Nowy dyrektor Teatru Nowego w Łodzi. Maciej Wojtyszko i nowe...

    Nowy dyrektor Teatru Nowego w Łodzi. Maciej Wojtyszko i nowe otwarcie w „Nowym” z szacunkiem dla Kazimierza Dejmka

    Dariusz Pawłowski

    Aktualizacja:

    Dziennik Łódzki

    Nowy dyrektor Teatru Nowego w Łodzi. Maciej Wojtyszko i nowe otwarcie w „Nowym” z szacunkiem dla Kazimierza Dejmka
    1/5
    przejdź do galerii

    ©Grzegorz Gałasiński

    Maciej Wojtyszko został dyrektorem artystycznym Teatru Nowego im. Kazimierza Dejmka w Łodzi. Ceniony reżyser, scenarzysta i dramatopisarz oficjalnie obejmie swoją funkcję 1 listopada.
    Maciej Wojtyszko spotkał się już z zespołem Teatru Nowego im. Kazimierza Dejmka, we wtorek będzie gościł na posiedzeniu komisji kultury Rady Miejskiej w Łodzi. Krzysztof Dudek, dyrektor naczelny Teatru Nowego, zapowiada, że jedno z pierwszych zadań, jakie staną przed szefem artystycznym, to przygotowanie programu przyszłorocznych obchodów 70-lecia sceny, w tym premier spektakli nawiązujących do najsłynniejszych realizacji Kazimierza Dejmka. - Nad szczegółami będziemy wkrótce pracować - dodaje. Maciej Wojtyszko zaś przyznał, że z łódzkiego repertuaru słynnego inscenizatora interesują go takie sztuki, jak „Uciechy staropolskie”.

    - Kazimierz Dejmek to niezwykła postać, legenda tego teatru - podkreśla Maciej Wojtyszko. - Kiedy dyrektor Dudek zadzwonił do mnie z propozycją, żebym wszedł w buty Kazimierza Dejmka, to to była najpierw wielka rozterka i wielka obawa, a potem pomyślałem sobie, że być może to jest właśnie już ten czas, żeby przeżyć taką przygodę.

    Nowy dyrektor artystyczny łódzkiego teatru zapewnia, że Kazimierz Dejmek należy do jego mistrzów.

    - Moje życie teatralne rozpoczęło się w momencie, gdy jako uczeń liceum technik teatralnych wszedłem w białej koszuli na stalowy most nad sceną, a na dole siedział Kazimierz Dejmek i powiedział do mnie słowa, których nie mogę powtórzyć do mediów - wspomina z uśmiechem. - W każdym razie potem przez lata nosiłem czarną koszulę... Od Dejmka można się było wiele nauczyć, na przykład szacunku dla literatury, wiedzy teatralnej, ekspresji, która się nie starzeje. Pewnie dzisiaj sztuki młodego pokolenia autorów wymagają nieco innej estetyki. Ale rozumienia pracy w teatrze Dejmka i moje są bardzo podobne, pewnie więc wiele z tego odnajdą widzowie w teatrze, który zamierzam zaproponować.

    Ujawnienie planów repertuarowych jeszcze przez nowym dyrektorem, na razie Maciej Wojtyszko zdradził jedynie, że z okazji obchodów stulecia odzyskania niepodległości przymierza się do wystawienia sztuki swojego autorstwa „Fantazja polska”.

    - To przewrotna opowieść o tym, że pani Paderewska i pani Wilson załatwiły Polsce niepodległość - mówi.

    O swoim pomyśle na „Nowy”, Maciej Wojtyszko mówił podczas spotkania z zespołem.

    - Powiedziałem zdanie, bardzo ryzykowne, że jeżeli chodzi o repertuar powinniśmy się uczyć od Teatru Narodowego. Co znaczy, że musimy budować repertuar pełen szacunku do literatury, eklektyczny, ale trzeba też szukać nowych rzeczy. Mam wielu utalentowanych uczniów, młodych reżyserów, których mam nadzieję zaprosić do współpracy. Myślę, że będzie to procentować.

    Maciej Wojtyszko jest reżyserem, dramatopisarzem, autorem scenariuszy oraz utworów dla dzieci. Jest absolwentem Liceum Technik Teatralnych w Warszawie. Studiował filozofię na Uniwersytecie Warszawskim, w 1970 ukończył wydział reżyserii Szkoły Filmowej w Łodzi. Jako prozaik debiutował w roku 1966. Napisał kilka książek dla dzieci i młodzieży (m.in. „Bromba i inni”, „Antycyponek”, „Trzynaste pióro Eufemii”, „Tajemnica szyfru Marabuta”, „Synteza”).

    Niektóre z nich stały się pierwowzorami dla animowanych seriali telewizyjnych. Jest wykładowcą w warszawskiej Akademii Teatralnej, w latach 1990-1993 oraz 1999-2002 był dziekanem wydziału reżyserii na tej uczelni. Wyreżyserował ponad sto widowisk teatralnych w całej Polsce. Ma na koncie takie hity, jak „Shirley Valentine” czy „Tamara”. Reżyseruje również przedstawienia Teatru Telewizji (m.in. pamiętną „Ławeczkę” z Januszem Gajosem i Joanną Żółkowską) czy seriale i miniseriale (w tym legendarną, czteroodcinkową adaptację „Mistrza i Małgorzaty” Michaiła Bułhakowa z Gustawem Holoubkiem, Władysławem Kowalskim, Anną Dymną, Januszem Michałowskim w rolach głównych).

    Do niedawna dyrektorem artystycznym Teatru Nowego w Łodzi był pisarz i scenarzysta Andrzej Bart, który pełnił tę funkcję od września 2016 roku. Kilka miesięcy temu Krzysztof Dudek poinformował, że rozwiązał umowę z Andrzejem Bartem „w oparciu o wzajemne porozumienie”.

    SPRAWDŹ HOROSKOP NA DZIŚ!

    Polska - Portugalia. Następne starcie w Lidze Narodów!

    GIF wycofuje z obrotu lek na nadciśnienie!

    Komentarze (7)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Podobieństwa!

    Maurycy Titul (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2

    Rządy Teatru Nowego w Łodzi przypominają rządy Teatru Polskiego we Wrocławiu. Tak się wyniszcza Teatry kiedy władza obsadza stanowiska dyrektorów swoimi kolesiami. Tak się przechodzi do haniebnej...rozwiń całość

    Rządy Teatru Nowego w Łodzi przypominają rządy Teatru Polskiego we Wrocławiu. Tak się wyniszcza Teatry kiedy władza obsadza stanowiska dyrektorów swoimi kolesiami. Tak się przechodzi do haniebnej historii Teatru.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Spad

    spektator. (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2

    Znowu artystyczny spad w Dejmkowskim, byłym znakomitym teatrze. Szkoda.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Trudne sprawy.

    Dejmkowo (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7

    Obserwując dokładnie poczynia Teatru Nowego i dyrektora Dudka nasuwa mi się jedna myśl jawna kpina. Każda premiera jest klęska. Puste widowni. Chaos w repertuarze. Sytuacje z dyrektorami...rozwiń całość

    Obserwując dokładnie poczynia Teatru Nowego i dyrektora Dudka nasuwa mi się jedna myśl jawna kpina. Każda premiera jest klęska. Puste widowni. Chaos w repertuarze. Sytuacje z dyrektorami artystycznymi przypominają bardziej losowanie lotto. Wydział Kultiury i wiceprezydent nie posiadają żadnego pomysłu, nie mówiąc już o merytorycznym przygotowaniu do prowadzenia łódzkiej kultury. Smutno się robi i to bardzo. Popatrzycie na Wrocław, tego chcecie? zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Zasrana polityka jest wszystkie :(

    zgniłe miasto (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Ośmiornica 2

    B. (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7

    Prawda jest taka, że Zdanowska rozdaje karty. Dudek to jej serdeczny przyjaciel. Gdyby nie ona nigdy nie byłby dyrektorem teatru. Pani Prezydent lansuje go za wszelką cenę, jak mówią korytarze UMŁ,...rozwiń całość

    Prawda jest taka, że Zdanowska rozdaje karty. Dudek to jej serdeczny przyjaciel. Gdyby nie ona nigdy nie byłby dyrektorem teatru. Pani Prezydent lansuje go za wszelką cenę, jak mówią korytarze UMŁ, w Nowym ma być sukces to osobista ambicja Zdanowskiej! A co z 2 latami dyrektorowania Dudka w Nowym, kto o to zapyta i rozliczy? Wojtyszko, cóż starszy Pan, który jest zmęczony. Okazuje się, że każdego można kupić, kwestia ceny. Szkoda.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Teatr Pinokio!

    Konrad! (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

    Po wyborach już mnie wywalą. Przepraszam wszystkich za swoje zachowanie.


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Moderator

    Zniesmaczona (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 2

    Czy jest jakiś moderator w tej gazecie i skończy z tym chamstwem?

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo