18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Urzędnicy nie chcą Rospudy bis pod Łaskiem

Bożena Bilska-Smuś
Rybka zwana kozą wreszcie zwróciła na siebie uwagę
Rybka zwana kozą wreszcie zwróciła na siebie uwagę fot. Internet
Niewielka rybka - koza złotawa, która mieszka w rzece Grabi pod Łaskiem, i rosnąca nad jej brzegami roślina śmiałek podgięty mogą zmienić przebieg ekspresowej trasy S8 z Wrocławia do Warszawy. Szefowie Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Łodzi boją się protestów ekologów i już planują nowe warianty drogi w woj. łódzkim.

Nie chcą dopuścić, by pod Łodzią rozpętała się międzynarodowa afera, jak w przypadku inwestycji w dolinie rzeki Rospudy na Suwalszczyźnie.

- Jeśli jest ryzyko, że może być konflikt, to wybiera się przebieg drogi najbardziej bezpieczny. Trwają konsultacje społeczne - mówi Maciej Zalewski, rzecznik prasowy Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Łodzi.

- Chcemy ominąć cenne przyrodniczo gatunki i dlatego pracujemy nad 6 wariantami.

Paweł Grzybowski ze Stowarzyszenia Ekologiczno-Kulturalnego "Gaja" w Łodzi, nie ma wątpliwości, że trzeba chronić gatunki, które są cenne pod względem przyrodniczym. I cieszy się z rozsądku urzędników łódzkiej GDDKiA.

- W przypadku Rospudy Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad wykazała się kompletną ignorancją, upierając się przy jednym przebiegu drogi - mówi łódzki ekolog. - Mam nadzieję, że w dolinie Grabi wskaże alternatywny przebieg, bo w przeciwnym razie może się powtórzyć taki konflikt budowniczych i ekologów jak w dolinie Rospudy.

Dolina Grabi została uznana za cenną dla Unii Europejskiej i znalazła się w projektowanej sieci Natura 2000. Program zakłada ochronę siedlisk przyrodniczych oraz gatunków, które uważa się za cenne i zagrożone w całej Europie. Ichtiolog Wojciech Zieleniewski z Polskiego Związku Wędkarskiego dodaje, że ochrona kozy złotawej jest tak ważna dlatego, że jest to gatunek objęty w Polsce całkowitą ochroną, mało rozpoznany i bardzo rzadki.

Zdzisław Cyganiak, przyrodnik z gminy Wartkowice pod Poddębicami, uważa, że trzeba walczyć o ochronę środowiska za wszelką cenę.

- Jeśli człowiek działa przeciw naturze, to powoduje straty, których zazwyczaj nie da się odrobić. Wiem co się stało, gdy była budowana autostrada A2. Straciliśmy żurawie i przejścia dla zwierząt, bo nadleśnictwo nie alarmowało, że trzeba je zachować - denerwuje się przyrodnik.

Andrzej Wiercioch, regionalny konserwator przyrody w Łodzi, uspokaja: - Poprzemy ten wariant "ósemki", który spowoduje najmniej kolizji. Istnieją rozwiązania techniczne, na przykład estakady, które pozwalają ominąć cenne siedliska. Oczywiście, takie rozwiązania kosztują. Istnieje też możliwość kompensacji przyrodniczej, czyli odtworzenia cennego siedliska w innym miejscu.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki