Nagroda Literacka im. Juliana Tuwima promuje Łódź, ale budzi również emocje środowiska

Łukasz KaczyńskiZaktualizowano 
Hanna Krall, laureatka Nagrody Literackiej im. Juliana Tuwima 2014 za całokształt twórczości, ze statuetką autorstwa Zofii Lisiewicz. W tle prof. Tomasz Bocheński (UŁ), członek kapituły nagrody
Hanna Krall, laureatka Nagrody Literackiej im. Juliana Tuwima 2014 za całokształt twórczości, ze statuetką autorstwa Zofii Lisiewicz. W tle prof. Tomasz Bocheński (UŁ), członek kapituły nagrody Łukasz Kasprzak
Jak oceniana jest Nagroda Literacka im. Juliana Tuwima? Jako "bezpieczna"? Czy skład kapituły nie powinien ulegać zmianie?

Galę wręczenia "Tuwima" reporterce i pisarce Hannie Krall z rozbrajającą emocje ironią poprowadził Bronisław Maj, urodzony w Łodzi poeta z Krakowa. Ale dyskusje zaczęły się już w przerwie, w foyer Teatru Nowego, i pewnie trwać będą. I dobrze. To znak, że powołanie Nagrody (jedynego trwałego dorobku po Roku Juliana Tuwima 2013) jest bardzo ważne.

Ciekawi, że tegoroczną laureatkę już rok temu przewidział Piotr Grobliński, poeta, dziennikarz i animator kultury w felietonie na portalu Reymont.pl. - Po werdykcie zadzwoniłem do jurorów i okazało się, że każdy na wstępnym etapie dyskusji zgłaszał pięć kandydatur- wyjaśnia. - Przynajmniej cztery osoby głosowały na Hannę Krall. Skład kapituły nie zmienił się, więc propozycja mogła być aktualna i teraz. To kandydatura mało kontrowersyjna, oczywista. Tym większe miała szanse. Podzieleni jurorzy mogli zaakceptować ją jako kandydata kompromisowego.

Także prof. Tomasz Cieślak (UŁ) uważa, że "Tuwim" staje się nagrodą "bezpieczną". - Jej tożsamość budują na razie pisarze dobrze rozpoznani. Twórcy środka przyjęci przez krytykę bezdyskusyjnie - uważa literaturoznawca. - Wynika to zapewne z różnic w obrębie jury. To jest dobre. Ale widzę niebezpieczną analogię do nagrody przedwojennej. Wtedy Łódź nie kojarzyła się z kulturą i życiem literackim. Sięgano po nazwiska, przez które łatwo promować, niejako wyciągać Łódź za uszy. Dziś bardziej promuje się tą nagrodą miasto, niż promuje literaturę przez łódzką nagrodę.

- Dotychczasowe laureatki to mocne nazwiska, bezdyskusyjnie godne nagrody. Ciekawe tylko czy kapitułę będzie stać na woltę, na którą się powołuje (uhonorowanie przed wojną 30-letniego Tuwima) i dostrzec dziś równie ważnego 30-latka- zastanawia się Łukasz Urbaniak z łódzkiego Wydawnictwa Officyna. - Nagroda buduje prestiż, ale ważne wydaje mi się, aby połączyć kilka wydarzeń o różnej tożsamości: Nagrody, Festiwalu "Puls Literatury", Salonu Ciekawej Książki.

Przyznawanie "Tuwima" za całokształt może być wadą i zaletą, uważa prof. Jerzy Jarniewicz, poeta i tłumacz, wykładowca uniwersytetów w Łodzi i Warszawie, juror Nagrody Literackiej "Gdynia". - Kryteria "Tuwima" nieco się rozmywają. Obostrzeniem nie jest tu, jak na przykład w nagrodzie "Silesius", wydanie przez laureata książki w roku poprzedzającym. Można zatem nagradzać tych, którzy od lat nic nie napisali lub pisali ostatnio książki słabsze - mówi.

- Formuła nagrody za całokształt twórczości jest bardzo dobra, ponieważ idzie pod prąd większości nagród przyznawanych obecnie w kraju, które mają charakter czysto promocyjny, mają podnieść sprzedaż książek w ogóle i danego autora w szczególe - ripostuje dr Michał Lachman, anglista i teatrolog z UŁ. - "Nike" czy "Gdynia" siłą rzeczy zmuszone są do wybierania utworów, których trwałej wartości nie można jeszcze zweryfikować.

CZYTAJ DALEJ NA NASTĘPNEJ STRONIE
Nasi rozmówcy są na ogół zgodni, że członkowie kapituły powinni zmieniać się (np. przy zachowaniu stałego trzonu kapituły). Tak jest w większości nagród, np. prestiżowej "Gdyni".

- Rotacyjność jest zdrowa. Dopuszcza do głosu inne opinie, postaci z różnych środowisk i miast - mówi dr Maciej Świerkocki, pisarz, tłumacz, w tym roku jako pierwszy Polak zaproszony do jury prestiżowego IMPAC Literary Award w Dublinie.

