Łódzkie teatralne premiery w pandemicznych obostrzeniach

Dariusz Pawłowski
Dariusz Pawłowski
"Znikomość"
"Znikomość" Grzegorz Gałasiński
Udostępnij:
Łódzkie teatry przygotowują kolejne premiery, mimo drastycznych obostrzeń związanych z pandemią koronawirusa. Publiczność może zająć niewielką część widowni, a i na scenach czekać będą nieliczne obsady.

Już w piątek 30 października Teatr Nowy im. K. Dejmka zaprosi do swojej Małej Sali na premierę monodramu „Znikomość”, na podstawie tekstu Larsa Noréna, w wykonaniu Konrada Michalaka.

Główny bohater - Sebastian - jest szykanowany przez kolegów ze szkoły, dręczony przez nauczycieli. Cierpienie, które nosi w sobie, poczucie odrzucenia i osamotnienia, skumulowały się w nim już do tego stopnia, iż chce zbuntować się przeciwko systemowi i zemścić na swoich oprawcach. Szykuje broń i ładunki wybuchowe, które planuje użyć przeciwko innym uczniom i nauczycielom. Opowieść oparta jest na faktach. 20 listopada 2006 roku do szkoły w Emsdetten w Niemczech wtargnął zamaskowany jej absolwent, Sebastian Bosse, raniąc pięć osób i popełniając samobójstwo.

Reżyseruje Maciej Wojtyszko. Spektakl jest częścią projektu pod nazwą Scena pod sufitem. - Akcja spektaklu rozgrywa się tuż przed masakrą, nasz bohater jest już zdecydowany na swój czyn i tłumaczy, dlaczego do niego dojdzie - wyjaśnia Konrad Michalak. - To opowieść ku przestrodze; apel, by zwracać większą uwagę na indywidualistów, osoby wrażliwe, nie ranić ich, bo mogą się posunąć do działań ekstremalnych. Wybrałem ten tekst, bo przedstawia postać i okoliczności całkowicie odmienne w stosunku do mnie. Prywatnie nie byłem zbuntowanym nastolatkiem, w moim życiu, domu i szkole, wszystko dobrze się układało, nie byłem szykanowany, musiałem zatem odnaleźć w sobie i uwydatnić jakieś mroczne zakątki.

Teatr Wielki na 7 listopada zaplanował premierę opery-monodramu Francisa Poulenca „Głos ludzki” z udziałem Joanny Woś. Spektakl realizują reżyser Michał Znaniecki i dyrygent Adam Banaszak. Miejsca dla publiczności znajdą się na scenie, bilety już w sprzedaży.

Autorem tekstu jest Jean Cocteau. Fabuła opiera się na stopniowo rozwijającym się dramacie porzuconej kobiety, a cały utwór zawarty jest w trwającej około godziny rozmowie telefonicznej. Bohaterka prowadzi dialog ze swoim niewidocznym kochankiem, który odszedł do innej.

- Musimy wyciągnąć duszę z bohaterki. Każda odsłona tej niekończącej się rozmowy telefonicznej powinna być przesycona emocjami i bardzo teatralna. Jestem reżyserem przyzwyczajonym do robienia widowisk operowych w otwartej przestrzeni na dużą skalę, spektakularnych. I tę spektakularność chciałbym zachować, mimo że jest to monodram - zdradza Michał Znaniecki.

Trudnej i wymagającej roli w monodramie podjęły się dwie primadonny łódzkiej opery - Joanna Woś, którą zobaczymy w premierowych spektaklach 7 i 8 listopada oraz Dorota Wójcik. Bohaterce towarzyszyć będzie orkiestra Teatru Wielkiego w Łodzi w pod batutą Maestro Adama Banaszaka.

Także 7 listopada, w Teatrze im. S. Jaracza, odbędzie się premiera spektaklu muzycznego „Róbmy swoje” w reżyserii Jacka Bończyka na podstawie twórczości Wojciecha Młynarskiego. Na widowisko złożą się niezapomniane piosenki Mistrza (m.in. „Jesteśmy na wczasach”, „W Polskę idziemy”, „Przyjdzie walec”, „Jeszcze w zielone gramy”, „Kocham cię życie”), jak i jego felietony. - Te dwadzieścia kilka piosenek, które państwo będą mieli okazję usłyszeć, to zaledwie niewielka garstka owoców twórczych genialnego autora. Mamy wielką nadzieję, że dzięki nam publiczność z przyjemnością wróci do piosenki w najlepszym wydaniu, gdzie doskonała muzyka i znakomity tekst tworzą jedną, niezwykle wartościową całość- podkreśla Jacek Bończyk.

Wystąpią: Urszula Gryczewska, Agnieszka Skrzypczak, Paulina Walendziak, Elżbieta Zajko, Radosław Osypiuk, Bogusław Suszka, Mariusz Witkowski. Autorem aranżacji jest Konrad Wantrych, kierownictwo muzyczne sprawuje natomiast Michał Zarych.

Jacek Bończyk pracuje też w Teatrze Muzycznym nad spektaklem złożonym z utworów z Kabaretu Starszych Panów, a w Teatrze Powszechnym Wojciech Malajkat reżyseruje „Rodzinę” Antoniego Słonimskiego. Premiery w grudniu.

J&J: Dostałam skrzydeł, te skrzydła mnie niosą

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie