Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Legionów w remoncie, przedsiębiorcy zwijają interesy. - Mały ruch, łodzianie nas omijają...

Jacek Zemła
Jacek Zemła
Wideo
od 16 lat
- Tu już większość punktów handlowych się zlikwidowała - mówi właścicielka butiku na Legionów pod nr 3. - Ludzie nie chodzą tą ulicą, nie chodzą do tramwaju, bo przystanki zostały przeniesione. Kiedy zlikwidowali chodnik, schody do mojego sklepu zawisły w powietrzu. Robotnicy mieli mi podsypać czy zrobić podest, ale do dziś się tego nie doczekałam.

Na Legionów od 9 miesięcy trwa kapitalny remont. Nie ma wjazdu w tę ulicę, nie można także nią przejść po utwardzonej nawierzchni, bo chodniki w większości zdemontowano. Mieszkańcy narzekają, że nie mogą dojechać do swoich kamienic, nie mają możliwości wjazdu na podwórka ani zaparkowania samochodów blisko domu. Są problemy z zabieraniem śmieci, bo nie mogą dojechać śmieciarki. Najbardziej jednak cierpią przedsiębiorcy prowadzący przy Legionów swoje sklepy czy zakłady usługowe. Z powodu remontu klientów ubyło o 50 - 80 procent.

Większość sklepów się zamknęła

- Tu już większość punktów handlowych się zlikwidowała - mówi właścicielka butiku na Legionów pod nr 3. - Ludzie nie chodzą tą ulicą, nie chodzą do tramwaju, bo przystanki zostały przeniesione. Kiedy zlikwidowali chodnik, schody do mojego sklepu zawisły w powietrzu. Robotnicy mieli mi podsypać czy zrobić podest, ale do dziś się tego nie doczekałam. Za to jedna z klientek przewróciła się wchodząc po wiszących schodach. Gdyby coś jej się stało, kto by odpowiadał? Zapewne ja.

Na brak klientów narzeka także właściciel lombardu zaraz za skrzyżowaniem z Zachodnią. Mówi, że także niebawem zwinie swój interes, bo nie stać go na opłacenie czynszu za lokal.

- Nie ma sensu dalej kopać się z koniem - mówi. - Pisaliśmy razem z właścicielami sąsiednich usług i sklepów do Urzędu Miasta o obniżenie czynszu na czas remontu. Usłyszeliśmy, że nie ma takiej możliwości. No to lokale zostaną puste, bo przy tak małej liczbie klientów utrzymać się ich nie da.

Teoretycznie termin zakończenia robót przypada na koniec bieżącego roku. Wielu przedsiębiorców jednak nie wierzy w dotrzymanie tego harmonogramu.

- Teraz trochę prace przyspieszyły, ale wcześniej bardzo się ślimaczyły. Do wykonania zostało jeszcze bardzo dużo, nie wydaje się możliwe, by skończyć to do 31 grudnia, no chyba żeby stał się cud i żeby robotnicy pracowali dzień i noc. Ale nic na to nie wskazuje mówi jeden ze sklepikarzy z ul. Legionów.

Mieszkańcy też mają pod górkę

Na trwający już 9 miesięcy remont narzekają także mieszkańcy tej ulicy.

- Mam niepełnosprawne dziecko, muszę je wozić do lekarza czy na rehabilitację - mówi Joanna Wodzic. - Ani nie mogę podjechać pod bramę, ani przejechać wózkiem przez muldy. Naprawdę przeżywam bardzo trudne chwile chcąc wydostać dziecko z domu i gdzieś je przetransportować. Ciężkie siatki z zakupami też taszczę ręcznie od parkingu przy Manufakturze.

Urzędnicy wciąż zapewniają, że inwestycja na Legionów powinna zakończyć się w terminie. Wykonano już prace ziemne, między innymi przebudowę sieci gazowej oraz wodociągowej. Obecnie prace ziemne koncentrują się w rejonie skrzyżowania ulic Zachodniej i Legionów. Powstała tam tam mijanka tramwajowa, rozebrano jeden tor, ruch tramwajów odbywa się po drugim w obu kierunkach. Oprócz przebudowy ulicy Legionów trwa również remont pobliskiej ulicy Cmentarnej a także odbywa się rewitalizacja stojących przy tych ulicach często zabytkowych kamienic. Roboty posuwają się dość wartko, ale skala utrudnień, jakie zgotowano mieszkańcom i prowadzącym swoje biznesy na Legionów jest ogromna.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Legionów w remoncie, przedsiębiorcy zwijają interesy. - Mały ruch, łodzianie nas omijają... - Express Ilustrowany

Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki