KDP to projekt wciąż możliwy do zrealizowania

Marcin Darda
Krzysztof Kwiatkowski
Krzysztof Kwiatkowski DziennikŁódzki/archiwum
- Mam doskonałą wiadomość: Czesi nie tylko popierają budowę KDP, która połączy Pragę z Wrocławiem, ale już przygotowali wstępne studium wykonalności dla tego projektu i chcą wspólnie z Polską go realizować - mówi Krzysztof Kwiatkowski, poseł PO. Z byłym ministrem sprawiedliwości rozmawia Marcin Darda.

Będzie Pan kuratorem w PZPN? Niedawno wyczytałem, że jest taki scenariusz?
Ci, którzy chcieliby znaleźć mi jakieś dodatkowe zajęcie zapominają, że zajmuję się tym, co jest dla mnie najważniejsze, czyli reprezentowaniem moich wyborców w Sejmie jako poseł Ziemi Łódzkiej. Praca w Sejmie to przede wszystkim stanowienie dobrych przepisów prawa w komisjach. W moim przypadku jest to komisja sprawiedliwości i praw człowieka oraz ustawodawcza, a wkrótce także specjalnie powołana komisja do spraw kodyfikacji prawa. To jest praca, która mnie niezwykle absorbuje. Reprezentuję też Sejm w Krajowej Radzie Sądownictwa. Oprócz tego, bardzo dużo czasu poświęcam na kontakt z moimi wyborcami w Łodzi, pomagając rozwiązywać ich problemy. To wszystko powoduje, że nie mam nawet czasu żeby myśleć o dodatkowych zajęciach.

Nie wymienił Pan szefostwa w Łódzkim Zespole Parlamentarnym. To jest w ogóle coś na miarę pańskich ambicji?
To bardzo ważny zespół, którego zadaniem jest pozytywny lobbing interesów Łodzi w Warszawie. Wielokrotnie przekonywalińmy się w ostatnich 20 latach, że takiego międzypartyjnego porozumienia łódzkich polityków brakuje. Po roku 1989, ze wszystkich dużych miast w Polsce, Łódź zapłaciła najwyższą cenę z uwagi na upadek wielu zakładów odzieżowych i włókienniczych. To ta gałąź przemysłu była zawsze dominująca w naszym mieście. Oczywiście różne sytuacje kryzysowe dotknęły także mieszkańców innych miast, ale jednocześnie, gdy zwalniano górników na Śląsku, to przyjęto specjalny program rządowy liczący setki milionów złotych. Gdy ograniczano wydobycie siarki, również znalazły się pieniądze dla miasta Tarnobrzeg. Wszyscy pamiętamy o różnych akcjach pomocy dla przemysłu stoczniowego na Wybrzeżu, niezależnie od końcowego efektu. Przemysł lekki i jego pracownicy nigdy takiej pomocy się nie doczekali. To są przykłady przekonujące nas o tym, że Łódź potrzebuje porozumienia wszystkich parlamentarzystów niezależnie od opcji politycznej. Moje słowa nie są przytykiem do kogokolwiek, bo przez te 20 lat w Polsce rządzili wszyscy: od lewicy przez centrum po prawicę.

Pański przyjaciel z PO, senator Maciej Grubski twierdzi, że ponadpartyjność takiego zespołu to głupota, bo każda partia ma inne interesy. I podał przykład ostatniego spotkania zespołu na temat służby zdrowia: członkowie prezydium zespołu z SLD chcieli przywalić resortowi zdrowia, a Pan nie.
Na samym początku pragnę zauważyć, że pan senator Grubski, członek PO, nie był na spotkaniu z dyrektorem Narodowego Funduszu Zdrowia. W związku z tym nie wie, że na tym spotkaniu nie rozmawialiśmy o ministrze zdrowia, a o tym, co dzisiaj jest dla łodzian najważniejsze - które przychodnie i szpitale mają kontrakty i jakie usługi medyczne będą wykonywać dla mieszkańców naszego miasta. Co do samego Zespołu - jego istotą jest to, by współpraca trwała niezależnie od zmian politycznych. Dziś rządzi PO i mam nadzieję, że dla dobra Polski będzie rządzić dobrze i długo. Ale w polityce rządy się zmieniają, to naturalne. A pomysł na Łódzki Zespół Parlamentarny to pomysł na współpracę niezależną od zmieniającej się sytuacji politycznej i cieszę się, że trzydziestu parlamentarzystów wybranych we wszystkich okręgach wyborczych naszego województwa zrozumiała głęboki sens powołania zespołu i włącza się w jego prace.

Tylko trzydziestka zrozumiała? Co z pozostałą ósemką?
Zespół jest i będzie otwarty nie tylko dla parlamentarzystów z województwa łódzkiego. Jeżeli posłowie i senatorowie wybrani w innej części kraju chcą wspierać rozwój Polski centralnej, a stało się tak z Kaszubskim Zespołem Parlamentarnym, również jesteśmy na taką współpracę otwarci. Chcemy, żeby Łódź jako synonim ziemi obiecanej, która daje nowe szanse, była aktualna nie tylko w wymiarze historycznym, ale i współczesnym.

