Wystawa „Człowiek za burtą. Łodzianie 50 lat po Marcu” przybliża postacie emigrantów z 1968 roku

Matylda Witkowska
Matylda Witkowska
Wystawa „Człowiek za burtą. Łodzianie 50 lat po Marcu” przybliża postacie emigrantów z 1968 roku
Wystawa „Człowiek za burtą. Łodzianie 50 lat po Marcu” przybliża postacie emigrantów z 1968 roku materiały prasowe
Na dworcu Łódź Fabryczna pojawiło się 18 zdjęć łódzkich Żydów, którzy wyemigrowali po Marcu ’68. To część projektu „Człowiek za burtą” opowiadającego o ich losach. Całość będzie można oglądać od niedzieli w Centrum Dialogu im. Marka Edelmana.

W wyniku wydarzeń z marca 1968 roku i antysemickiej nagonki Łódź opuściło, według różnych szacunków, od 1 do 3 tys. mieszkańców pochodzenia żydowskiego. 50 lat później ich wspomnienia i opowieści zarejestrowała para artystów: dziennikarz Aleksander Milchtach Sław oraz fotografka Kamila Bogulewska.

Wywiady z całego

W ramach projektu „Człowiek za burtą. Łodzianie 50 lat po Marcu” artyści przez rok podróżowali po świecie. Przeprowadzili wywiady z 63 osobami głównie z Danii, ale też ze Szwecji, Izraela, USA, a także obecnymi łodzianami.

Wśród nich są m.in. aktorka i reżyserka Gołda Tencer, muzyk Marian Lichtman, czy ocalały z łódzkiego getta Leon Weintraub. Jednym z bohaterów jest sam autor wystawy - Aleksander Milchtach Sław.

W 1968 roku artysta miał 18 lat i właśnie dostał się na anglistykę. Ale nie zaczął studiów, bo jego rodzina wyjechała do Danii. Został tam na stałe.

- Była to bardzo trudna decyzja, którą moja matka podjęła. Nie chciała wyjeżdżać z Polski, była zadeklarowaną komunistką - wspomina.

Portrety emigrantów

18 portretów emigrantów wraz z ich wypowiedziami można już obejrzeć w holu dworca Łódź Fabryczna, gdzie wielu z nich rozpoczęło swoją emigrację. Od niedzieli 48 zdjęć będzie prezentowanych w Centrum Dialogu im. Marka Edelmana w Łodzi. Otwarcie wystawy zaplanowano na godz. 15, część emigrantów będzie obecna osobiście.

Wystawie towarzyszyć będzie część historyczna przygotowana przez doktoranta Uniwersytetu Łódzkiego Andrzeja Czyżewskiego. Składa się ona z plansz przybliżających wydarzenia marcowe i ich kontekst łódzki, krajowy i międzynarodowy.

Wszystkie wywiady dostępne są na stronie projektu czlowiekzaburta.com. Wystawa będzie też pokazywana w Kopenhadze.

Centrum Dialogu

Wystawie „Człowiek za burtą. Łodzianie 50 lat po Marcu” towarzyszą inne wydarzenia w Centrum Dialogu. W poniedziałek o godz. 18 rozpocznie się wykład prof. Dariusza Stoli, dyrektora muzeum Polin, pt. „Kampania antysyjonistyczna w Polsce 1967-1968”. Po nim zaplanowano panel dyskusyjny pt. „Marzec ’68- pół wieku później”. W środę 22 marca pokazany będzie film pt. „Perecowicze” z angielskimi napisami. Będzie też oprowadzanie po wystawie „Człowiek za burtą” po angielsku.

Muzeum Kinematografii

Od środy, 14 marca, w Muzeum Kinematografii w Łodzi czynna będzie wystawa „Filmobcy. Marzec ’68” o filmowcach żydowskiego pochodzenia, którzy wyjechali. Wernisaż odbędzie się o godz. 17. O godz. 16 prezentowany będzie film dokumentalny „Zwyczajny marzec”, a następnie „Dworzec Gdański”. Po wernisażu zaplanowano spotkanie z reżyserką obu filmów Marią Zmarz-Koczanowicz.

Fot. materiały prasowe
Wystawa „Człowiek za burtą. Łodzianie 50 lat po Marcu” przybliża postacie emigrantów z 1968 roku

Zobacz skrót wydarzeń w Łódzkiem minionego tygodnia

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

B
Barnaba
z jej listu otwartego do marszałka Senatu (opublikowaną m.in. w „Głosie Polskim” w Toronto 15-19 kwietnia 1998 r.):
„Ja z rodziną wyjechałam w 1968 r., dostając zezwolenie na wyjazd do Izraela. (…)

Pragnę z całą odpowiedzialnością przekazać informacje, które towarzyszyły tym wydarzeniom:

1. Nikt ani nas, ani Żydów z naszej grupy liczącej około 250 osób z Polski nie wyrzucał. Była to nasza dobra i nieprzymuszona wola.

2. Obywatelstwa polskiego zrzekaliśmy się dobrowolnie. Nie było żadnego przymusu. Postawiono jeden warunek, na który zgodziliśmy się: chcesz wyjechać z Polski – zabieramy ci obywatelstwo.

3. Otrzymaliśmy od rządu odprawy finansowe.

4. Byliśmy wszyscy wdzięczni rządowi polskiemu, że umożliwił tylko i wyłącznie Żydom opuszczenie Polski.

5. Za wydarzenia marcowe jest odpowiedzialna partia i rząd komunistyczny, a nie naród polski”.
r
realista
Historyk Leszek Żebrowski przypomniał, w swoim artykule, że na tle cierpień Polaków pod komunistyczną okupacją, niewygody jakie dotknęły Żydów w marcu 1968 nie były takie straszne.
Historyk w swoim artykule zacytował „opinię marcowej emigrantki Krystyny Miller z jej listu otwartego do marszałka Senatu (opublikowanego m.in. w „Głosie Polskim” w Toronto 15-19 kwietnia 1998 r.):

Cytat:
„Ja z rodziną wyjechałam w 1968 r., dostając zezwolenie na wyjazd do Izraela. (…)
Pragnę z całą odpowiedzialnością przekazać informacje, które towarzyszyły tym wydarzeniom:

1. Nikt ani nas, ani Żydów z naszej grupy liczącej około 250 osób z Polski nie wyrzucał. Była to
nasza dobra i nieprzymuszona wola.

2. Obywatelstwa polskiego zrzekaliśmy się dobrowolnie. Nie było żadnego przymusu. Postawiono jeden
warunek, na który zgodziliśmy się: chcesz wyjechać z Polski – zabieramy ci obywatelstwo.

3. Otrzymaliśmy od rządu odprawy finansowe.

4. Byliśmy wszyscy wdzięczni rządowi polskiemu, że umożliwił tylko i wyłącznie Żydom opuszczenie
Polski.

5. Za wydarzenia marcowe jest odpowiedzialna partia i rząd komunistyczny, a nie naród polski”.

W swoim artykule Leszek Zebrowski przypomniał również, że kiedy komunistyczny okupant nie pozwalał Polakom na emigrację na zachód, to Żydzi mogli emigrować do krajów demokratycznych bez problemów.

Jak przypomina historyk „na tle wcześniejszych fal emigracji osób pochodzenia żydowskiego z PRL
emigracja marcowa wcale nie była największa. W latach 1956-1957, jak tylko pojawiła się możliwość „ucieczki” ze stalinizmu, wyjechało ponad 36,5 tys. osób.

To także była bardzo zróżnicowana emigracja i pamiętajmy – że nie wszyscy posiadali polskie obywatelstwo”.

Leszek Żebrowski przypomniał, że kiedy komuniści odmawiali polskim patriotom ofiarom komunistycznych
represji możliwości wyjazdu na zachód, to „w wielu przypadkach wyjeżdżali ich wcześniejsi prześladowcy – przełożeni w miejscu pracy, aktywiści partyjni, funkcjonariusze UB, Milicji Obywatelskiej, ORMO, sędziowie i prokuratorzy”.

Swój artykuł Leszek Żebrowski zakończył przypomnieniem „że niektórzy prominentni przedstawiciele marcowej emigracji są ścigani przez polskie prawo pod zarzutem popełnienia zbrodni komunistycznej.

Do rangi symboli stalinowskich prześladowców urośli Stefan Michnik i Helena Wolińska, ale przecież historycy szacują, że takich osób były wówczas setki”

Cały artykuł jest na stronie: KIP
B
Barnaba
Pięćdziesiąta rocznica Marca ’68 w Polsce wykorzystywana jest przez lewicowe gazety, media diaspory żydowskiej i izraelskie (a także niemieckie), by ponownie uderzyć w rzekomy „tradycyjny polski antysemityzm”.

Niektórych wpływowych działaczy żydowskich – takich jak Efraim Zuroff – oburza jednak fakt, iż polski rząd „miał czelność” uznać komunizm za system zbrodniczy, nazwać „ludobójczym” i zrównać z nazizmem.

Bo wynikałoby z tego, że skoro komunizm był „ludobójczy”, to Żydzi zajmujący wysokie stanowiska w strukturach partii komunistycznej byli „ludobójcami”. A to podobać się nie może.
G
Gość
przed i po 1989, ze wzgledu na antypolska nagonke przez komunistyczne i postkomunistyczne wladze.

Dlaczego tzw Centrum Dialogu jest Centrum Monologu i Propagandy finansowanej przez mieszkancow Lodzi i jednostronnie krytycznej i antypolskiej?
Dodaj ogłoszenie