Limanowskiego, Abramowskiego, Włókiennicza: klimat łódzkich...

    Limanowskiego, Abramowskiego, Włókiennicza: klimat łódzkich ulic, który przeszedł do historii

    Anna Gronczewska

    Dziennik Łódzki

    Aktualizacja:

    Dziennik Łódzki

    O kochankach z ulicy Kamiennej piosenkę napisała Agnieszka Osiecka
    1/15
    przejdź do galerii

    O kochankach z ulicy Kamiennej piosenkę napisała Agnieszka Osiecka ©Grzegorz Gałasiński

    Są w Łodzi ulice, o których nie można zapomnieć. Wpisały się na trwałe do historii naszego miasta. A nie zawsze mówiło się o nich dobrze. Nadają jednak Łodzi kolorytu. Bo chyba każdy słyszał o "Limance", "Abramce" czy kochankach z ulicy Kamiennej...
    Czas nieubłaganie płynie i zmieniają się też kultowe łódzkie ulice. Na ul. Limanowskiego nie ma już drewnianego domu tkaczy, w którym przez pewien czas był bar. Pani Leokadia dobrze zna popularną "Limankę". Mieszka tu już blisko trzydzieści lat.

    - Wcześniej przejeżdżałam tą ulicę tramwajem, gdy dojeżdżałam do szkoły - wspomina pani Leokadia. - Nie było wieżowców, stało wiele drewnianych domów. Dojeżdżałam z Kochanówki.
    Pamiętam, że na rogu ulic Limanowskiego i Urzędniczej swój zakład miał zegarmistrz. U nas w Kochanówce, w remizie, były zabawy. Przychodzili na nie chłopaki z okolic Limanowskiego. Wielkie wojny na pięści toczyli ci, którzy mieszkali na ulicy Urzędniczej z tymi z ulicy Narodowej. Ta ulica też odchodziła od Limanowskiego, ale koło Żabieńca.

    Dla wielu łodzian ul. Limanowskiego to "Limanka". Tak jak dla 80-letniej pani Krystyny, która mieszka na ul. Piwnej.

    - Czyli w sąsiedztwie "Limanki" - tłumaczy pani Krysia. - "Limanka" była, jest i będzie! Nie jest to dobra okolica. Choć pewnie gorzej jest u nas na Piwnej. Tam niemal w każdej kamienicy jest melina! Strach wyjść po zmroku na ulicę. W bramach wystają chłopaki, dziewczyny po 17-18 lat. Piją piwo, pewnie i narkotykami nie gardzą. Choć ja się nie boję... Moim zdaniem to bezpieczniej jest na "Limance" niż na Piwnej! Mimo że blisko jest Manufaktura. A proszę zobaczyć w jakim stanie są ubikacje w naszym podwórku! Strach tam wejść. Ja mieszkam na poddaszu. Mam jeden pokój i nie mam jak zrobić sobie toalety...

    93-letni Kazimierz Kowal wychował się w okolicach ul. Limanowskiego. Co prawda urodził się na ul. Piwnej, ale jeszcze przed wojną przeprowadził na "Limankę", bliżej Bałuckiego Rynku.

    Jego ojciec prowadził firmę budowlaną. Zatrudniał syna. Pan Kazimierz zaczynał jako pomocnik murarza. Już po wojnie został projektantem w biurze. Dobrze pamięta przedwojenną ulicę Limanowskiego. Mieszkało na niej wielu Żydów. Co trzeci sklep do nich należał.

    - Tyle, że oni sprzedawali to co w fabryce wyprodukowano, a piekarnie, rzeźnik należały do Polaków - opowiada pan Kazimierz. - Niemal na każdym rogu ulicy Limanowskiego była restauracja. Na całej ulicy stały drewniane domy, część ceglanych kamienic. Tak jak na tym placu, gdzie stoi kościół polsko-katolicki, a po drugiej stronie ulicy wybudowano kościół rzymskokatolicki pod wezwaniem świętego Marka. Wcześniej naszą parafią był kościół Najświętszej Maryi Panny na Placu Kościelnym.

    Jadwiga Jędraszek na ul. Limanowskiego wprowadziła się na początku lat siedemdziesiątych - do jednego z nowych wieżowców. Wokół bloków stały jeszcze drewniane domy.

    - Takie chałupki - obrazowo opowiada pani Jadwiga. - Mieszkali w nich robotnicy, którzy budowali osiedle. Potem je wyburzyli.

    Pan Kazimierz wspomina, że przed wojną na ul. Limanowskiego nikt nie mówił "Limanka". Ta nazwa musiała się upowszechnić już po 1945 roku. Poczatkowo ta ulica nazywała się Aleksandrowska. Jeszcze w 1933 roku jej patronem został Bolesław Limanowski, działacz Polskiej Partii Socjalistycznej. W czasie wojny Niemcy nazwali ją Alexanderhofstrasse. Po wojnie znów stała się ul. Limanowskiego. Pan Kazimierz mówi, że na tej ulicy była jedna z najlepszych piekarni w mieście. Należała do Lisa. Sam przed świętami stał tam godzinami w kolejce po chleb. Pamięta, że przy ul. Drukarskiej znajdowała się knajpa.

    - Nazywała się chyba "Bagatela" - dodaje 93-letni mężczyzna.

    CZYTAJ DALEJ NA NASTĘPNEJ STRONIE
    1 3 »

    Czytaj treści premium w Dzienniku Łódzkim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (22)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    SRODMIEŚCIE

    patomieście-pomorska (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

    Nie tylko wschodnia abramka , raczej całe srodmieście jest jakie jest ma swoj klimat i harakter !!!!

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Nostralgia......

