Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Z Widzewa na Kaliski w 40 minut

Marcin Bereszczyński
Tomasz Frączek
Pociągi kursujące między dworcem Łódź Widzew a Łodzią Kaliską jadą niekiedy 40 minut, a bywa, że nawet dłużej. Zgodnie z rozkładem jazdy podróż powinna trwać niewiele ponad 20 minut. Podróżni są wściekli i wysiadają na Widzewie, wsiadają tam do tramwaju i... jadą nim w okolice Kaliskiego. To nie absurd, a oszczędność czasu.

- Pociąg, którym codziennie wracam z pracy, wyjeżdżający z Warszawy Centralnej o godz. 16.02 ani razu nie przyjechał do Łodzi Kaliskiej o 18.12. Zwykle przyjeżdża nie wcześniej niż o godz. 18.40, a więc co najmniej 30 minut później. Kierownik pociągu, zapytany o powody opóźnienia odpowiedział mi "a kto by się tam przejmował rozkładem" - napisała do nas pani Monika.

Podróżni, którzy mają dość żółwiego tempa jazdy pociągów wolą wysiąść na Widzewie i dojechać na Kaliski komunikacją miejską. Tramwaj linii nr 10 pokonuje ten odcinek w 26 minut, a w weekendy nawet w 24 minuty, czyli tyle, ile powinien jechać pociąg zgodnie z rozkładem jazdy.

Pociągi kursujące między Łodzią i Warszawą to w większości składy uruchamiane przez PKP Intercity. Spółka szacuje, że w tym roku przyjdzie jej zapłacić aż 600 tys. zł odszkodowania za opóźnione pociągi.

Przepis mówi, że jeśli pociąg spóźni się więcej niż godzinę, to pasażer ma prawo do odszkodowania w wysokości 25 proc. ceny biletu. Jeśli pociąg spóźni się ponad dwie godziny, to odszkodowanie sięgnie 50 proc. ceny biletu. Pieniądze powinny trafić do podróżnego w ciągu miesiąca. Jeśli przewoźnik tego nie zrobi, pasażer powinien zgłosić to do Urzędu Transportu Kolejowego, który nakaże wypłacić odszkodowanie.

PKP Intercity niechętnie wypłaca odszkodowania. Władze spółki twierdzą, że przyczyną opóźnień są nieustanne remonty na liniach kolejowych. Chcą, aby w wypłacie odszkodowań partycypowały PKP Polskie Linie Kolejowe. Negocjacje trwają.

Przyczyną opóźnień na trasie między Widzewem i Kaliską jest remont linii kolejowej. Prace rozpoczęły się 14 września. Miały zakończyć się do grudnia. Niestety, ciągle trwają. Kolejarze zapewniają, że sytuacja powinna zmienić się po świętach. Do 24 grudnia remont ma się zakończyć. Obecnie trwa montaż instalacji na przejazdach kolejowych.

W ramach tej inwestycji wyremontowano m.in. dworzec Łódź Chojny. Remont torów łącznie z przyszłoroczną przebudową dworca Łódź Widzew, nowym przystankiem Łódź Niciarniana i budową Lokalnego Centrum Sterowania kosztuje 300 mln zł.

CZYTAJ TEŻ:
Część pociągów z Warszawy będzie omijać Widzew
Pociągi z Łodzi do Warszawy notorycznie się spóźniają
Z Widzewa na Kaliską w kwadrans

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki