Łódzkie apetyty na Oscara

Łukasz Kaczyński
Robert Więckiewicz wcielił się w postać Sochy, drobnego złodziejaszka, który pomagał Żydom
Robert Więckiewicz wcielił się w postać Sochy, drobnego złodziejaszka, który pomagał Żydom Krzysztof Szymczak
14 miesięcy w kanałach - tyle musiała spędzić grupa Żydów z lwowskiego getta ratując swe życie. Opowiadając tę historię w filmie "W ciemności" Agnieszka Holland i ekipa filmowców spędzili w łódzkich kanałach prawie tydzień. Powołana 28 czerwca 2011 r. przez ministra kultury Komisja Oscarowa, wytypowała "W ciemności" do roli polskiego kandydata do Oscara.

W środę w Łodzi odbyły się przedpremierowe pokazy filmu, który po zwycięstwach na zagranicznych festiwalach okrzyknięty został rewelacją ostatniego półrocza.

Pod niebiosa wychwalana jest rola Roberta Więckiewicza, który zagrał Leopolda Sochę, pracownika kanałów o kryminalnej przeszłości, który za niemałe pieniądze decyduje się ukrywać w kanałach grupę uciekinierów z getta. Z czasem zaczyna zachodzić w nim przemiana, nie pieniądze stają się najważniejsze. Socha zaczyna dorastać do człowieczeństwa. Jak bowiem wielokrotnie podkreślała Agnieszka Holland, "W ciemności" to nie jest film o Holokauście.

O wyższości kanałów rzeki Łódki

Kanały w Łodzi okazały się dla filmowców najpraktyczniejsze i wygrały rywalizację zarówno z Berlinem, jak i Lipskiem. Ekipa odwiedziła każde z tych miast. Zdjęcia w Łodzi realizowane były w marcu i kwietniu 2010 r. m.in. przy ulicach Wojska Polskiego, Włókienniczej, Nowomiejskiej. Ekipa pracowała również na terenie Starego Miasta w Piotrkowie Trybunalskim, który zagrał Lwów czasów II wojny światowej.

- Gdy pierwszy raz zeszłam do lwowskich kanałów, po półgodzinie uciekłam. To takie uczucie, jakby człowiek za życia został zamurowany - wspominała Agnieszka Holland na planie filmu w Łodzi. - Łódzkie kanały, które udają te lwowskie, są eleganckie, przestronne i nie było tak źle, ale i tak po trzech dniach byłam kompletnie wykończona.

Zdjęcia do filmu zostały nagrodzone "Złotą Żabą" na zakończonym niedawno w Bydgoszczy festiwalu Camerimage. Ich autorką jest Jolanta Dylewska, reżyserka głośnego filmu "Polin. Okruchy życia", autorka zdjęć do nagradzanego na festiwalach w Cannes, Toronto, Zurychu i Karlowych Warach filmu "Tulpan". Praca w klaustrofobicznych kanałach, w wielkiej ciemności (tytuł filmu zobowiązuje) była dla całej filmowej ekipy wielkim wyzwaniem.

Kolejną z filmowych lokalizacji był przesmyk pomiędzy ulicami Włókienniczą i Jaracza w Łodzi. Na Włókienniczej zbudowano małe żydowskie sklepiki, likwidowane podczas wysiedleń do getta. Między kamienicami powstał rynek, na którym sprzedawano wszystko - rowery, garnki, ubrania, warzywa. Tu Leopold Socha kupuje ziemniaki. Tu również ustawiono szubienicę, na której Niemcy i współpracujące z nimi oddziały ukraińskie powiesili dziesięciu Żydów.

O granicy między dobrem a złem

Bazą dla filmu jest książka Roberta Marshalla "In The Sewers Of Lvov. A Heroic Story Of Survival From The Holocaust" ("W kanałach Lwowa. Bohaterska historia przeżycia Holokaustu"). Jej autor zebrał wspomnienia osób, którym udało się przeżyć ucieczkę z getta, gdy likwidacja zbliżała się wielkimi krokami. Udało im się ocaleć dzięki Sosze, drobnemu złodziejaszkowi, który ukrywał ich i dostarczał żywności. Jednak Leopold Socha nie jest kryształowo nieskazitelną postacią.

W filmie znaczące role stworzyli także Kinga Preis, Agnieszka Grochowska, Julia Kijowska, Marcin Bosak i gwiazda niemieckiego kina Benno Fuehrmann.

Aktorzy musieli nauczyć się bałaku, charakterystycznej gwary lwowskiej, bowiem Agnieszce Holland zależało na maksymalnym realizmie filmu.

- Robert Więckiewicz jest jednym z najciekawszych aktorów, nie tylko polskich. Ma w sobie ambiwalencję. Socha też nie jest ani dobry, ani zły. To człowiek, który może być i bardzo zły, i bardzo dobry. A my staramy się prześledzić na czym polega ta cienka granica - podkreślała w Łodzi Agnieszka Holland. - To nie jest film o Holokauście. To film o pewnych krańcowych doświadczeniach ludzkich. Potencjał takiego krańcowego doświadczenia, kiedy przeżycie związane jest z wynalazczością, siłą, czyni temat nieograniczonym. Pojawia się pytanie o obecność Boga. Bo czy coś takiego może się dziać, jeżeli Bóg istnieje?

Czy wszystko to pomoże w zmaganiach o Oscara przekonamy się podczas 84. gali wręczenia Nagród Amerykańskiej Akademii Filmowej 26 lutego 2012 r.

CZYTAJ TEŻ:
"W ciemności" Agnieszki Holland (pierwsze wrażenia)
Agnieszka Holland w Łodzi na premierze swojego filmu
"W ciemności" Agnieszki Holland - zdjęcia z planu
Wideo-wywiad z Robertem Więckiewiczem

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
adsenior

Będzie tak jak z "Pianistą" Polańskiego, wszak film o żydach, robiony przez żydówkę, do tego zniesławiający Polskę i Polaków- OSKAR JAK DRUT. Tylko ciekawe, czy tak jak "arcydzieło" Polańskiego, Polacy szerokim łukiem będą omijali to kolejne "arcydzieło"??

z
zegalarz z Antypodow

Film o perypetiach Zydow to dla polskiego kina jedyna droga do Oskara. W koncu kto by smial odmowic. Troche reklamy w Washington Post i Oskar w kieszeni.

x
xxx

Pomarzyć zawsze można.

Dodaj ogłoszenie