    Dorka..... (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

    Urodziłam się i wychowałam na Bałutach.....teraz tzw Bałuty Stare......To był piękny czas.....biednie,ale z charakterem.Boli mnie gdy zmienie się Rynek Bałucki i jego...rozwiń całość

    Urodziłam się i wychowałam na Bałutach.....teraz tzw Bałuty Stare......To był piękny czas.....biednie,ale z charakterem.Boli mnie gdy zmienie się Rynek Bałucki i jego klimat........Urzędnicy...rozporządzenia....poprawnośc zabija klimat Łodzi i Bałut,którego jeszcze resztki dostrzegam....
    zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Umniejszenie

    leon (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 3

    W nazwach ulic uhonorowaliśmy nazwiska ludzi, postaci historycznych, lub zasłużonych. Ni podoba mi się śmieszne deformowanie nazwisk. Razi mnie radosna twórczość któregoś autora takich...rozwiń całość

    W nazwach ulic uhonorowaliśmy nazwiska ludzi, postaci historycznych, lub zasłużonych. Ni podoba mi się śmieszne deformowanie nazwisk. Razi mnie radosna twórczość któregoś autora takich "przekrętów". Lekceważąco mi brzmią: Limanka, Kilinka, Mulinka, Abramka itd; a może jeszcze Wojtyłka, Niech by to było w ulicznym slangu kiboli, ale nie w szacownej, pono "kulturotwórczej" czy
    nawet "misyjnej" prasie,
    Odpowiedzcie mi proszę, redakcyjni magistrowie filologii polskiej, pozdrawiam - leon.
    zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Kiedyś to na Abramce się działo.

    Łodziak (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    Kiedyś to na Abramce się działo. Była taka rodzina rumunów czy cyganów. Tacy ciemni byli. Masakra.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Klimat? To przygnebiajacy przyklad lodzkich patologii

    Joseph (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 14 / 4

    Pijanstwo, nierobstwo, lenistwo, zlodziejstwo, przemoc, chuliganstwo, kibolstow, rozboj, bandyctwo, morderstwa. Bicie i znecanie sie na dziecmi, zonami, starszycmi slabszymi czlonkami rodzin. To...rozwiń całość

    Pijanstwo, nierobstwo, lenistwo, zlodziejstwo, przemoc, chuliganstwo, kibolstow, rozboj, bandyctwo, morderstwa. Bicie i znecanie sie na dziecmi, zonami, starszycmi slabszymi czlonkami rodzin. To jest wg "dziennikarzy" DL "koloryt".

    "Sorry, mamy taki klimat"?zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    samo życie

    Srodmiejska ferajna !!!!!!!! ................ (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 2

    i takie jest zycie wynocha jak się nie podoba do siebie !!!!!!!!!

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Bardzo młoda dziennikarka

    Zgłoś naruszenie treści / 9 / 1

    Sorry, takich mamy dziennikarzy.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    URODZONY ŁODZIANIN

    ja2 (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 11 / 3

    Witam serdecznie,urodziłem się 75 lat temu na ulicy Limanowskiego 59.Dzieciństwo spędziłem na bałutach.Obecnie mieszkam na ziemi Lubuskiej.Mam jeszcze krewnych w łodzi,gdy przyjeżdżam do nich...rozwiń całość

    Witam serdecznie,urodziłem się 75 lat temu na ulicy Limanowskiego 59.Dzieciństwo spędziłem na bałutach.Obecnie mieszkam na ziemi Lubuskiej.Mam jeszcze krewnych w łodzi,gdy przyjeżdżam do nich zawsze wracam na bałuty by powspominać.POZDRAWIAM LUDZI BAŁUT.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    błąd w artykule

    łodzianin (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6 / 7

    jest napisane mieszkało na niej wiele żydów ale przecież nadal mieszka ich tan wielu


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Nie rozumiem

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 2

    Jeden plus i aż 4 minusy? To aż tylu w Łodzi jest antysemitów?

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    .

    m. (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 3

    Tak to ci co są za wstydzewem

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Terenu getta

    Na Wojska Polskiego (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6

    Nic nie przebije.Tam na murach aż nadto to widoczne,I tacy "łodzianie"tam mieszkają jak ty!

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    ja pind...ole - nie wierze

    ŁodzianinPK (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 13 / 4

    No pięknie....zapomnijmy o "Ziemi obiecanej" - o fabrykantach, którzy stworzyli to miasto....wynośmy na piedestał lumpiarstwo i meliniarstwo...abramkę znam dobrze z lat dziecinnych...tak to coś z...rozwiń całość

    No pięknie....zapomnijmy o "Ziemi obiecanej" - o fabrykantach, którzy stworzyli to miasto....wynośmy na piedestał lumpiarstwo i meliniarstwo...abramkę znam dobrze z lat dziecinnych...tak to coś z czego trzeba być dumnym - kuźwa ja się przeprowadzam bo to co tu się dzieje to jakaś paranoja - blisko wybory i nie ważne co się mówi byle się mówiło, niech ktoś się w końcu Dł i UMŁ stuknie się mocno w łeb.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Fascynujące , zapach uryny i rzygowin

    Mordobicie (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 24 / 4

    Dodatkowo adrenalina związana z tym , że można tam dostać ze łba ,albo mieć wybite zęby.Nie wiem czym tu się szczycić i podniecać.


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    623562532783628

    UYDEGVHSABFJHSBFJHSWBCJHWSC (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

    To omijaj ŚRÓDMIEŚCIE SZEROKIM ŁUKIEM BĄDZ ZAMIESZKAJ W KOLUSZKACH CZY JUSTYNOWIE :P

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    a wróblewskiego?

    ? (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 10 / 2

    godna opisania ulica

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo