkiem akcyzowym, pod warunkiem, że od tytoniu lub liści tytoniowych została wcześniej zapłacona akcyza w należnej wysokości. Patrząc na cenę oferowanych w sprzedaży detalicznej liści tytoniu, można wnioskować, że nie została od niego zapłacona akcyza.

Firma Tanie Papierosy ma w Polsce 40 maszyn do skręcania papierosów. W Łodzi były dwa takie automaty: na Górniaku, a także w centrum handlowym Malus. W miniony czwartek maszyny zostały zabrane przez celników.

- Przeprowadziliśmy kontrole w tych dwóch punktach - mówi Marta Zbaliszyn, rzeczniczka Izby Celnej w Łodzi. - Był tam przechowywany i wykorzystywany do produkcji papierosów wyrób akcyzowy w postaci suszu tytoniowego bez polskich znaków skarbowych akcyzy oraz urządzenie do jego przetwarzania. Funkcjonariusze Izby Celnej stwierdzili naruszenie przepisów kodeksu karnego skarbowego i zabezpieczyli dowody w tej sprawie. W tej sprawie wszczęte zostało postępowanie karne skarbowe, a jego przebieg objęty jest tajemnicą.