Szkoda,że LZS Chrząstawa odwołał świętowanie, bo była szansa na wygraną ŁKS Łódź

Dariusz Piekarczyk
ŁKS Łódź przegrał w Gdyni z Arką
ŁKS Łódź przegrał w Gdyni z Arką Fot. Artur Kraszewski/ŁKS Łódź
Udostępnij:
Po raz 24 piłkarze ŁKS Łódź zeszli pokonani z boiska po meczu PKOEkstraklasy. W sobotę ulegli w Gdyni Arce 2:3 (0:3). Dodajmy, że łodzianie nigdy w historii nie wygrali meczu o punkty na boisku Arki.

Do końca tego tragicznego w wykonaniu ŁKS Łódź sezonu jeszcze tylko dwie kolejki i całe szczęście, bo kibice nie będą musieli oglądać tego co też na boisku wyczyniają podopieczni Wojciecha Stawowego. Swoją drogą naprawdę szkoda, że odwołano imprezę z okazji 40-lecia istnienia LZS Chrząstawa. Prezes tego B-klasowego klubu, który od dawien dawna nie wygrał meczu w lidze,Bohdan Kwaśniak twierdził, że ŁKS miał przyjechać na jubileusz i nawet wziąć udział w mini turnieju. Jak nic łodzianie z Chrząstawą, czy Piaskiem Potworów poradziliby sobie. Wróćmy jednak na stadion w Gdyni. Sobotni mecz pierwszoligowców, bo zarówno Arka jak i ŁKS, pożegnały się wcześniej z elitą, już w 2 minucie mógł przynieść gola miejscowym. Arkadiusz Malarz złapał jednak piłkę na linii bramkowej po strzale Marcusa Viniciusa, który rozgrywał w barwach Arki 200 oficjalny mecz. W 19 minucie jubilat dopiął swego. Otrzymał dokładne podanie od wychowanka ŁKS Adama Marciniaka i strzałem z najbliższej odległości wpakował piłkę do siatki. Goście odpowiedzieli minimalnie niecelnym uderzeniem Pirulo. Arka za to szalała na całego. W 41 minucie Maciej Wolski popchnął we własnym polu karnym Marcusa Viniciusa i sędzia wskazał na “wapno”. Michał Nalepa nie pomylił się, choć Arkadiusz Malarz wyczuł jego intencję. Już w doliczonym czasie gry “znokautował” ŁKS Maciej Janowski pakując piłkę do siatki z około metra. Po przerwie na boisku pojawił się Samuel Corral i już 10 minut później Hiszpan zdobył pierwszą, a kto wie czy nie ostatnią, bramkę w barwach ŁKS. Po tym golu łodzianie przejęli inicjatywę i swoje okazje mieli Maciej Dąbrowski oraz Pirulo. Za to w 85 minucie rezerwowy Łukasz Sekulski strzelił gola. Na więcej łodzian już stać nie było. Tak więc trener Wojciech Stawowy nadal pozostaje bez wygranej w ekstraklasie z ŁKS. Podobno, ale tylko podobno, szkoleniowiec ma się jednak rozstać po sezonie z łódzkim klubem. Pożyjemy, zobaczymy.

ARKA GDYNIA - ŁKS ŁÓDŹ 3:2 (3:0)
Bramki
1:0 - Marcus Vinicius (19)
2:0 - Maciej Nalepa (41, rzut karny)
3:0 - Maciej Jankowski (45+1)
3:1 - Samuel Corral (55)
3:2 - Łukasz Sekulski (85)

Arka: Pavels Śteinbors - Damian Zbozień, Adam Danch, Frederik Helstrup, Adam Marciniak - Mateusz Młyński, Michał Kopczyński, Michał Nalepa, Dawid Markiewicz (90+2, Douglas Bergqvist), Marcus Vinicius (69, Kamil Antonik) - Maciej Jankowski (82, Oskar Zawada). Trener: Ireneusz Mamrot.

ŁKS: Arkadiusz Malarz - Maciej Wolski, Carlos Moros Gracia, Maciej Dąbrowski, Adrian Klimczak - Pirulo, Maksymilian Rozwandowicz, Dragoljub Srnić, Ricardo Guima (46, Michał Trąbka), Adam Ratajczyk - Jakub Wróbel (46, SamuEL Corral; 70, Łukasz Sekulski). Trener: Wojciech Stawowy. Kierownik drużyny; Jacek Żałoba.

Żółte kartki: Mateusz Młyński - Ricardo Guima, Adrian Klimczak.
Sędziował: Artur Aluszyk (Szczecin). Widzów: około 1.600.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mistrzostwa w Polsce zwiększą popularność strzelectwa i rugby

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Łódzki
Dodaj ogłoszenie