Śmieciówki zamiast umów o pracę. Tak oszukują pracodawcy z Łodzi i województwa. To warto wiedzieć zanim zacznie się pracę

Alicja Zboińska
Alicja Zboińska

Wideo

Część pracodawców z województwa łódzkiego proponuje tzw. śmieciówki zamiast umów o pracę, dzięki czemu oszczędza na kosztach. Pokazały to kontrole Okręgowego Inspektoratu Pracy w Łodzi, do którego poskarżyli się pracujący. Problem występuje od lat.

W tym tygodniu Państwowa Inspekcja Pracy zorganizowała konferencję online pod hasłem "Umowa o pracę a umowa cywilnoprawna", podczas której omawiano różnice między poszczególnymi rodzajami umów.

- Jeżeli dana osoba wykonuje pracę określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie przez niego wyznaczonym, za wynagrodzeniem to jest to zatrudnienie na podstawie umowy o pracę - mówi Kamil Kałużny rzecznik Okręgowego Inspektoratu Pracy w Łodzi. - Przy zachowaniu tych warunków nie jest dopuszczalne zastąpienie umowy o pracę umową cywilnoprawną, np. zleceniem.

Skargi pracowników do inspektorów

W pierwszym roku pandemii do Okręgowego Inspektoratu Pracy w Łodzi wpłynęło pięć skarg dotyczących umów o pracę. Trzy osoby pracowały na podstawie pozornych umów zlecenia, natomiast dwie nie miały żadnej umowy na piśmie.

- Przeprowadziliśmy trzy kontrole i wydaliśmy nakazy pracodawcom, ale nie zostały wykonane, natomiast w dwóch przypadkach nie udało się przeprowadzić kontroli ze względu na brak współpracy ze strony pracodawcy, pandemię i likwidację działalności gospodarczej - mówi Kamil Kałużny. - Zostało wniesionych pięć powództw, dwa zakończyły się zawarciem ugody przed sądem, trzy sprawy jeszcze się toczą.

Przed pandemią więcej skarg

Okazuje się, że w pierwszym roku pandemii koronawirusa znacznie spadła liczba tego typu skarg. W latach 2016-2018 inspektorzy pracy wnosili kilkadziesiąt powództw. Kontrole wykazały, że osoby zatrudnione na podstawie umów zlecenia miały takie same obowiązki i wykonywały takie same czynności jak pracownicy. Z ich oświadczeń wynikało, że umowy zlecenia były zawierane pod wpływem przymusu ekonomicznego, a osoby zatrudniane nie miały wyboru, co do podstawy zatrudnienia. Jedyną proponowaną umową było zlecenie. Inspektorzy pracy doszli do wniosku, że wybór ograniczał się do możliwości podjęcia lub niepodjęcia pracy.

Kontrolujący domagali się od szefów zawarcia umów o pracę i to w pełnym wymiarze czasu pracy. Gdy tak się nie stało, skierowali sprawy do sądu, a sędziowie przyznali im rację we wszystkich przypadkach. Właściciele firm zdecydowali się na złożenie skarg kasacyjnych do Sądu Najwyższego, ale w ubiegłym roku odmówił on przyjęcia skarg.

Gdzie szukać pomocy?

Osoby, które mają zastrzeżenia dotyczące umów proponowanych przez szefów, mogą zgłosić się do Okręgowego Inspektoratu Pracy w Łodzi przy al. Kościuszki 123 lub skontaktować się telefonicznie pod numerem 42 636 23 13.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie