reklama

Pobicie Pakistańczyka w Ozorkowie. Proces w Sądzie Okręgowym w Łodzi

Wiesław Pierzchała
Wiesław Pierzchała
Zaktualizowano 
- Nie jestem żadnym rasistą. Jest wprost przeciwnie. Na balu szkolnym tańczyłem nawet z Murzynką - tak oskarżony tłumaczył się w sądzie

Proces trzech młodych mężczyzn, którzy pod nocnym sklepem w Ozorkowie skatowali Pakistańczyka z przyczyn rasowych i religijnych, zaczął się we wtorek w Sądzie Okręgowym w Łodzi.

Sprawa jest bulwersująca. Obcokrajowiec tak został poturbowany, że ze złamanym nosem i wybitymi zębami wylądował w szpitalu. Dwaj oskarżeni przyznali się do winy, wyrazili żal i skruchę, zapewnili, że nie są rasistami, przeprosili pobitego i chcieli się dobrowolnie poddać karze. Jednak trzeci oskarżony podkreślił, że jest niewinny, gdyż był tylko świadkiem incydentu. Zapewnił też, że nic nie ma do obcokrajowców. Wszystkim grozi do pięciu lat więzienia.

Na ławie oskarżonych zasiadają trzej mieszkańcy Ozorkowa, z których dwaj przebywają w areszcie, a jeden odpowiada z wolnej stopy.

Jest nim 37-letni Mariusz S. Odpowiadając na pytania sądu, wyjaśnił, że od czterech miesięcy przebywa na zwolnieniu, a wcześniej pracował jako kierowca ciężarówki, a potem, gdy mu odebrano prawo jazdy, pracował jako mechanik. To właśnie on miał zadać ciężki cios pięścią. Pozostali oskarżeni to 25-letni Damian K., który nie przyznał się do winy oraz 29-letni Dawid S., który oznajmił, że jedynie odepchnął Pakistańczyka i że zabrał mu telefon komórkowy.

Prokurator Katarzyna Malarska - Szatkowska zarzuciła im, że w nocy 3 stycznia br. pod sklepem w Ozorkowie pobili pięściami po twarzy i głowie 43-letniego Asmata U. z Pakistanu ze względu na jego wyznanie i narodowość, przy czym Mariusz S. złamał mu nos i wybił trzy zęby, zaś Dawid S. zrabował telefon.

Pokrzywdzony - przy pomocy tłumaczki - zeznał, że gdy owej pamiętnej nocy skończył pracę w barze z kebabem, to poszedł do sklepu nocnego, aby kupić papierosy. Stali przy nim jacyś mężczyźni. Jeden z nich zapytał, czy jest muzułmaninem. Gdy potwierdził to otrzymał silny cios w twarz. Pakistańczyk przyznał, że nie wie, kto go bił, niemniej obrażenia były tak poważne, że trafił do szpitala.

- To ja go uderzyłem. On upadł i leżał. Nie pamiętam, abym go kopał i zadawał dodatkowe ciosy. Byłem pijany. Gdybym był trzeźwy, to by nie doszło do tego zdarzenia. Mówiłem wtedy coś o islamie i kazałem mu wnosić się z mojego miasta. Jednak nie jestem i nigdy nie byłem rasistą. Bardzo żałuję tego co zrobiłem i chciałbym przeprosić pokrzywdzonego - zeznał Mariusz S.

Jego obrońca wystąpił z wnioskiem, aby 37-latek został skazany na 8 miesięcy pozbawienia wolności, na 10 miesięcy ograniczenia wolności polegającego na wykonaniu prac społecznych - 30 godzin na miesiąc, a także na zapłaceniu Pakistańczykowi 3 tys. zł nawiązki.

Do winy przyznał się też Dawid S., ale zaznaczył, że nie bił i nie kopał Asmata U., a jedynie odepchnął go w sytuacji, gdy uderzony przez kogoś Pakistańczyk wpadł na niego. Ponadto 29-latek przyznał się, że zabrał telefon, który leżał na ziemi obok obalonego obcokrajowca.

- Przepraszam pokrzywdzonego. Żałuję tego, co się stało. Taka sytuacja nie powinna mieć miejsca - zaznaczył Dawid S. Jego obrońca wnioskował, aby skazać go na 8 miesięcy więzienia i na 3 tys. zł nawiązki.

Oba wnioski obrońców o poddaniu się karze spotkały się z aprobatą pani prokurator, jednak sędzia Agnieszka Boczek nie zgodziła się na takie kary dając do zrozumienia, że decyzja zapadnie po wysłuchaniu świadków.

Tymczasem Damian K. w ogóle nie przyznał się do winy. To właśnie on na potwierdzenie słów, że nie jest rasistą, przytoczył sytuację z balu na zakończenie gimnazjum, na którym tańczył z Murzynką.

- Jestem niewinny. Nikogo nie uderzyłem, nikomu nie ubliżyłem i nie uczestniczyłem w zamieszaniu pod sklepem. Nie widziałem, kto pobił obcokrajowca, gdyż w tym momencie odszedłem na bok - zeznał Damian K.

Kolejna rozprawa odbędzie się w środę, 26 kwietnia.

ZOBACZ |Wydarzenia minionego tygodnia w Łódzkiem

CZYTAJ TEŻ:

ZOBACZ |Trzech Polaków z zarzutami za pobicie 44-letniego Pakistańczyka. "Atak mógł mieć podłoże narodowościowe"

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3