Związkowcy ze ZWiK oskarżają prezydent Łodzi: "cel to doprowadzenie do upadłości naszej spółki"

Marcin Darda
Marcin Darda
Akt desperacji związków zawodowych z Zakładu Wodociągów i Kanalizacji: proszą o interwencję przewodniczącego Rady Miejskiej, a do prezydent Łodzi Hanny Zdanowskiej (PO) piszą, iż potrzebne jest "odpowiedzialne zarządzanie, a nie fikcja".CZYTAJ DALEJ NA KOLEJNYM SLAJDZIE>>>
Akt desperacji związków zawodowych z Zakładu Wodociągów i Kanalizacji: proszą o interwencję przewodniczącego Rady Miejskiej, a do prezydent Łodzi Hanny Zdanowskiej (PO) piszą, iż potrzebne jest "odpowiedzialne zarządzanie, a nie fikcja".CZYTAJ DALEJ NA KOLEJNYM SLAJDZIE>>>
Udostępnij:
Akt desperacji związków zawodowych z Zakładu Wodociągów i Kanalizacji: proszą o interwencję przewodniczącego Rady Miejskiej, a do prezydent Łodzi Hanny Zdanowskiej (PO) piszą, iż potrzebne jest "odpowiedzialne zarządzanie, a nie fikcja".

Głębokie obawy związkowców o przyszłość spółki wynikają z kilku powodów, ale najnowszy to ogłoszenie przez zarząd przetargu na 10 mln zł kredytu pod spłatę "bieżących zobowiązań" ZWiK. W minionym tygodniu zapytaliśmy rzecznika spółki co to za zobowiązania, ale odesłano nas do specyfikacji przetargu, jednak specyfikacja tego nie wyjaśnia. Dla związkowców z kolei sytuacja jest jasna: skoro potrzebny jest kredyt, to znaczy, że spółka traci płynność finansową, a powodem według nich, jest zbyt wysoki czynsz dzierżawny, który ZWiK odprowadza do Łódzkiej Spółki Infrastrukturalnej. W spółce odżywają nastroje z 2012 r., kiedy to obawiano się, że prezydent Łodzi Hanna Zdanowska (PO) chce sprzedać ZWiK prywatnemu właścicielowi.

"(...) Działania Nadzoru Właścicielskiego od 2019 r. mają na celu doprowadzić do upadłości ZWiK, choć jest to spółka niezbędna w infrastrukturze krytycznej naszego miasta" - piszą związkowcy do prezydent Łodzi. - Potrzeba Odpowiedzialnego zarządzania, a nie fikcji. Na Pani jako Prezydencie Łodzi spoczywa bezpośrednia odpowiedzialność za zaistniałą sytuację".

Co jest absolutnym ewenementem, pod korespondencją do prezydent Łodzi podpisali się liderzy wszystkich związków zawodowych ZWiK, nawet tych sympatyzujących z PO i Nową Lewicą, czyli partii współrządzących Łodzią, a to dla prezydent Łodzi powinno być poważnym sygnałem. Oskarżenie o celowym doprowadzaniu do upadłości niby kierowane jest pod adresem Biura Nadzoru Właścicielskiego, ale to komórka podlegająca przecież prezydentowi Łodzi, właścicielowi spółki, a służby prezydent nieraz zapewniały, że nie ma żadnych planów prywatyzacji ZWiK. Kolejny list wysłano do szefa Rady Miejskiej Marcina Gołaszewskiego (KO). Pada w nim prośba o wpłynięcie na Nadzór Właścicielski UMŁ, by "przywrócić stabilność spółce". Gołaszewski przyznał, że korespondencji jeszcze nie otrzymał, ale przekaże ją radnym.

Skąd straty w spółce, która przynosiła niegdyś największe zyski? ZWiK przyniósł stratę za 2020 r., prawie 6 mln zł., po raz pierwszy w historii spółki. Sekretarz miasta Wojciech Rosicki w korespondencji do związkowców przekonywał, że strata to efekt wyłącznie niezatwierdzania podwyżek opłat za wodę i ścieki przez Państwowe Gospodarstwo Wodne "Wody Polskie". W sądach administracyjnych różnych szczebli do dziś leżą skargi ZWiK na "Wody Polskie" za niezatwierdzenie 30-40 proc. podwyżek z
lat 2020 i 2021, stąd łodzianie wciąż płacą według taryfy z 2018 r. Nie tylko sekretarz miasta, ale i prezes ZWiK Jacek Kaczorowski (PO) twierdzi, że niezatwierdzanie wyższych taryf przez "Wody Polskie" to działanie czysto polityczne, bo to urząd kontrolowany przez rząd PiS.

Jednakże prezes "Wód Polskich" Przemysław Daca uzasadniając odrzucenie wyższych taryf dla Łodzi zwracał uwagę przede wszystkim na zbyt wysoki czynsz dzierżawny. Tak się składa, że właśnie 2020 r. był tym, w którym ZWiK zapłacił najwyższy w historii czynsz dzierżawny - 85,3 mln zł netto dla ŁSI za korzystanie z sieci wod-kan, wyższy o ponad 15 mln zł niż w 2019 r. ŁSI część czynszu reinwestuje w sieć, część odprowadza do budżetu miasta, a wysokość czynszu ustala prezydent Łodzi, jednakże dokładny algorytm wyliczeń nigdy nie został upubliczniony. Na przykład w 2021 r. czynsz ZWiK był niższy o 20 mln zł od tego z 2020 r. co niektórzy tłumaczyli chęcią obłaskawienia prezesa "Wód Polskich" by był bardziej skłonny do zatwierdzenia wyższej taryfy za wodę i ścieki, ale jeśli tak, to fortel okazał się nieskuteczny. Wciąż nie ma zarządzenia prezydent Łodzi co do wysokości czynszu dla ZWiK na 2022 r., ale nieoficjalne informacje wskazują, że będzie to powrót do kwoty 85-90 mln zł.

Od stycznia 2022 r. ZWiK pracuje jako spółka, która wchłonęła Grupową Oczyszczalnię Ścieków. Połączenie - według zapowiedzi władz miasta - miało przynieść około 4 mln zł oszczędności, tymczasem spółka by się ratować musi zaciągnąć 10 mln zł kredytu.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Witold Waszczykowski o stałej obecności armii USA w Polsce

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Łódzki
Dodaj ogłoszenie