- Rok temu skład wydawał mi się wyważony i ciekawy. Teraz, bez Tomasza Łubieńskiego, ten statek przechylił się w lewo. Kinga Dunin na pewno nie jest kapitanem, który skoryguje kurs - mówi Grobliński. - Myślę, że zadaniem organizatorów jest tak wybrać kapitułę, by nagroda nie zmieniła się w biedniejszą wersję Nagrody Nike za całokształt. Jurorzy powinni podjąć też większe ryzyko i wybierać autorów rzadziej nagradzanych, nie tak oczywistych.

Podzielone są zaś głosy, czy po "skandaliku", który Dunin rozkręciła niedawno - upubliczniając na portalu społecznościowym wątki osobistych relacji z poczytnym pisarzem - wciąż jest ona wiarygodnym przewodniczącym kapituły.

Zgoda panuje zaś co do wartości Nagrody im. Tuwima dla Łodzi. - Może pozwoli ona zrozumieć łodzianom i władzom, że kultura jest świetnym sposobem promocji miasta i że można dzięki niej zarabiać, choć nie od razu - argumentuje dr Świerkocki dodając, że dzięki Nagrodzie staliśmy się uczestnikami ogólnopolskiego życia literackiego, po utracie ważnych festiwali znów do Łodzi przyjeżdżają ważne postaci, co przekłada się na procentujące kontakty.

- Stąd apel do władz, by raźniej przyłożyły sie do niej i przynajmniej podwoiły stawkę. Jej wysokość zawsze decyduje o postrzeganiu nagrody- mówi prof. Jarniewicz. - Ważna jest też otoczka Nagrody. Łódź żyje "Tuwimem" dzień. "Gdyni" towarzyszy cała kampania: festiwal, spotkania z laureatami lat ubiegłych i kapitułą, ogłaszane są nominacje. To trwa kilka miesięcy. Widzę po gali i jej gościach, że zgromadzono niesłychany kapitał.

Prof. Cieślaka niepokoi charakter gali: - Nagroda powinna konsolidować opiniotwórcze środowiska. Czy ktoś pomyślał, by zaprosić reprezentacje architektów, adwokatów czy rektorów uczelni? A trzeba się na nie otworzyć, jeśli jeśli "Tuwim" ma dać coś Łodzi - mówi.

Księgarnia Dziennika Łódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.plKsięgarnia Dziennika Łódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.plKsięgarnia Dziennika Łódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.pl

polecane: FLESZ: Podział Mandatów po wyborach parlamentarnych

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 7

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

L
Logika!

Skoro rektorzy, architekci, radni, politycy, lekarze i prawnicy nie przyszli, a sala była pełna, to dobrze zrobili bo zabrakłoby dla nich miejsca! ;-)))
A może w ostatniej chwili ściągnęliście wycieczki szkolne, lub bezdomnych kusząc ich poczęstunkiem? ;-)))

A żeby coś pomniejszyć, to najpierw to musi w ogóle istnieć. A znaczenie tej imprezy jest zerowe, co oznacza, że ciężko to pomniejszyć.

Ł
Łodzianin

Nic się nie buduje, a szantaż emocjonalny i zakłamywanie rzeczywistości w niczym tu nie pomogą.
Co do kondycji Łodzi - to bez małą pustynia kulturalna, co z przykrością przyznaję, ale udawać że jest super nie mam zamiaru.

w
wolontariusz

Sala Teatru Nowego była pełna i bez tych tzw. opiniotwórczych środowisk. Takie środowiska same sobie wystawiają świadectwo rzadko uczestnicząc w ważnych łódzkich wydarzeniach kulturalnych... I same siebie prowincjonalizują. Podobnie jak autorzy takich wpisów, pomniejszających znaczenie tego, co się w Łodzi odbywa...

c
czytelnik

Nagroda Tuwima swoją rangę buduje - a ktoś, kto podpisuje się Łodzianin, powinien to zauważyć i wspierać, bo bez takich inicjatyw ani się obejrzy, jak będzie miał wokół siebie Kozią Wólkę...

O
O czymś to świadczy

Najbardziej o randze całego wydarzenia.

Ł
Łodzianin

W Koziej Wólce mogą przyznawać nagrodę im. Tomasz Manna, a do kapituły powołać miejscową feministkę, pisarza gminnego i nauczyciela klas I-III w charakterze przedstawiciela świata nauki.
Lewaków nie trzeba będzie zapraszać, sami się wcisną.

I ranga takiej nagrody będzie porównywalna z opisywaną w artykule.

w
wolontariusz

Prof. Cieślaka niepokoi charakter gali: - Nagroda powinna konsolidować opiniotwórcze środowiska. Czy ktoś pomyślał, by zaprosić reprezentacje architektów, adwokatów czy rektorów uczelni? A trzeba się na nie otworzyć, jeśli jeśli "Tuwim" ma dać coś Łodzi - mówi.

Ależ byli zaproszeni. I rektorzy, i nowi radni, i politycy, i lekarze, i prawnicy, i architekci. Tyle tylko, że nie przyszli. Takie są te "środowiska opiniotwórcze" Łodzi!

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3