Łódź Buduje stadion ŁKS czyli na razie wszystko zgodnie z harmonogramem [Zdjęcia]

R. Piotrowski
Trwa budowa brakujących trybun [Fot. ŁKS Łódź]
- Rozbudowa przebiega zgodnie z harmonogramem. Obecnie trwają prace konstrukcyjne związane z budową trybuny południowej i wschodniej – powiedział podczas środowej konferencji prasowej Paweł Bliźniuk, przewodniczący komitetu sterującego ds. rozbudowy stadionu ŁKS. Na spotkaniu dowiedzieliśmy się, czym będzie zajmował się wykonawca w tym roku i jakie kwoty ma do dyspozycji.

Tuż po krótkiej świąteczno-noworocznej przerwie, czyli już w pierwszych dniach stycznia, prace przy budowie trzech brakujących trybun w al. Unii, z którego na co dzień korzysta ŁKS, ruszyły pełną parą i nic nie zapowiada, by zostały wstrzymane z powodu zimy, bo wykonawca inwestycji (firma Mir-Bud) zapewnił, że dojdzie do tego dopiero wówczas, gdy temperatura spadnie kilka kresek poniżej zera. W środę pojawił się co prawda śnieg, lecz pomimo tego prace trwały.

Zadowolony z tego faktu jest zapewne klub, zadowoleni i rządzący miastem (operatorem obiektu jest MAKiS). W 2019 roku wykonawca wykonał prace o wartości 5,4 mln zł, w bieżącym ma do dyspozycji 19,4 mln zł, a w latach 2021-2022 w sumie ok. 104 mln zł.
- Firma wykonała wszystkie prace, które były zaplanowane na 2019 rok. W tym roku będą to elementy związane z konstrukcją trybun i tutaj firma dysponuje już pozwoleniem na budowę oraz prace związane z budową kolejnej trybuny [północnej - przyp. red.], które rozpoczną się po uzyskaniu takiego pozwolenia. Dodam, że ta właśnie ostatnia trybuna jest dziś projektowana. Koncepcja tego projektu została już odebrana. W tej chwili trwa procedura formalna w wydziale środowiska, gdzie wykonawca uzyska zamienną decyzję środowiskową, co z kolei pozwoli mu złożyć dokumentację i uzyskać pozwolenie na budowę - powiedziała Agnieszka Kowalewska-Wójcik, dyrektor Zarządu Inwestycji Miejskich, potwierdzając tym samym słowa Pawła Bliźniuka. - Nie widzę żadnych zagrożeń. Firma wywiązuje się z zadania - podkreśliła Agnieszka Kowalewska-Wójcik.

Co więc dzieje się dziś na placu budowy?
- Kończymy stawianie słupów na trybunie południowej do wysokości pierwszej kondygnacji. Budujemy poza tym słupy na trybunie wschodniej, a jednocześnie trwa budowa kanału technologicznego - powiedział Paweł Burger, rzecznik prasowy firmy Mir-Bud.

- Trwają prace przy ścianach żelbetonowych, które będą kontynuowane w lutym i w marcu. Równocześnie uzgadniamy z policją i PZPN projekt oraz koncepcję trybuny północnej - dodał przedstawiciel Mir-Bud, zdradzając przy okazji to, kiedy wykonawca zamierza zakończyć inwestycję, a to przecież najbardziej interesuje cały piłkarski ŁKS. – Harmonogram przewiduje zakończenie prac w ciągu 36 miesięcy i tego formalnie należy się trzymać, choć mamy oczywiście nasze wewnętrzne nieco bardziej ambitne plany – dodał Paweł Burger.

Dziś widać, że wykonawca nie zasypia gruszek w popiele, a w kolejnych miesiącach efekt powinien być jeszcze lepszy.
- Prace konstrukcyjne, czyli te najbardziej widoczne gołym okiem, zostaną wykonane w 2020 roku. Na końcu zaś zajmiemy tym, co widać najmniej, czyli pracami wykonywanymi wewnątrz budynku – wyjaśnia rzecznik prasowy firmy Mir-Bud.

Już w tym roku w al. Unii 2 rozpocznie się montaż elementów prefabrykowanych. Do tego dojdą prace związane z montażem instalacji elektrycznej i sanitarnej.
- W tej chwili na budowie pracuje od 50 do 70 osób. W marcu lub kwietniu, przy okazji rozpoczęcia prac związanych z montażem elementów prefabrykowanych, obsada i zakres prac się zwiększą. Te prefabrykaty obecnie są wykonywane w zakładzie prefabrykacji. Gotowe elementy zostaną przewieziona na plac budowy, gdzie zajmiemy się ich montażem. W ten sam sposób będzie później montowana także konstrukcja stalowa – wyjaśnia Marek Rosa, dyrektor kontraktu z firmy Mir-Bud.

Przypomnijmy, że w osiemnastotysięcznym obiekcie ma znaleźć się miejsce m.in. na muzeum klubowe, restaurację, recepcję, salę konferencyjną i bankietową, pomieszczenia socjalne dla pracowników, magazyny, a i powierzchnie biurowo-handlowe, a marzeniem wielu kibiców ŁKS jest to, by kompletny obiekt został nazwany imieniem Władysława Króla, legendarnego piłkarza i trenera ŁKS, reprezentanta Polski i olimpijczyka.

Tokio Raport - rozmowa z Lucyną Kornobys

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

W
Wólczańska

A co z mieszkańcami zawalonych lub ewakuowanych budynków???

Mają gdzie mieszkać?

N
Normalny

Zakompleksiony gnojek który nikt normalny by tego nie wymyślił

Normalny kibic nie zazdrości nie żyje drugim klubem tylko oczekuje na derby w ekstraklasie

Z
Z lotu ptaka

Jest tego i pozytyw jakiś. Patrząc z góry na te trybuny to fajnie może to wyglądać, zwłaszcza dach, a w nim coś co do złudzenia przypomina pisuar, dużo pisuarów. Wszystkie gołębie i wróble powinny być zadowolone że pomyślano o nich....

Ł
Łodzinin

Zajmij się swoim czerwonym bałaganem...masz kurnik to w tył zwrot i odmaszerować.

"król jest nagi"

Tylko patrzeć jak w ślad za przetargami na rozbudowę obiektu pójdą kolejne przetargi na jego wypełnienie. Producenci manekinów już podwijają rękawy i zacierają ręce na myśl o forsie. Przecież nikt z decydentów teraz nie przyzna się już do błędu i nie powie, ze ten obiekt przynajmniej o 50% za duży. Wyrzucać w błoto publiczne pieniądze jest lekko, ale może kiedyś odpowiednie służby zajmą sie rozliczeniem tego bałaganu.

1908

Piękne sportowe serce miasta.

Dodaj ogłoszenie