Brat Jakub będzie Piłatem

Dariusz Piekarczyk
Pierwsza próba w klasztorze Ojców Bernardynów w Warcie to głównie przymierzanie strojów Dariusz Piekarczyk
- W Popielec w klasztorze Ojców Bernardynów w Warcie była pierwsza próba przed Misterium Męki Pańskiej. Piłatem będzie aktor znany z "M jak miłość"

To będzie wyjątkowe Misterium Męki Pańskiej w Warcie. Nie dlatego, że grane po raz czwarty, że największe w naszym regionie, a dlatego, że w rolę Piłata wcieli się brat Jakub Strzelecki. Tak, tak, to ten sam, którego znamy z popularnego serialu telewizyjnego "Miasto z morza", gdzie gra główną rolę Krzysztofa Grabienia, z seriali telewizyjnych "Czas honoru", "Na dobre i na złe" czy "M jak miłość". Od kilku miesięcy brat Jakub Strzelecki przebywa w klasztorze Ojców Bernardynów w Warcie. Jest jednym z postulantów. W Popielec aktorzy mieli pierwszą próbę przed procesją, która ulicami miasteczka przejdzie 27 marca. Tym razem będzie prawie pół setki aktorów i kilka tysięcy ludzi na ulicach. - To dla mnie duża przygoda - mówi Jakub Strzelecki. - Jeszcze nigdy nie brałem udziału w czymś takim. Nawet materiałów filmowych nie widziałem. Ciekaw za to jestem, jak misterium przeżywają ludzie, czy targają nimi emocje, czy tylko jest to dla nich atrakcja. Rola Piłata? Zastanawiam się często nad tą postacią. Zresztą my często, tak jak i on, umywamy ręce, uciekając od różnych rzeczy. Piłat to postać subtelna. Chciał pomóc Jezusowi, ale nie miał odwagi. Jak często my mamy do czynienia z tchórzostwem? Wiem, że aktorzy liczą na moją pomoc. Na ile będę mógł, pomogę, ale rola Jezusa to rola największego kalibru. Mam dla jej odtwórcy wielki szacunek i podziw.

- Liczymy na jego doświadczenie i pomoc - mówi Paweł Stępień, który od początku istnienia Misterium Męki Pańskiej wciela się w rolę Chrystusa. - Dla mnie to o tyle ważne, że brat Jakub będzie na pierwszej stacji, na której Chrystus spotyka się z Piłatem. To najtrudniejsza stacja. Raz, że pierwsza, więc rozkręcałem się, a dwa, jakoś zawsze nie leżała mi.

Paweł Stępień, to prawdziwa historia wareckiej inscenizacji, bez niego misterium zapewne byłoby, ale już nie takie. - Ja żyję misterium tak intensywnie od pierwszej próby. Misterium to dla mnie świętość. Powinienem mieć mniejszą tremę, a jest coraz gorzej. Może to diabeł kusi i kusi?

- U mnie, im bliżej, tym trema większa - wyjawia z kolei Klaudia Jachowicz, która po raz drugi wcieli się w rolę Matki Bożej. Klaudia jest uczennicą trzeciej klasy Liceum Ogólnokształcącego w Warcie. - Jestem zaszczycona, że mogę wcielić się w rolę Matki Bożej. Moim rówieśnikom może się wydawać, że to dziwne, że udzielam się w kościele, ale ja się tego nie wstydzę, wręcz przeciwnie, czuję się zaszczycona. Jak przeżywam procesję? Najtrudniej jest mi na stacji czwartej, kiedy Matka Boska spotyka się z cierpiącym synem, musi spojrzeć w jego umęczone oczy, widzi zakrwawioną twarz.

CZYTAJ DALEJ NA NASTĘPNEJ STRONIE

- Byłoby łatwiej, gdyby nie krzyż - nie ma wątpliwości Paweł Stępień. - Bo wie pan, krzyż jest ciężki, niewygodny, wbija się w bark, rani ciało. Po pierwszej procesji to była po prostu tragedia, ramiona miałem strasznie poranione, aż do krwi, ręki nie mogłem do góry podnieść. Ale potem wpadłem na pomysł, że krzyż trzeba jak najczęściej przerzucać z jednego ramienia na drugie. Przerzucać, łatwo powiedzieć, to trzeba zrobić tak, żeby ludzie nie widzieli, a to już nie jest łatwe, bo ludzi wokół multum, są na wyciągnięcie ręki, patrzą ci w oczy. Żołnierze otaczają mnie jak najciaśniej, podnoszą lekko krzyż, a ja zmieniam bark. Pyta pan jak reagują ludzie, czy ja coś widzę podczas misterium? Ja jestem w innym świecie, w tym sprzed dwóch tysięcy lat. Czasem jakieś odgłosy do mnie dochodzą, widzę jak ludzie płaczą. Najczęściej widzowie rugają żołnierzy, którzy mnie biczują. "Co wy robicie, czemu tak mocno go bijecie" - tego rodzaju okrzyki zdarzają się często. Tak jak wspomniałem, najgorzej jest na czwartej stacji, ale trudne jest także obnażanie, bo zimno, chociaż Bozia czuwa nade mną, bo ani raz się nie zaziębiłem. Ukrzyżowanie? Nie wiszę na krzyżu. Mamy w klasztorze naturalnej wielkości figurę Chrystusa. Jak jest przybijanie do krzyża na placu przed klasztorem, to wtedy niepostrzeżenie znikam. Mam swoją kryjówkę. Figura niesiona jest potem do kościoła, gdzie wszyscy biorący udział w misterium podchodzą i ją całują. Ja jestem wtedy w zakrystii.

Krzysztof Klimaszewski także będzie grał po raz czwarty. Tym razem Kajfasza. - Dla mnie misterium to takie żywe Pismo Święte - mówi. - Czuję wielką satysfakcję, że mogę przybliżyć, zwłaszcza dziecom, wydarzenia sprzed dwóch tysięcy lat.

Zgoła inaczej do swojej roli podchodzi Przemysław Świątkiewicz, który ma grać kapłana żydowskiego: - Dla mnie to trzeci występ i postaram się, aby był, tak jak dotychczas, na luzie.- Ja z kolei trafiam na rolę sprzeczną z moimi poglądami, wiarą - wyjawia Rafał Grabiński. - Dlaczego? Bo szydzę z Chrystusa pod krzyżem.

Nie byłoby w Warcie słynnego na okolicę misterium, gdyby nie brat Cherubin (obecnie jest w klasztorze w Piotrkowie Trybunalskim) oraz ojciec Cecylian Szczepanik. Los zetknął te niespokojne dusze. - Jest misterium w Kalwarii Zebrzydowskiej, to czemu nie spróbować w Warcie - mówi Cecylian. - I jakoś poszło. Ale nic z tego by nie wyszło, gdyby nie ludzie. Tu wszystkim się chce.

Misterium to pożyczanie. - Brody i peruki mamy z Teatru Wielkiego z Łodzi - wyjawia ojciec Cecylian. - W tym roku mamy za to siatki maskujące, które posłużą do dekoracji ołtarzy. Stroje też są nasze. Jak jest coś do poprawienia, to jest nasz niezawodny kościelny Tadeusz Chrzan, jak trzeba to przyszyje, połata. Złota rączka.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Jedynym prawdziwym cudem w całej religii katolickiej jest to, że książkę z tak ogromną ilością przemocy, pogardy i przestępczych zachowań uznano za coś świętego. ŻAŁOSNE

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3