A co z kolejami dużych prędkości? Czy to nie był zbyt wcześnie odtrąbiony sukces zespołu? Minister transportu powiedział, że tej kasy co ją znaleźliście, po prostu nie ma.
Nikt nie ogłaszał sukcesu, sukces będzie wtedy, kiedy łodzianie będą mogli jeździć szybkim pociągiem. Poinformowaliśmy, gdzie mogą znaleźć się pieniądze na tę inwestycję bez potrzeby ich zabierania z innych projektów w Polsce. Przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso ogłosił, że będzie dążył do powstania w nowej perspektywie finansowej UE 2014-2020, funduszu europejskiego, tzw. CEF, którego zadaniem będzie finansowanie międzynarodowych projektów infrastrukturalnych. Sądzimy, że projekt KDP powinien być finansowany za pomocą tego funduszu. Dziś jednak nie mamy gotowego projektu budowy KDP. Gdyby okazało się, że ten instrument powstanie, a oprócz Komisji bardzo mocno popierają to Francuzi i Hiszpanie, a Niemcy nie wykluczają poparcia, to w naszym interesie narodowym jest żebyśmy mieli gotowy projekt, który będziemy mogli zgłosić. Dlaczego? O te pieniądze nie będziemy rywalizować w kraju, czyli pieniądze na KDP nie będą kosztem inwestycji kolejowych w innym miejscu Polski. Te pieniądze albo dostaniemy my we współpracy z innymi zagranicznymi partnerami, albo pójdą one do Francji, Hiszpanii czy Włoch. Dlatego uważam, że w przyszłości warto realizować ten projekt, szczególnie, że bardzo wiele na to wskazuje, że ten fundusz zostanie przyjęty. Mam zresztą doskonałą wiadomość: Czesi nie tylko popierają budowę KDP, która połączy Pragę z Wrocławiem, ale już przygotowali wstępne studium wykonalności dla tego projektu i chcą wspólnie z Polską go realizować. Zatem już dziś wiemy, że mielibyśmy partnerów na realizację KDP w układzie Warszawa-Łódź-Wrocław-Praga, a wiele na to wskazuje, że można by realizować tę inwestycję także w układzie Łódź-Poznań-Berlin.

Ale to wszystko co Pan mówi w żaden sposób nie zmienia znaczenia słów ministra transportu, który nie chce teraz tego projektu realizować. Czyli my możemy sobie chcieć.
Polski rząd stoi na stanowisku, że lepiej by było, żeby te 50 mld euro, czyli 225 mld zł przeznaczyć na projekty realizowane w poszczególnych krajach. A wiele wskazuje na to, że przewodniczący Barroso przeforsuje powstanie tego nowego funduszu. Wtedy Polska powinna przedłożyć projekty, które mogą być z niego finansowane. Autostradę do Niemiec już mamy, autostradę do Czech budujemy. Lepszego od KDP projektu nie będzie, a Komisja Europejska faworyzuje projekty kolejowe, podkreślając, że ta forma transportu choćby z uwagi na względy ekologiczne, jest lepsza niż transport samochodowy. Stąd projekt KDP to ogromna szansa dla Łodzi, ale przede wszystkim dla całej Polski.

Ale projektu wciąż nie ma, a minister zamyka Centrum KDP, które za tem projekt odpowiada.
To nie tak. Minister Nowak mówi, że KDP to bardzo ciekawy projekt do realizacji, tylko w dłuższej perspektywie czasowej. Nie ma w tej sprawie jeszcze ostatecznej decyzji. Warto utrzymać zespół fachowców, którz przygotowują Polskę do tej inwestycji. Polska jest jednym z tych krajów w Europie, które mają najsłabiej rozwiniętą infrastrukturę kolejową. Przytoczę wskaźnik gęstości sieci dla państw naszej częci Europy: Niemcy mają 120 km linii kolejowych na 100 km kwadratowych, Czesi ponad 100, a Węgrzy 85. Polska tylko 64. Z całej polskiej sieci tylko 5 procent ma dopuszczalną prędkość maksymalną 160 km na godzinę i więcej. Ponadto 160 km/h to zbyt mało, aby osiągnąć wystarczająco krótkie czasy przejazdu pomiędzy miastami polskimi na miarę XXI wieku. Polska kolej wymaga natychmiastowych inwestycji, szczególnie z pieniędzy, których nie musimy zabierać innym inwestycjom w naszym kraju. Dzisiaj jesteśmy jedynym z 6 największych krajów Unii Europejskiej, który nie ma kolei dużych prędkości. Najwyższy czas to zmienić.

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

f
fan
Aby znaleźć pieniądze, warto zlikwidować resztę linii! ;-) Niezły pomysł?

Już jest realizowany... kolejowe-info.blogspot.com
m
marokanka
"chcieli przywalić resortowi" "że tej kasy co ją znaleźliście, po prostu nie ma" - to cytaty z pytań dziennikarza. Może by uruchomić w redakcji jakieś korepetycje z języka polskiego?
b
blixa
Abstrahując od problemu KDP, ten zespół to jest chyba pomysł na promocję Kwiatkowskiego i Godsona. Obawiam się, że najcelniejszą tezę tego wywiadu Darda wypowiedział cytując w pytaniu Grubskiego
Ł
ŁODZIANIN
TRACIĆ ANI CHILI CZASU,TEN PROJEKT MUSI BYĆ REALIZOWANY SĄ DUŻE PIENIĄDZE DO WYJĘCIA Z UNII EUROPEJSKIEJ BYĆ MOŻE TO JEST OSTATNIA SZANSA(WSZYSCY WIEMY DLA CZEGO),A SŁOWA MINISTRA NOWAKA NIE SĄ WARTE WARTE FUNTA KŁAKÓW BO TO ŻE WRÓCIMY DO PROJEKTU W PÓŹNIEJSZYM CZASIE TO OBIECYWANIE GRUSZEK NA WIERZBIE A GŁUPIEMU RADOŚĆ.JEŚLI TEN PROJEKT ZOSTANIE UTRĄCONY MINISTER NOWAK POWINIEN STANĄĆ POD TRYBUNAŁEM ZA DZIAŁANIE NA SZKODĘ PAŃSTWA.
W
Wdzięczny
Dziękuję p. redaktorowi za obnażenie tego "ukochanego" przez łodzian "polityka".
Dodaj ogłoszenie