MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Proces w Łodzi. Na ławie oskarżonych policjanci z Piątku. Prokuratura zarzuca im brutalne interwencje. Jedna osoba zmarła

Wiesław Pierzchała
Wiesław Pierzchała
Na procesie policjantów z Piątku pod Łęczycą oskarżonych o brutalne interwencje w środę 12 czerwca jako świadek w Sądzie Okręgowym w Łodzi zeznawał  ówczesny komendant powiatowy policji w Łęczycy – Zbigniew Gruszczyński
Na procesie policjantów z Piątku pod Łęczycą oskarżonych o brutalne interwencje w środę 12 czerwca jako świadek w Sądzie Okręgowym w Łodzi zeznawał ówczesny komendant powiatowy policji w Łęczycy – Zbigniew Gruszczyński Wiesław Pierzchała
Proces policjantów z Piątku w powiecie łęczyckim, których prokuratura oskarżyła o brutalne interwencje ze skutkiem śmiertelnym włącznie, dobiega końca w Sądzie Okręgowym w Łodzi. Trwają przesłuchania ostatnich świadków.

Na ławie oskarżonych zasiada sześć osób. Wśród nich jest 35-letni Kamil C., czyli główny oskarżony, który usłyszał aż 20 zarzutów. Według śledczych, odznaczał się wyjątkową brutalnością wobec zatrzymanych. Jednego z nich, 30-letniego Marcina K., miał tak pobić, że ten zmarł. Kamil C. jako jedyny z oskarżonych przebywa w areszcie śledczym. Pozostali policjanci odpowiadają z wolnej stopy.

Zobacz więcej zdjęć

Proces w Łodzi: komendant o oskarżonych

Na rozprawie w środę 12 czerwca jako świadek zeznawał ówczesny komendant powiatowy policji w Łęczycy – Zbigniew Gruszczyński, czyli przełożony oskarżonych policjantów z Piątku. Z jego wypowiedzi wynikało, że nie było zastrzeżeń wobec służby oskarżonych stróżów prawa. Nie byli karani, ale wprost przeciwnie – wyróżniani i nagradzani. Nie toczyły się wobec nich żadne postępowania. Wyjątkiem był przypadek oskarżonego Artura W., wobec którego „wszczęto postępowanie o niekontrolowany wystrzał z broni palnej”.

Proces w Łodzi: w miejscu śmierci

Ówczesny młodszy inspektor Zbigniew Gruszczyński był w miejscu znalezienia zwłok Marcina K. Przyznał, że z początku wyglądało to na zgon naturalny. Po kilku dniach dowiedział się, zapewne od swego zastępcy, o wcześniejszej interwencji policjantów z Piątku wobec Marcina K., o czym niezwłocznie poinformował swego przełożonego, czyli komenda wojewódzkiego policji w Łodzi.

Proces w Łodzi: bili i wywozili

Przypomnijmy, że prokuratura zarzuciła sześciorgu policjantom z Piątku, że swoje ofiary bili pięściami, okładali pałkami, wywozili w odległe miejsca i porzucali. Pamiętna, zakończona tragedią interwencja młodszego aspiranta Kamila C. i starszej sierżant Małgorzaty R., miała miejsce 2 kwietnia 2021 roku w domu Zdzisławy K. w Piątku. Kobieta poprosiła policjantów o pomoc, gdyż jej syn Marcin K. wrócił pijany do domu i zaczął jej grozić. Efekt był taki, że mężczyzna – według śledczych - został pobity przez oskarżonych stróżów prawa i porzucony w brzozowym zagajniku koło polnej drogi w Janówku w gminie Piątek. Tam zmarł.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Strefa Biznesu: Ceny złota na nowym, historycznym poziomie

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki